Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Oskarżam

Oskarżam

15.01.2018
Czyta się kilka minut
W Polsce umiera chrześcijaństwo. Wykorzeniają je gorliwi członkowie Kościoła. Biskupi milczą, niestety.
Fot. Grażyna Makara
Fot. Grażyna Makara
P

Przed kilkoma miesiącami wysłałem do niemal stu polskich biskupów list, w którym starałem się zdefiniować najpilniejsze zadania stojące przed polskim Kościołem (tekst listu opublikował „TP” w nr. 22/2017). Pisałem go w przekonaniu, że to już mój ostatni głos na temat sytuacji w polskim Kościele. W międzyczasie zrozumiałem jednak, że dramat się pogłębia.

Oto na naszych oczach umiera w Polsce chrześcijaństwo. I nie jest to wynik propagandy libertyńskiej, zabiegów kół masońskich czy międzynarodowych spisków. Chrześcijaństwo wykorzeniamy my sami, duchowni i najgorliwsi członkowie Kościoła, własnymi rękami i na własne życzenie.

Coraz więcej osób przestaje identyfikować się z Kościołem. Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego odnotował ostatnio najwyższy od kilku lat spadek uczęszczających do kościoła. W 2016 r....

17415

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Bardzo chciałbym wierzyć, że to piękne i odważne wezwanie do naszych pasterzy odniesie skutek. Obawiam się jednak, że póki wierni (wciąż jeszcze), tacy jak ja, będą ograniczać się jedynie do czytania równie poruszających tekstów, adresaci słów podobnych powyższym będą skłonni zmienić co najwyżej markę stosowanego szamponu do mycia głów. Zawartość pozostanie nietknięta. Tak długo jak ja, niezgadzający się na, mówiąc słowami ks. prof. Sedlaka "duperelne pomieszanie kapeluszy z parasolami", jakiego świadkami jesteśmy słuchając mowy nie-miłości w naszych świątyniach, będę siedzieć cicho, tak długo moje dorosłe już dzieci będą trzymały się od kościoła w bezpiecznej odległości. Przypuszczam zresztą, że podobny dystans zachowają wkrótce również moje wnuki, nie mogąc pogodzić rozumu i wiary - w ostatnio najmodniejszym u nas wydaniu. Co mogę więc zrobić? Może wyjść na ulicę obwiązawszy sobie głowę różańcem, inicjując w ten sposób publiczną akcję "rozsadek bez granic"? Nie jestem pewien, czy jest to lepszy pomysł, niż pisanie listów otwartych jako ojciec duchowny. Trudno mi rozstrzygnąć o skuteczności obu wariantów również dlatego, że na wystąpienie w roli dominikanina raczej nie zgodziłaby się moja żona... Tak czy inaczej, uważam że to świeccy "nieobojętni" powinni wziąć sprawę w swoje ręce i pokazać publicznie, że bynajmniej nie jest ich garstka. Osobiście jestem chętny oraz skłonny do poświęceń. Jeśliby, na przykład, miało się okazać, że skupianie się na zmianie szamponu odgradza wnętrze od działania powiewów Ducha, mógłbym ogolić się na łyso i w ten sposób wyróżniać się w tłumie (choć może nie w osamotnieniu). Przyznam, działanie budzące zrozumiały niepokój ze względu na swój radykalizm, ale... Póki co, trzymam w skrzyni ciepłą czapkę...

Racja.

Wystarczyłoby, gdyby w jedną, drugą i trzecią niedzielę owieczki nie wrzuciły na tacę NIC. Najzwyczajniej w świecie się skrzyknąć, nagłośnić by wszystko było jasne i tyle. To ładunek konwencjonalny. Oczywiście jest też bomba atomowa - parę choćby niedziel z rzędu gremialnie do kościoła nie pójść. To jednak ze względów doktrynalnych dla wielu trudniejsze. W obu przypadkach efekt samonaprawczy murowany.

O. Wiśniewski nie jest przeciwko Kościołowi. I nie cały Kościół jest winny. I raczej niewiele ma to wspólnego z niedzielną tacą. Rydzyk przez to nie zbiednieje.

