Rozmowa z poganką

Była bogata, wykształcona, odważna. I nieszczęśliwa.

21.02.2016

Czyta się kilka minut

Annibale Carracci, „Jezus i kobieta kananejska”, 1590 r. (fragment) / Fot. AKG / EAST NEWS
Annibale Carracci, „Jezus i kobieta kananejska”, 1590 r. (fragment) / Fot. AKG / EAST NEWS

Mieszkała w znakomicie prosperującej ekonomicznie Fenicji, gdzie w portowych miastach kwitł handel. Sypiała na masywnym łożu – jak zauważa ewangelista Marek (Mk 7, 24-30) – nie na noszach, które swobodnie można było przenosić, jak zrobił to uzdrowiony przez Jezusa paralityk.

Była wykształcona. Jej rodzimym językiem był starofenicki. W kosmopolitycznym środowisku wielkich miast posługiwała się greką. Z Jezusem zapewne rozmawiała w Jego rodzimym aramejskim. Znała więc przynajmniej dwa języki obce.

Była odważna. Nawet w swobodniejszej atmosferze fenickich miast jako kobieta nie powinna z własnej inicjatywy wdawać się w dysputy z mężczyzną, którego widzi po raz pierwszy.
I była nieszczęśliwa. Jej córeczkę dręczył demon. Gdy tylko dowiedziała się, że Jezus przybył w te okolice, „przyszła, upadła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka rodem, i prosiła, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki”.

W oczach Jezusa jako Izraelczyka była potrójnie napiętnowana. Była nieczysta, bo była obca. To przecież poganka. W midraszu „Tillin” stwierdza się wprost, że „narody świata są podobne do psów”. Była nieczysta, gdyż zachowała się nieobyczajnie, rozpoczynając rozmowę z nieznanym mężczyzną. Gest przypadnięcia do stóp Jezusa w oczach świadków mógł uchodzić za gorszący. Wreszcie była nieczysta z tego powodu, że miała kontakt z opętanym dzieckiem. Z punktu widzenia Prawa – potrójnie nieczysta. Odpowiedź Jezusa mogła być tylko jedna: „Pozwól najpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabrać chleb dzieciom, a rzucić psom”.

Psy w starożytnym Izraelu uważane były za zwierzęta nieczyste. Szukając pożywienia, miały kontakt z rzeczami nieczystymi. Niedopuszczalne było np. wpuszczenie do domu psa, który wcześniej mógł błąkać się po cmentarzu, dotykając grobów. Wówczas wszystkie sprzęty dotknięte przez psa stawały się nieczyste rytualnie. Jezus, sięgając po alegorię psa, odwołuje się do swojego kontekstu kulturowego. Więcej jeszcze: o ile do pogan stosuje obraźliwe określenie „pies”, Żydów nazywa „dziećmi”. Są przecież narodem wybranym. Są dziećmi samego Boga!

Odpowiedź wcale nie zniechęca rozmówczyni. Rezolutnie zwraca się do Jezusa: „Tak, Panie, ale i szczenięta jedzą pod stołem z okruszyn dzieci”. Odważne słowa. Zdumiały nazaretańskiego Nauczyciela. Szybko zmienił zdanie i dokonał egzorcyzmu na odległość. Syrofenicjanka wykazuje bowiem niezwykłą bystrość umysłu. Wcale nie zrażona Jezusową odmową, przejmuje z niej obraz psów i przenosi go ze środowiska judaizmu na swój pogański grunt. W jaki sposób? Nie mówi już o psach, ale raczej o szczeniętach czy psach domowych. Zdecydowanie rozszerza znaczenie psiej alegorii. Nie ma już na myśli psów włóczących się po miejscach nieczystych w poszukiwaniu pożywienia, ale domowe psy, które dostarczają zabawy dzieciom.

W tym miejscu opowiadanie zmierza ku punktowi kulminacyjnemu: „Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku, a zły duch wyszedł”. Po raz pierwszy w całej Markowej Ewangelii do poganki odniesiono termin „dziecko”, wskazujący na dziecięctwo Boże. Z upokarzającej pozycji poniżenia zostaje wyniesiona do pozycji „dziecka” Bożego. Nie musi już oczekiwać na swą kolej, jak domowe psy oczekują na spadające ze stołu okruchy. Może podnieść wysoko głowę. Jako dziecko ma do tego pełne prawo.

Nawrócenie to nic innego jak świadomość własnej tożsamości. ©

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
89,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru TP 09/2016