Reklama

Seria ataków w USA każe pytać o odpowiedzialność Trumpa

Seria ataków w USA każe pytać o odpowiedzialność Trumpa

05.08.2019
Czyta się kilka minut
W ciągu minionego tygodnia doszło w Stanach Zjednoczonych do trzech masakr z użyciem broni palnej.
Po ataku w El Paso, Teksas, 3 sierpnia 2019 r. / Fot. Reuters / Forum
Po ataku w El Paso, Teksas, 3 sierpnia 2019 r. / Fot. Reuters / Forum
W

W zamachach w Gilroy (Kalifornia) 28 lipca, El Paso (Teksas) 3 sierpnia oraz Dayton (Ohio) niecałe 24 godziny później – 251. tego rodzaju ataku w tym roku – zginęły w sumie 32 osoby. Rannych zostało co najmniej 60, ale dokładna liczba poszkodowanych, zwłaszcza w El Paso, jest nieznana, ponieważ tzw. nieudokumentowani imigranci mogą się bać zgłaszać do szpitali z powodu groźby deportacji.

Do zamachów doszło niedługo po rasistowskich tyradach prezydenta Donalda Trumpa na Twitterze i jego personalnych wycieczkach wobec oponentów należących do mniejszości rasowych. Kandydaci demokratów na prezydenta – senator Cory Booker oraz b. burmistrz El Paso i b. kongresmen Beto O’Rourke – właśnie retorykę Trumpa obarczyli odpowiedzialnością za ataki. Tymczasowy szef personelu Białego Domu Mick Mulvaney podkreślił, że sprawcy masakr to szaleńcy i ludzie chorzy, umniejszając tym rolę poglądów politycznych. Dodał, że obwinianie prezydenta jest „niesprawiedliwe”. Sam Trump twierdzi, że rasistą nie jest, a Departament Sprawiedliwości pod jego rządami chce uznać blokującą demonstracje skrajnej prawicy Antifę za organizację terrorystyczną.


Czytaj także: Protest "Pokolenia Columbine"


Tymczasem śledczy traktują zamach z El Paso przy granicy z Meksykiem jako akt tzw. terroryzmu wewnętrznego skierowanego przeciwko Latynosom. Choć podobnych wniosków nie wysnuto w przypadku masakry w Gilroy, anonimowe źródła potwierdzają, że w mieszkaniu sprawcy znaleziono rasistowskie materiały. Motyw mordercy z Dayton jak na razie jest nieznany, ale wiadomo, że sprawca był biały, a sześć z dziewięciu ofiar śmiertelnych to Afroamerykanie.

Dodatkowo w manifeście przypisywanym zamachowcowi z El Paso pojawia się stwierdzenie, że atak ma powstrzymać latynoską „inwazję” na Teksas i USA. Mianem „inwazji” Trump określił imigrację z Meksyku i Ameryki Środkowej. Faktem również jest, że liczba aktów przemocy na tle rasowym i wyznaniowym wzrosła od czasu wyboru Trumpa na prezydenta. Niezależnie od życzeniowego myślenia Trumpa zagrożeniem bezpieczeństwa w USA nie są migranci, tylko prawicowi ekstremiści, co potwierdzają nawet amerykańskie służby bezpieczeństwa.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]