Reklama

Razem: którędy do powiatu

Razem: którędy do powiatu

16.05.2016
Czyta się kilka minut
Jest taka partia, gdzie parytet płci działa na korzyść mężczyzn.
Wieczór wyborczy partii Razem. Warszawa. 25 października 2015. Fot: MARIUSZ GRZELAK/REPORTER/EASTNEWS
P

Podczas kongresu Razem powołano nowy zarząd i gdyby nie ta zasada, przewaga kobiet (5 do 4) byłaby jeszcze większa.

Postanowiono pozostać przy formule zbiorowego kierownictwa i nie powoływać szefa. Do zarządu weszła jednak najbardziej doświadczona politycznie trójka liderów (Adrian Zandberg, Marcelina Zawisza, Maciej Konieczny), co każe się spodziewać raczej kontynuacji pomysłu na bycie samodzielną lewicą nieskłonną do aliansów z partiami kojarzonymi z budową III RP.

Przez rok od powstania środowisko to wniosło do polityki trochę świeżego języka i budzącą sympatię bezpośredniość w podważaniu ponadpartyjnej obłudy, której mamy od dawna o wiele więcej, niż potrzeba w cywilizowanej polityce. W wywiadzie udzielonym w trakcie kongresu liderzy powtarzali jak mantrę „powiatowość”, czyli konieczność angażowania tzw. elektoratu socjalnego w małych ośrodkach. Intensywność, z jaką Razem się chwali, że udaje jej się przebić wielkomiejską bańkę, każe podejrzewać, że wcale z tym nie jest aż tak dobrze i kilkanaście inicjatyw lokalnych (np. finansowanie in vitro z budżetów samorządów miejskich) to dopiero przedbiegi.

Partia zaczyna dopiero dysponować pieniędzmi z budżetowej subwencji i być może to pozwoli zbudować szerszą sieć wsparcia inicjatyw. Bez względu na ewentualną niechęć do zbyt radykalnego programu Razem należy te ruchy witać z zadowoleniem, bo to jedyna na razie widoczna próba robienia polityki w poprzek tradycyjnym, całkowicie już dysfunkcjonalnym podziałom.

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]