Jest nadzieja (mimo wszystko), że Ci co powinni to usłyszeć USŁYSZĄ. Dziękuję o. Wiśniewskiemu

Usłyszą i przejdą nad tym do porządku. Albo zacznie się nagonka na autora. Jak poprzednio.

Niestety, mam takie wrazenie. Kosciol w Polsce jest daleki od idealu kosciola ktory nakreslil Jezus. Jest silny ekonomicznie, wspomagany przez panstwo, lecz slaby duchowo. A to co robi duchowny magnat z Torunia, wspomagany milionami zrabowanymi ze skarbu panstwa, i rzesami zaslepionych wyznawcow jego sekty, zasluguje na wieczne potepienie.

dodatkowo, jak już ktoś określił, mamy niedobór intelektualny w Episkopacie. O całej reszcie tych urzędników nie wspomnę.

smaczku całej sprawie dodaje fakt, że zdecydowana większość polskich biskupów to nominacje Wojtyły - no nie miał chłop ręki do kadr najwyraźniej

Może nie miał z kogo?

jeszcze z lat młodości i lekcji religii pamiętam wcale kumatych i sensownych księży, ale już wtedy co nowy wikary przyszedł, to większy ćwok - myślę, że kwestia naboru i formacji w seminariach miała i ma tu decydujące znaczenie - nie dalej jak wczoraj ks. prof. Wierzbicki mówił, że przeraża go stan ducha i mentalność kleryków, a to przecież nie gdzie indziej tylko w seminariach tresowany zaciąg, a pieczę nad nim sprawują biskupi

Jak cały naród zresztą. Dlatego tak mu słabo idzie uzdrawianie Kościoła. Kaczyński to niezły strateg. Wykorzystał zafiksowanie Kościoła na sprawach etyki seksualnej (aborcja, związki partnerskie itp) i w ten sposób trzyma go w szachu. Bo żadna inna partia nie gwarantuje nawet status quo w tych sprawach. Pamiętam jak bardzo mądry, skądinąd, jezuita pisał przed wyborami do sejmu, że katolik powinien głosować na partię, która popiera naukę moralną Kościoła. A taka była jedna..., przynajmniej takie stwarzała pozory. Bo przecież gardzenie ludźmi, zarówno Polakami innej opcji jak uchodźcami to też niemoralne. Chrystus wolałby chyba mieć do czynienia z jawnogrzesznicami niż z tymi cynicznymi obłudnikami pełnymi pogardy dla bliźnich.

Trzeba nam głośno wołać.

"Jedyną siłą, która w Polsce dysponuje jeszcze pewnym autorytetem, jest Episkopat" Juz nie.

Nurt antyklerykalny w Polsce zawsze był silny. Duża część polskiego społeczeństwa widzi Episkopat KK jako jeszcze jednego uczestnika gry politycznej. Kolejną stronę sporu rozgrywającą własne interesy. Dla mnie z pewnością tak jest.

Wspanialy prawdziwy i odwazny artykul!

Takiego głosu osobiście oczekuję, bo jest to obrona tożsamości Kościoła, który poprzez głos wielu hierarchów i duchownych w Polsce mija się z chrześcijańskim przesłaniem. Wielu chrześcijan w Polsce znalazło się na pozakościelnych ścieżkach, gdyż sumienie nie pozwala im trwać we wspólnocie, której oficjalny przekaz staje się z sprzeczny z ewangelicznymi wartościami. To też głos istotny dla tych, którzy są poza Kościołem, ale skutki współpracy Kościoła z władzą polityczną odczuwają w życiu społecznym i politycznym, bo to poparcie Kościoła dla określonych środowisk politycznych pomogło im w decydującym stopniu dojść do władzy, a skutkiem tego jest demontaż ładu prawnego w Polsce i klimat życia społecznego, pełen agresji i podziałów.

By ten głos stał się ostatecznie sprawczy, to muszą Jego głos zwielokrotnić i wzmocnić inne ważne głosy i ostatecznie głos kogoś, kto, zgodnie z prawem kanonicznym, ma moc zamknąć bluźniercze usta Radia Maryja. Tymczasem zamyka się usta księdza Bonieckiego - tu znalazła się i skuteczność, i wola, i sprawczość, która nas oburza. Chciałabym znać odpowiedź na pytanie: kto w Kościele ma taką władzę, by zamknąć usta Radiu Maryja i tego nie robi?!

