Reklama

Polacy omijają prawo i kupują dopalacze

Polacy omijają prawo i kupują dopalacze

02.05.2011
Czyta się kilka minut
Ustawa mająca zablokować dostęp do dopalaczy nie działa. Owszem, legalne sklepy znikły z polskich ulic, ale ich dawni właściciele przenieśli się do Czech, skąd wysyłają do Polski dopalacze pocztą. Okazuje się też, że nie są to już tylko mieszaniny środków chemicznych, ale zwyczajne narkotyki - czytamy w "Tygodniku Powszechnym".
D

Dziennikarze "Tygodnika" postanowili sprawdzić, czy ustawa, która miała zablokować dostęp do dopalaczy działa poprawnie. W związku z tym zamówili drogą internetową w czeskim Libercu, w sklepie prowadzonym przez Polaków, jeden z popularnych dopalaczy. Próbka dopalacza została przebadana w krakowskim Zakładzie Medycyny Sądowej. Okazało się, że to narkotyk, a nie żaden "środek zastępczy". Według sejmowych ekspertów, co prawda sprzedawanie dopalaczy jest zabronione, ale już nabywanie ich jest zgodne z prawem. Prawo mogłoby zostać złamane dopiero, kiedy ktoś zostałby poczęstowany nabytym suszem.

"(...) faktem pozostaje, że dopalacze są cały czas dostępne każdy, kto ma na nie ochotę, może je sobie zamówić przez internet i w ciągu kilku dni otrzymać przesyłkę z Czech. U naszych południowych sąsiadów dopalacze są wciąż legalne i właśnie tam przerejestrowali swe...

1216

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]