Reklama

Pogotowie nadopiekuńcze

Pogotowie nadopiekuńcze

14.09.2020
Czyta się kilka minut
Rekord to sześć lat – jedna trzecia dzieciństwa. Tyle przebywał najdłużej podopieczny w pogotowiu opiekuńczym.
O

Obecny system pieczy zastępczej nad dziećmi w sytuacjach kryzysowych jest nieskuteczny i dopuszcza praktyki niezgodne z ustawą” – ustaliła Najwyższa Izba Kontroli.

Co to są pogotowia? Stanowią część tzw. pieczy zastępczej – przeznaczonej dla dzieci, którymi z jakiegoś powodu nie mogą zajmować się rodzice biologiczni. W tym systemie pogotowia (instytucjonalne albo rodzinne) mają najbardziej interwencyjny charakter – trafiają tu dzieci odebrane z rodzin w trybie nagłym. Czasem głodzone, często bite, zawsze przerażone. O dowolnej porze – nawet czwartej nad ranem – bo trzeba było je ratować. Do miejsca, które wedle polskiego prawa ma być tymczasowe (wyłączając wyjątkowe sytuacje, do trzech-czterech miesięcy).

W Polsce – ustaliła NIK – tymczasowe nie jest. Dzieci przebywają tu średnio 8,5 miesiąca. Co więcej, zdarza się, że te najmniejsze trafiają – wbrew prawu – do placówek. Przyczyna ta sama od lat: brakuje rodzin zastępczych, także tych interwencyjnych. Powiaty nie radzą sobie z pozyskiwaniem kandydatów, państwo samorządu nie wspiera. Cierpią dzieci: z przytaczanych przez NIK badań wynika, że „wydłużony pobyt (...) w placówkach opiekuńczych i rodzinach zastępczych wpływa na spowolnienie ich rozwoju fizycznego i emocjonalnego, powoduje też deficyty umiejętności społecznych, w tym dotyczące funkcjonowania w rodzinie”. ©℗

Czytaj także: Przemysław Wilczyński: Życie w poczekalni

Autor artykułu

Przemysław Wilczyński / Fot. Grażyna Makara
Dziennikarz działu krajowego „Tygodnika Powszechnego”, specjalizuje się w tematyce społecznej i edukacyjnej. Jest laureatem Nagrody im. Barbary N. Łopieńskiej i – wraz z Bartkiem Dobrochem...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]