Reklama

Rytm muzyki, rytm polityki

Rytm muzyki, rytm polityki

06.05.2019
Czyta się kilka minut
CHRIS NIEDENTHAL / FORUM
W

W USA właśnie odwołano festiwal „Woodstock 50” – miał się odbyć latem, pół wieku po oryginalnym. Ważą się też losy tegorocznego Jarocin Festiwal, próby odrodzenia legendy najsłyniejszej imprezy rockowej Polski. Czy dlatego, że tamtych imprez, tak jak tamtych czasów, nie da się podrobić? W latach 70. i 80. XX w., na długo zanim Jurek Owsiak zaszczepił w młodych hasło „miłość, przyjaźń, muzyka”, Jarocin – wymyślony przez Waltera Chełstowskiego – dla tysięcy młodych był czymś więcej niż przygodą (dziś wspominają: koncerty, noclegi pod katakumbami na rynku, rozdawane w kościele kanapki z dżemem czy domowe sposoby farbowania spodni). Polski rock, a wraz z nim tamte pokolenia młodzieży, kształtował się w dużej mierze na hasłach politycznych. Dla uczestników Jarocina festiwal stał się więc pierwszym doświadczeniem wolności – tej od swoich „starych”, i tej od PRL-u.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]