Bo za Rydzykiem stoi nieprzebrana rzesza jego wielbicieli, parafialnych kółek "Przyjaciół Radia Maryja" i mnóstwo wpływowych osób. Ten list o. Wiśniewskiego powinien zostać przetłumaczony i trafić do papieża. Tylko on mógłby pomóc.

Tłumaczenie mogę załatwić. Ale jaki adres jest do Ojca Św.? Chyba, że piszący te słowa żartował. Ja jednak widzę w tym pomyśle konkret do działania.

Dziękuję bardzo za publiczne wyrażenie tego co myślę i czuję. Za odwagę w głoszeniu prawdy. Nadzieja umiera ostatnia.

Szanowny Ojcze, Szanowni Państwo, którzy te teksty czytacie ! Ojciec Wiśniewski ma rację !. To jest głos alarmu, a alarm ostrzega przed niebezpieczeństwem, które wszyscy widzą. Słowo w Polsce jest chore (z sejmowej trybuny płyną wulgaryzmy), są w Polsce skarbonki których właściciele powinni się wstydzić. Prasa i internet wyróżniają się kłamstwem... W roku 2015 do kościoła chodziło 36,7 % ludzi, podobno PiS może liczyć na prawie 50 % wyborców. Co my, zwykli, niepiszący ludzie, możemy zrobić ? Jędrzej Bukowski

Ale to jest tylko głos jak rzucanie grochem o ścianę.Wołającego w pustej głuszy gdzie tylko wołający słyszy echo,odbity w przestrzeni własny głos, bez odbioru i wprowadzanie przemian w Kościele polskim przez tych do których jest on skierowany.Wszyscy Katolicy przyznający słuszność,wyznający tę doktrynę będą uznawani za wrogów Kościoła polskiego.

Zgadzam się ze wszystkimi diagnozami o.Wiśniewskiego. Popełnia on jednak niestety kardynalny błąd: utożsamia chrześcijaństwo w Polsce z rzymskim katolicyzmem. Niech autor wsłucha się w głos kościołów ewangelickich we wszystkich zapalnych kwestiach, a zrozumie, że chrześcijaństwo ma się w Polsce całkiem nieźle. Ku rozwadze sióstr i braci katolików.

Ciekawe, jakby tak procentowo oszacować jakiż to jest "kardynalny" błąd i jaki realny wpływ na rzeczywistość ma polski protestantyzm / neoprotestantyzm... Mam wrażenie że bliski zera. Na szczęście chrześcijaństwo ma się zupełnie dobrze w rzymskokatolickich wspólnotach w Polsce. A chrześcijanie mają zwykle pewien dystans do mediów (w odróżnieniu od krzykliwego neopogańskiego prawactwa i lewactwa) i robią swoje: współdziałają z Panem Bogiem w mozolnej pracy czynienia świata lepszym, mimo okropnej (bo wciąż nadużywanej) wolności człowieka...

Dziękuję za kolejny piękny tekst, dla wielu powinien to być wykład z przyzwoitości. Kolejność w tytule nie jest przypadkowa. Szerokie rzesze "prawdziwych polaków" deklarują się jako katolicy (precyzyjnie rzecz ujmując jako polscy katolicy) zapominając, że w pierwszej kolejności trzeba być chrześcijaninem lub co najmniej chcieć nim być. W poprzednim numerze TP zamieszczono ciekawy tekst bp Grzegorza Rysia (stała rubryka), moim zdaniem jednego z najbardziej światłych polskich biskupów, w którym ubolewa nad (jak to ujął) oddzieraniem kościoła od wiary. Spostrzeżenie słuszne, ale konkluzja??? Nieśmiało doradzałbym rozważyć czy gremium, którego jest on członkiem, swoim działaniem czy raczej zaniechaniami, nie spowodowało takiego powolnego odmakania kościoła od wiary. Osobiście nie dostrzegam poważnych, zewnętrznych sił oddzierających kościół od wiary.

Tacy mądrzy hierarchowie jak abp Ryś bardziej się interesują ewangelizacją i p. Bogiem niż politycznymi przepychankami.I może nie dostrzegają tych niebezpieczeństw, o których pisze o. Ludwik

Gorzka i prawdziwa refleksja.

