Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Pax russica

Pax russica

11.08.2018
Czyta się kilka minut
Nowe porządki w Syrii ustalają głównie Władimir Putin i Baszar al-Asad. Kraj staje się właśnie protektoratem Rosji.
Ewakuowani z Dary cywile przybywają do prowincji Idlib, gdzie trwa już kluczowa ofensywa wojny, Idlib, lipiec 2018 r. EKREM MASRI / ANADOLU AGENCY / AFP / EAST NEWS
G

Gdyby wojna w Syrii była wciąż, jak na początku, starciem armii prezydenta Baszara al-Asada z jego przeciwnikami, można by uznać, że właśnie się kończy. Po wyparciu oddziałów opozycji z południowych prowincji Dara i Kunajtira rządowi w Damaszku pozostało tylko odzyskanie kontroli nad graniczącym z Turcją regionem Idlib. Ofensywa, wspierana przez rosyjskie lotnictwo, z użyciem bomb beczkowych i pocisków termobarycznych, już się zaczęła. Potrwa długo (ONZ ostrzega, że może zmusić do ucieczki nawet 2 mln ludzi), lecz mało kto wątpi w zwycięstwo Asada. „Sytuacja powraca do stanu sprzed wojny”, ogłosił w minionym tygodniu minister obrony Izraela.

Podobnego zdania są prawdziwi wygrani wojny, Rosjanie, którzy w Syrii urządzają już nowy porządek. Właśnie zaapelowali o udział UE i Stanów Zjednoczonych w odbudowie kraju. Jej elementem ma być powrót części (ok. 1,7 mln) uchodźców, głównie z Libanu i Jordanii. W poświęconej tej sprawie konferencji w Soczi uczestniczyli przedstawiciele UNHCR, oenzetowskiej agencji ds. uchodźców. Nie zgadzają się oni z Rosjanami w kwestii fundamentalnej: Syria – gdzie walki wygnały z domów ok. 13 mln ludzi, czyli ponad połowę populacji – jest według ONZ wciąż miejscem niebezpiecznym. „Możemy rozmawiać o powrotach uchodźców np. do rejonu Damaszku, ale tylko pod warunkiem, że będą się one odbywać w zgodzie z międzynarodowymi standardami: będą dobrowolne, bezpieczne, z zachowaniem godności uchodźców”, pisze w mailu do „Tygodnika” Lisa Abou Khaled z biura UNHCR w Bejrucie, dodając, że powrót nie może być wymuszony brakiem alternatyw.

Tymczasem to właśnie w Libanie, kraju, który gości największą w świecie liczbę uchodźców w przeliczeniu na jednego mieszkańca (Syryjczycy to jedna piąta mieszkańców kraju), rośnie niecierpliwość. Rząd zakazał tworzenia obozów uchodźców i większość z nich sama opłaca swój pobyt. Wielu nie wolno podróżować po kraju, gminy odmawiają czasem grzebania Syryjczyków na cmentarzach. Niektórych uchodźców skłaniają do powrotu do Syrii nowe przepisy, w myśl których prawo do swoich nieruchomości trzeba osobiście potwierdzić w lokalnym urzędzie. Efekt? W ciągu ostatniego miesiąca z Libanu wyjechało ok. 2 tys. ludzi. Hezbollah, szyicka i wspierająca Asada organizacja, mająca tu olbrzymie wpływy, otworzyła biura rejestracyjne dla repatriantów.

Tym ostatnim zaskoczona jest ONZ (Abou Khaled: „W tej sprawie czekamy na więcej informacji”). Niesłusznie – już od kilku miesięcy powojenne porządki w Syrii ustalają ci, których wojna dotyczy najbardziej. Wątek powrotu uchodźców miał się pojawić podczas szczytu Trump–Putin w Helsinkach, po którym głośno stawia się też inne pytania. Czy Waszyngton, w ślad za Tel Awiwem, uzna władzę Asada? Czy Rosja zagwarantuje wycofanie się z Syrii proirańskiego Hezbollahu i oddziałów irańskich, których obecności u swoich granic obawia się Izrael? Czy Trump ogłosi swój kolejny „sukces” międzynarodowy i wycofa z Syrii ok. 2 tys. żołnierzy sił specjalnych? Wszystko to jest coraz bardziej prawdopodobne. I najbardziej cieszy Kreml – bo Syria staje się de facto protektoratem Rosji. ©℗

Czytaj i oglądaj: Grażyna Makara i Marcin Żyła: Domu już nie będzie nigdy

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Marcin Żyła jest dziennikarzem, a od stycznia 2016 r. również zastępcą redaktora naczelnego „Tygodnika Powszechnego”. Do zespołu pisma dołączył przed ośmioma laty. Od początku europejskiego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Z tego co mi wiadomo Asad dawał chrześcijanom w Syrii poczucie bezpieczeństwa czego raczej nie da się powiedzieć o tych co walczyli z Asadem. Moim zdaniem Syryjczycy powinni wracać do swojego kraju podobnie jak Polacy wracali po wojnie do Polski pomimo tego, ze rządził w niej stalinowski reżim. https://www.youtube.com/watch?v=RY3GJGNM3ZU

nie wracajcie jeszcze dokad z tamtad nie wyniesie sie totalnie ze swymi wojskami P Putin on Wam tam zostawil tyle Gazu ze moze Was wszystkich wytruc w jedna noc. Poczekajcie tu u nas w Niemczech a wrocic mozecie jedynie kiedy umrze Wasz Asad.

Gdyby rzad Assada zostal obalony i na terytorium Syrii rzadzili Amerykanie,sadze ze Autor nie uwazalby Syrii za "amerykanski protektorat". Widze, ze publicystow zachodnch zal sciska z racji nieudanej proby obalenia wladzy w Damaszku i nie bardzo wiedza co o konflikcie w Syrii pisac. Mam trzy rady dla Autora: 1. Prosze zapoznac sie z ksiazka "Destroying a Nation. The Civil War in Syria"; Nikolaos van Dam. Lektura pozwoli na bardziej trzezwe spojrzenie na konflikt, jego korzenie oraz dynamike. 2. W Jemenie nadal trwa wojna. Rownie brutalna, z ofiarami wsrod ludnosci cywilnej, z dewastacja calych polaci bardzo biednego kraju. Z mojgo punktu obserwacyjnego wyglada na to, ze Arabia Saudyjska aktywnie wspierana przez USA i Wielka Brytanie pragnie z Jemenu zrobic wlasnie protektorat. Co Pan na to? 3. Prosze przez chwile pomyslec nad faktem, ze w konflikcie syryjskim oprocz Rosji zaangazowane sa mniej lub bardzie bezposrednio: USA + sojusznicy z NATO, Rosja, Iran, Arabia Saudyjska, Katar, Izrael. Nalezaloby sesnsownie zastanowic sie, komu z wyzej wymienionych najbardziej zalezaloby na przeksztalcenie Syrii w "protektorat" i z jakich powodow. Akrat Rosja nie jest glownym kandydatem.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]