Reklama

Rwanda przygarnie uchodźców... i pieniądze

Rwanda przygarnie uchodźców... i pieniądze

27.11.2017
Czyta się kilka minut
Kraj, który przeżył tragedie uchodźstwa, wojny domowej i ludobójczej zbrodni postanowił zawstydzić bogaty świat i przyjąć u siebie kilkadziesiąt tysięcy uchodźców. Liczy na podziw, ale także na pieniądze za pomoc.
Protesty przed libijską ambasadą w Paryżu przeciwko handlowi uchodźcami w Libii, 24 listopada 2017 r. / Fot. Julien Mattia / NurPhoto / Sipa USA / East News
Protesty przed libijską ambasadą w Paryżu przeciwko handlowi uchodźcami w Libii, 24 listopada 2017 r. / Fot. Julien Mattia / NurPhoto / Sipa USA / East News
W

Wieści, że opłacani przez Unię Europejską libijscy watażkowie wyłapują na Saharze zmierzających do Europy afrykańskich uchodźców i sprzedają ich jak niewolników wzburzyła świat. Francuski prezydent Emmanuel Macron powiedział, że w Libii przywracane jest niewolnictwo uznane za zbrodnię przeciwko ludzkości i zażądał pilnego zwołania Rady Bezpieczeństwa. Wysoki Komisarz NZ ds. Praw Człowieka, jordański książę Zeid Ra’ad al-Husajn określił europejskie przymierze z libijskimi watażkami za „nieludzkie”. W wielu zachodnich stolicach odbyły się marsze i demonstracje potępiające niewolniczy proceder. Protestowali przeciwko niemu znani piosenkarze i sportowcy, np. Alpha Blondy, Didier Drogba czy Paul Pogba.
W jeszcze większe zawstydzenie wprawiła zachodni świat maleńka Rwanda, która zadeklarowała, że przyjmie u siebie przynajmniej trzydzieści tysięcy afrykańskich uchodźców,...

4452

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]