Reklama

Sekrety polskich tabloidów. "Byłem zaskoczony"

Sekrety polskich tabloidów. "Byłem zaskoczony"

25.07.2011
Czyta się kilka minut
- Pierwszy "Super Express", kierowany przez Grzegorza Lindenberga, był czymś w rodzaju "Gazety Wyborczej" dla ludu. Nie wierzył (Lindenberg - red.) w prawdziwy tabloid, bo uważał, że katolicki naród czegoś takiego nie zniesie - mówi na łamach "Tygodnika Powszechnego" Mariusz Ziomecki publicysta "Super Expressu". Jak dodał, był zaskoczony, kiedy przeczytał listę domniemanych grzechów "NotW".
W

W ostatnim czasie wybuchł wielki skandal związany z brytyjskim tabloidem "News of the World". Dotyczył on sięgania przez redakcję po podsłuchy w celu zdobycia poufnych informacji. Gazeta zatrudniała prywatnych detektywów po to, by włamywali się do poczty głosowej sportowców i celebrytów i wyłapywali pikantne szczegóły z ich życia prywatnego.

Jak ta sprawa odnosi się do polskich tabloidów? Odpowiedź na to pytanie postanowił uzyskać "Tygodnik Powszechny". O komentarz został poproszony Sławomir Jastrzębowski, kiedyś związany z "Faktem", teraz naczelny "Super Expressu". Sprawę komentują też prof. Wiesław Godzic, medioznawca oraz Mariusz Ziomecki, publicysta "Super Expressu".

"Na rozmowę o skandalu w Wielkiej Brytanii i sytuacji polskich tabloidów Jastrzębowski zgadza się chętnie. Mimo że, jak twierdzi, od prasy opiniotwórczej spotkały go...

2418

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]