Nie jestem członkiem wspólnoty wiernych. Opóściłem ją juz jakiś czas temu. Od 2015r uczestniczę we wszystkich protestach przeciwko łamaniu prawa i Kostytucji. W tym czasie usłyszałem od katolickich władz, że jestem bydłem, gestapo, komunistą i złodziejem. Jest ojciec pierwszym Katolikiem, który potrafił publicznie głośno się sprzeciwić lżedniu ludzi i publicznym kłamstwom. Nie jestem pewien, czy sprzeciw ojca odniesie jakikolwiek skutek polityczny, ale mam przynajmniej pewność, że znalazł sie jeden sprawiedliwy i przyzwoity człowiek, który potrafił nazwac po imieniu niegodziwość. Za to dziekuję i nisko sie kłaniam.

Że jest takich wielu. Wielu księży myśli podobnie, tylko nie wszyscy publikują swe przemyślenia. Prymas Polski (abp Polak) też jest w porządku i wielokrotnie ostro wypowiadał się w prawach poruszanych przez o. Ludwika. Niestety, trucizna Kaczyńskiego i Rydzyka rozlała się już szeroko i wielu zaraziła.

...fragmentami to zupełnie jakbym czytała własne myśli ... bardzo, bardzo Ojcu Ludwikowi DZIĘKUJĘ!

Brakuje głosów o takiej intensywności. Komentatorzy analizują, mlaskają, dzielą włos na czworo, a trzeba właśnie tak. W prawicowych mediach nikt się nie cyka i non stop lecą po bandzie. Brawo za ten tekst. Szkoda tylko, że jest to przekonywanie przekonanych. Tamci znów zarzucą kłamstwa i kalanie własnego gniazda.

Mądre choć gorzkie słowa.Dziękuję, bo dają jakąś nadzieję.

Uważam, Tygodnik Powszechny za jedno z niewielu czasopism na bardzo wysokim poziomie intelektualnym jak i po prostu ludzkim (empatia, szacunek to rzadkie dziś cechy). Czytam artykuły z dużym zaciekawieniem ale niestety (jak ten w/w) też z dużym smutkiem. Szanuje ludzi wierzących ale czy wspomniani w artykule są wierzący? To co prezentuje większość to jakiś zlepek staro testamentowych sloganów. Przecież to życie ma być tylko testem, przepustką do wieczności a patrząc na to kurczowe przywiązanie wysokich hierarchów do tu i teraz śmiem w to wątpić. Machiavelli miał rację - religia to bardzo pożyteczna sprawa, pod jej płaszczem można robić o wiele więcej niegodziwości niż bez niej. Trzymam kciuki za większość czytelników TP - musi to dla Was być jeszcze bardziej bolesne niż dla mnie.

zawsze w taich momentach powtarzam sobie że jesteśmy słabi i grzeszni. Tylko trzeba to umieć w sobie zobaczyć. Tylko Pan Bög zna nasze serca i tyko on zna prawdziwe intencje.

Odważne i jakże potrzebne.

Bardzo ważny głos w Kościele. Szkoda, że wciąż tak słabo słyszalny. Osobiście boli mnie to, że Kościół wciąż nie zareagował z odpowiednią mocą, że to właśnie od osób chodzących do Kościoła słyszę te najgorsze kłamstwa o uchodźcach, sytuacji w Europie. I nie mogę tego przeboleć, kiedy dla kontrastu słyszę słowa Papieża Franciszka :(

Dziękuję za ten artykuł.

