Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pomiędzy ładnie a nieładnie

Pomiędzy ładnie a nieładnie

22.08.2017
Czyta się kilka minut
W tym tygodniu będziemy sobie mniemać to i owo o dekoracjach, o pięknie i o brzydocie.
N

Na początek nieco sobie pobanalizujemy, bo dziś tekst bez banału jest niezrozumiały; potem zaś pohistoryzujemy, tekst bez odniesień do przeszłości jest bowiem dziś nic niewart.

Doświadczamy, jak chyba nigdy w historii ludzkości, konieczności bezustannego odnoszenia się i lawirowania pomiędzy ładnym i brzydkim, nie wiedząc zgoła, co jest ładne, a co brzydkie. Człowiek, dla przykładu, żyjący na Mazowszu przed naszą erą, a nawet później, miał łatwe życie. Jechał sobie oto wesoło saniami, weźmy w sierpniu, do pobliskiego świętego gaju i tamże oddawał się składaniu ofiar całopalnych bądź też kultowi umarłych. Odprawiał sobie obrzędy solarne bądź lunarne, a następnie wracał do swej jaskini, gdzie zjadłszy kawałek tura czy też ogórka kwaszonego, kładł się na wyrku i bądź to rzeźbił w rogu, nucąc melodyjkę tonalną, albo bawił się krzesiwkiem, bądź to prokreował, bądź próbował udomowić...

4190

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

W Szwajcarii rzecz miała się inaczej. Rolnicy wcześ­nie wyspecjalizowali się tu w hodowli. Z tego powodu powierzchnia uprawnych gruntów nie uległa godnym uwagi zmianom. Dzięki temu zachowały się pastwiska, które wiernie strzegą pamiątek przeszłości. Pola, żywopłoty, drzewa zachowały tam wygląd, jaki przekazują stare ryciny i obrazy. Oglądając taki czy inny zakątek szwajcarskiej wsi, możemy odnaleźć idee, które kierowały ludźmi w ich wysiłkach nadania kształtów nieokiełznanej naturze.

Nie wiem, czy onegdaj łatwiej bywało. Przy okazji tegorocznych burz i nawałnic, było sporo okazji do wspomnień o minionych czasach. Okazje taką prowokował brak prądu, nie działający telewizor, skutkiem czego 92 letnia teściowa odcięta została od przekazu Ojca Dyrektora wiadomej stacji. I tak sobie wspominaliśmy jak to ludzie zaklinał rzeczywistość, aby gromy sypiące się z nieba omijały ich domostwa. U mojej babci zapalano gromnice i stawiano ją w oknie, zaś wszyscy domownicy klękali do różańca. Pożogi we wsi nie były rzadkością, nie zawsze powodował je piorun. A to gromnica się przewróciła, a to stłukła się lampa naftowa, a i nieraz podchmielony gospodarz zaprószał ogień niedopałkiem papierosa. Ot kara boska za grzechy powiadała babka. Niestety nasza rodzina też grzeszną się okazała i za sprawą pioruna zafajczyła się stodoła pełna zboża i chlew z inwentarzem. Od tamtego czasu o sprawiedliwości boskiej babcia nie rozpowiadała. Myślę, że dziś niewiele więcej rozumiemy z tego świata, onegdaj też wcale nie było łatwiej. Gdy tylko prąd powrócił, teściową skończyła opowieści o chłopie z kosą na plecach trafionego piorunem. Szybciutko zasiadła wygodnie przed telewizornią, skąd znowu popłynęły słowa otuchy - klapnij sobie kobieto na swym fotelu, jesteś stara więc nic nie musisz już robić, wyślij nam jakieś wsparcie alleluja i do przodu….

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]