Reklama

Ładowanie...

Różowe walizki w lesie na granicy

05.09.2022
Czyta się kilka minut
Basma bardzo boi się psów, ale gdy obwąchiwały ją wilczury, zawzięła się, by nie pokazać mężczyznom w mundurach, że przepełnia ją strach. Za drugim razem psów na szczęście nie było.
Grupa imigrantów w strefie przygranicznej, Podlasie, 1 października 2021 r. JAKUB KAMIŃSKI / EAST NEWS
B

Basma nie chciała ze mną rozmawiać. Nie chciała wracać do tego, co działo się na granicy polsko-białoruskiej, obawiała się też, że rozmowa z dziennikarzem może zaszkodzić jej w procedurze azylowej. Zgodziła się, abym opowiedział jej historię na podstawie rozmów z ludźmi, których poznała w Polsce. Imię Basmy oraz niektóre szczegóły jej historii zostały zmienione.

Las

Szła z czterema mężczyznami. Ludzie przekraczający granicę polsko-białoruską często łączą się w grupy, by czuć się bezpieczniej, ale ją do grupy przyłączyli przemytnicy. Z jednej strony bezpieczniej, bo nie szła sama, z drugiej – była w lesie z obcymi mężczyznami.

To przed mężczyznami uciekła z Iraku. Nie chciała żyć w patriarchalnym środowisku, w którym kobieta ma niewiele do powiedzenia, a mężczyzna rzadko rozumie słowo „nie”. W domu rodzinnym rządził ojciec i starszy brat. W szkole nauczyciel, a...

15284

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Tygodnik espresso
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Kup Tygodnik espresso i zacznij dzień od spokoju.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]