DZIEKUJĘ ŻE MOGĘ JESZCZE ZOSTAĆ .NIE WIEM CO NAPISAĆ BO DOTYCHCZASOWE POCZUCIE BEZRADNOŚCI BYŁO WIELKIE A TERAZ MOGĘ POWIEDZIEĆ ,ŻE TO CO SIĘ DZIEJE W WIELU PARAFIACH ,ŻE TO JAK I O CZYM MÓWI WIELU "PASTERZY" TO NIE JEST CAŁY OBRAZ KOŚCIOŁA W POLSCE I MOGĘ ODETCHNĄĆ I MIEĆ NADZIEJĘ ,ŻE JEST JESZCZE CZAS NA EWANGELIĘ . ALE NIESTETY TEN TEKST DOWODZI ,ŻE DWIE POSTACI PANA T RYDZYKA I PANA J KACZYŃSKIEGO POPRZEZ UŻYWANIE JĘZYKA I SYMBOLI - POTRAFIŁY W CIĄGU ZALEDWIE KILKUNASTU LAT PODZIELIĆ NIE TYLKO SPOŁECZENSTWO ALE TEŻ KOŚCIÓŁ . JESTEŚMY JAK TE OWIECZKI W STADZIE KTÓRE NIE CHCĄ OBRONIĆ SWOJEJ JEDNOŚCI BO NIE POTRAFIĄ ROZPOZNAĆ WILKA. MYŚLIMY ,ŻE TO TEN NAM ZNANY PIES PASTERSKI KTÓRY ZAWSZE NAS CHRONIŁ ,WALCZYŁ O NAS JAK BYLIŚMY ATAKOWANI ,CZASEM TRACIŁ ŻYCIE ZA NASZE STADO ,ALE ZAWSZE BYŁ Z NAMI I Z NASZYM PASTERZEM A TO NIE JEST TAK TERAZ JEGO MIEJSCE ZAJĄŁ WILK Z CAŁĄ SWOJĄ WATAHĄ I DZIEŃ PO DNIU NAS KĄSA AŻ NAS ZJE

Zgadzam się w pełni. Obawiam się jednak, że takie głosy dochodzą tylko do tych którzy uważają podobnie jak Ojciec. Ci, którzy uważają inaczej nie przyjmą ich, przekonani że tylko oni są depozytariuszami PRAWDY ( która wygląda tak jak oni uznają). Wystarczy posłuchać choć jednej wypowiedzi bp Jędraszewskiego by zobaczyć że to co głosi dotyczy wyłącznie ataku ( tak sądzi) na wspaniałą Polskę wrogich sił które chcą ją zniszczyć, narzucając aborcję (ulubiony temat biskupa), gender i in vitro. Przecież ludzie tacy nigdy nie przyjmą tych mądrych słów które tu padają. To smutne, ale prawdziwe. I nie będzie krytyki o Rydzyka, zabroni się mówić takim ludziom jak ks Boniecki. Dlatego smutno to widzę, ale cieszę się że są tacy którzy myślą podobnie jak Ojciec

Dziękuję Ojcu za ten w sumie rozpaczliwy, ale jakże prawdziwy i potrzebny głos nawołujący Kościół do... nawrócenia. Proszę mi wierzyć, wśród zwykłych ludzi jest masa podzielających poglądy tu prezentowane. Uważamy się za chrześcijan i dlatego odrzucamy to, co podają nam niektórzy głośni politycy, politykierzy, zależne od nich media, czy politykujący kapłani. Dostrzegamy rozdźwięk między nauką Chrystusa, a głosem płynącym z politycznych trybun (w sumie z tych stadionowych trybun także), czy nawet z niektórych kościelnych ambon. Potrzebowałem przeczytać ten tekst, by nie czuć się "instytucjonalnie osamotnionym". Już od pewnego czasu chodziło mi po głowie, że jeśli "najkatoliknieszy" Episkopat w Polsce nie zarzuci milczącego przyzwolenia (albo i nie milczącego czasem) na szerzenie zła, może dojść do schizmy. I właściwie takie nieformalne pęknięcia widać, gdy donośne głosy Kościoła w Polsce wyzywają Papieża od lewaków (gdzie "lewak" używany jest jako synonim zdrajcy i zła w ogóle) i negują Jego pouczenia płynące wprost z Ewangelii. Zastanawiam się wówczas, jak "zapisać się" do świętego Kościoła katolickiego, w miejsce tego "Kościoła politycznego". Wówczas pociechą jest dla mnie werset z Ewangelii, pouczający, by nie koniecznie czynić tak jak kapłani, a słuchać ich nauk; dobrze, że w dobie zdalnej komunikacji mam wybór i mogę słuchać tych z prawdziwą Nauką, a nie muszę tych z zakłamaną nauką.

