Reklama

Papież tłumaczy milczenie

Papież tłumaczy milczenie

04.12.2017
Czyta się kilka minut
„Prosiłem ich o przebaczenie i w tej chwili płakałem, starałem się bardzo, aby nie było tego widać. Oni też płakali.
A

A potem zaprosiłem innych przywódców religijnych, obecnych na spotkaniu, aby podeszli do nas, i wspólnie się pomodliliśmy. Poczułem, że przesłanie dotarło” – opowiadał papież dziennikarzom podczas podróży powrotnej z Azji o swoim spotkaniu w Bangladeszu z grupą uciekinierów z sąsiedniej Birmy (Mjanmy) z prześladowanego muzułmańskiego ludu Rohindża. Franciszek tłumaczył, dlaczego uległ naciskom władz w większości buddyjskiej Birmy i nie wypowiedział publicznie nazwy „Rohindża”: byłoby to „zamknięciem rozmówcom drzwi przed nosem” (zob. także artykuł Tomasza Augustyniaka). 2 grudnia papież zakończył wizytę w Bangladeszu. Wcześniej przez cztery dni przebywał w Birmie. Była to pierwsza w historii tego kraju wizyta papieża. ©℗

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]