Reklama

Porody: dobra zmiana?

Porody: dobra zmiana?

23.12.2016
Czyta się kilka minut
„TP” 50 / 2016

„Jestem z pokolenia, które doświadczyło betonowego położnictwa, przez które poród do dziś ma w Polsce złą sławę. Przez chwilę wydawało się, że udało się poród odzyskać. Że dla coraz większej grupy kobiet może być pięknym, upodmiatawiającym doświadczeniem. Niestety, ta chwila trwała krótko” – pisała w „Tygodniku” Justyna ­Dąbrowska – psychoterapeutka, uczestniczka akcji „Rodzić po Ludzku” – komentując plany zniesienia Standardów Opieki Okołoporodowej. Tekst wywołał falę komentarzy na stronie „TP” i naszym facebookowym profilu.

MAGDALENA PILCH: Czy to też jeden z przejawów dobrej zmiany? A przecież miłościwie panujący nam obecnie są podobno pro life? Czy to ma być kolejna forma zachęty do prokreacji? Rodziłam dwa razy w polskim szpitalu. Tragedia.
AGNIESZKA KRAWCZYK: Ja miałam to szczęście, że rodziłam po ludzku dwa razy: ze znieczuleniem, z mężem, z położną, chodziłam, skakałam na piłce. Porody obydwa szybkie i lekkie. Mam nadzieję, że dobra zmiana szybko minie i moja córka też będzie rodzić po ludzku.
ALA WALUS: Współczuję wszystkim kobietom, przed którymi doświadczenie w stylu „betonowego położnictwa”... W życiu nikt mnie tak nie upokorzył jak podczas porodu.
DOROTA SIWOR: Śledzę akcję „Rodzić po Ludzku” i byłam dumna, że sytuacja się zmienia: że mądrze, świadomie, lepiej. Nie znam ani jednej kobiety, która by twierdziła, że tych zmian nie ma, albo że są złe. Jeśli rzeczywiście zostanie to zaprzepaszczone, to... właściwie brak słów.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]