PBeato prosze z nami solidarnie zostac i pisac dalej duzymi literami "wchodza lepiej w oczy.,Pogonimy razem "Wilka" ;zaprosimy tylko Papieza FRANCISZKA jak dojdzie do siebie po pielgrzymce/bo w Chile maja tez swoje problemy i to 1000krotnie wieksze niz w Polsce/;pAndrzeju az 1979y prosze nie strzelac stale z tego samego kalibru i to w tyl glowy bo to sa smutne skojarzenia dla Polakow.Tygodnik POWSZECHNY za to prosze aby trzymal tak jak najdluzej i nie bal sie przyjmowyc do siebie ludzi MYSLACYCH. Byc czasopismem ktore ponad poziomy wylatuje tez kosztuje.TP od swego poczatku istnienia byl tak jakby SUMIENIEM NARODU ale szkoda ze czasopisma na najwyzszym poziomie intelektualnym w Polsce tak malo czyta. Miejmy tylko nadzieje ze pseudokrol jaroslaw po zawlaszczeniu sobie juz wszystkiego nie zlikwiduje naszych mediow pozostawiajac tylko jedyny nazistowski dziennik O.TADEUSZA!Q

Wyrażam wdzięczność Ojcu Wiśniewskiemu za ten krzyk niezgody na ten CYRK w Kościele !!! Dokąd nas zaprowadzicie PASTERZE ? Chcecie nas wpędzić w smoleńska mgłę i podobne ciemności ? Poprawność polityczna każe WAM milczeć ? jest to HANIEBNE !

Kiedyś nazwałem ten krzyż "krzyżem bejsbolowym", bo jego funkcja na tych comiesięcznych imprezach jest identyczna jak kija bejsbolowego w rękach bandyty: zmasakrować przeciwnika.

Na szczęście obcokrajowcy zazwyczaj czują się w naszym kraju bardzo komfortowo czego zresztą nie ukrywają. http://www.polenvoornederlanders.nl/?page_id=6443&lang=pl Obraz polskiego katolika malowany przez ojca Ludwika jest równie prawdziwy jak obraz muzułmanina w piosence "Abduł Bey" śpiewanej przez Jana Emila Młynarskiego. https://www.youtube.com/watch?v=khdF9eURnVs A poza tym cóż to za karkołomna teza jakoby popularność PiSu brała się ze straszenia obcokrajowcami. Popularność PiSu bierze się z tego, że ludzie porównują dokonania poszczególnych rządów i wyciągają logiczne wnioski.

Kiedy się "obala" czyjś sposób myślenia, warto posługiwać się argumentami i faktami w miejsce "co za bzdury gadasz". To znacząco ułatwia przekonanie interlokutorów do swojego światopoglądu. :-)

Znany dominikanin i czołowy polski katolicki intelektualista ojciec Maciej Zięba trzeźwo zauważył, że Radio Maryja i TV Trwam to media o charakterze niszowym, które osiągają oglądalność/ słuchalność na poziomie nie przekraczającym 2 proc. Ojciec Ludwik często forsuje tezę jakoby PiS wygrał dzięki poparciu redemptorystów. Nie trzeba być socjologiem aby podważać tę i inne tezy ojca Ludwika. Przyszła mi jednak do głowy taka oto myśl, że ojciec Wiśniewski krytykuje PiS po to aby oczyszczać ludzi związanych z tą formacją a przez to ich uświęcać i umacniać, natomiast nie "oczyszcza" ludzi związanych z PO ponieważ uznał, że w tym drugim przypadku to jest zwykła strata czasu.

Logika u "plainduncan" tak pokrętna, że nawet nie ma czego skomentować, ani się ustosunkować. Smutne.

PIS wygrał wybory na dwóch rzeczach: straszenie islamskim zalewem (Kopacz godziła się na kwoty) i przeciągnięcie Kościoła na swą stronę poprzez wykorzystanie Jego obsesji na punkcie etyki seksualnej (geje, aborcja, gender). Dokonania? Likwidacja trójpodziału władzy, co jest jedyną obroną demokracji przed przekształceniem w rządy autorytarne oraz sączenie nienawiści ze wszystkich mediów rządowych i rydzykowych. No i jeszcze rozdawnictwo pieniędzy. To zawsze działa.

Brawo za odwagę, że Ojciec miał siłę napisać to co czuje i uważa wielu!

Strony

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]