Reklama

Poza literaturę

Poza literaturę

27.04.2003
Czyta się kilka minut
Z

Z zaułków starego Wilna śmierdzących kocią szczyną; ze środowiska artystowskiej bohemy biedującej na Zarzeczu, którą pamiętnie opisał Jurgis Kuncinas w powieści „Tula”; ze świata przyzwoitych mieszczan, którzy nie lubią „takich przechylonych na bok” - któregoś dnia odszedł chory na duszę człowiek.

Zaszył się gdzieś na Żmudzi, samotny jak Beduin na pustyni, aż trafił w końcu do Piekielnego Ogrodu, domu dla wariatów w starym dworze nad rzeczką Wieszwilą. Stamtąd - „z drugiej strony wszystkich sztuk i poezji” - napisał czterdzieści niezwykłych listów.

Gutauskas - malarz, poeta, autor książek dla dzieci i „proustowskich” powieści -pragnie znaleźć drogę wyjścia poza literaturę, w czym przypomina mistyków, którzy przez „postradanie rozumu” pragnęli uczestniczyć w boskim poznaniu.

Widzi, jak płatki śniegu cicho padają na książki; widzi oczami Koheleta, że - choć zapisane są na nich nasze losy - one same nie potrzebują niczego: ani papieru, ani ołówka... „Zamiast pisać swoją książkę życia, patrz jak cicho, pięknie, wiecznie, śnieg pada na książki”. 

Na wileńskiej półce Gutauskasa stoją książki Edwarda Stachury. A teraz my w Polsce możemy czytać listy po litewsku pisane, w których Sted powraca między żywych.

LEONARDAS GUTAUSKAS: „LISTY Z WIESZWILI”.

Przekład Joanna Tabor. Wydawnictwo EX LIBRIS, Galeria Polskiej Książki, Warszawa, 2003.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]