Reklama

Świat nam podpowie

Świat nam podpowie

05.11.2018
Czyta się kilka minut
Z

Zapewniam was: Nie przeminie to pokolenie, dopóki nie spełni się to wszystko. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą. O tym jednak, kiedy nadejdzie ten dzień i godzina, nikt nie wie: ani aniołowie w niebie, ani Syn, tylko Ojciec. Miejcie oczy szeroko otwarte, czuwajcie, gdyż nie wiecie, kiedy nadejdzie odpowiedni czas”. Ten opis to nie scenariusz tzw. końca świata. Świadczy o tym gatunek literacki, właściwy dla literatury apokaliptycznej, którym posługiwano się, chcąc opisać interwencję Boga w dzieje świata, zwłaszcza w momentach przełomowych.

Tego typu opisów nie można brać dosłownie. Nikt przecież przy zdrowych zmysłach nie weźmie Matejkowskiego obrazu „Sobieski pod Wiedniem” za realistyczne przedstawienie stoczonej tam bitwy. Podobnie jest np. z występującymi w apokaliptycznych tekstach aniołami dmącymi w trąby. Pamiętamy takie obrazy z podręczników do religii...

2988

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]