Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Nigdy nie mów „wszyscy”

Przez Polskę przetacza się fala antyklerykalizmu. Jaki krajobraz po niej zostanie? Oto raport „Tygodnika”.

Reklama

Nigdy nie mów „wszyscy”

Nigdy nie mów „wszyscy”

09.10.2018
Czyta się kilka minut
Przez Polskę przetacza się fala antyklerykalizmu. Jaki krajobraz po niej zostanie? Oto raport „Tygodnika”.
Napis w przejściu podziemnym – pojawił się niedługo po wprowadzeniu lekcji religii do szkół. Warszawa, 1992 r. MAREK SZYMAŃSKI / FORUM
K

 

Kraków, rok 1456. Pod bramą Floriańską kat ścina braci Gnojnickich – dwóch duchownych o mizernej w mieście opinii, którzy ukradli pokaźną kwotę. To ewenement. W średniowiecznym christianitas księża i mnisi podlegają sądom kościelnym i zakonnym. Rada miejska wie jednak, że oddanie sprawy biskupowi skończyłoby się łagodną karą kanoniczną. Świeccy sprawnie przeprowadzają więc proces i wykonują wyrok, po czym proszą Stolicę Apostolską o dyspensę. Oburzony biskup nakłada na Kraków interdykt (zakaz sprawowania obrzędów), na radnych – ekskomunikę. Boi się precedensu.

Warszawa, rok 2018. Pod hasłem „Ręce precz od dzieci”, w marszu-proteście przeciw tuszowaniu przestępstw pedofilii, ulicami przechodzi kilka tysięcy ludzi. Wykrzykują hasła: „Kościół kryje pedofilów”, „Mamy dość podłości kleru”, „Płochliwe koloratki, traficie za kratki”. Zatrzymują się pod świątyniami,...

18859

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

A syjoniści do Syjamu. Studenci-do nauki/hutnicy do hut/górnicy do gór/murarze do mur/biurarze do biur. A kobiety-na traktory. W ramach tej samej ideologicznej inżynierii, wysłano ponad milion Polaków z Kresów do Kazachstanu, takim samymi przesiedleniami objęto miliony Ukraińców, Czeczeńców, czy Tatarów-ze skutkiem degradacji-tak na populacyjnym ciele, jak i na duchu narodowej kultury. Tym inżynierskim zapędom 'budowy nowego świata", przeciwstawiał się Kościół, czyli księża. I to za sprawą anty-inzynierskich księży Polacy zachowali jakąś kulturę , która pozwoliło im 100 lat temu odzyskać utraconą państwowość. A nawet polityczną organizację owej Wielkiej Inżynierii, uratowały "księżowskie" ikony, czy cherubimskie pieśni śpiewane w ramach Bożej Liturgii; bo dzięki nim w czasie Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, sowieckie armatnie mięso, zamieniło się w ofiarnych sołdatów gotowych oddać swe życie za swą Mateczkę-Świętą Ruś; co przyczyniło się do zwycięskiego zwrotu w tej wojnie. Więc i my lepiej szanujmy swoich swoich księży, bo jacy oni są , tacy są-to oni są znakiem uniwersalnego odnośnika dla człowieczej duchowości i kulturowej wspólnoty. Bo bez nich, to nas "Chińczyki czapkami do stodoły zagnają"...

'Bo bez nich, to nas "Chińczyki czapkami do stodoły zagnają"...' Nareszcie uczciwe uznanie bezpośrednich zasług kleru na rzecz zwiększenia tkanki biologicznej narodu. Szkoda tylko, że nadal w atmosferze pełnej hipokryzji. Pewnikiem powodem jest ten 'znak uniwersalnego odnośnika dla człowieczej duchowości'.

w znaczeniu: wzrostu populacji człowieka MYŚLĄCEGO, dokonuje się wskutek cywilizacyjnego progresu wynikającego z przyjęcia zasady racjonalności. Wybór racjonalności wynika z przesłania(objawienia) łaski jako przyczyny sprawczej istniejącej rzeczywistości(Stwórcy Boga Ojca) i celu tejże przyczyny (Zbawiciela Boga Syna), jakim jest wdzięczność myślącej istoty za tą łaskę(eucharystia). Łaska jako przyczyna "wzrostu", jest rzeczywiście zupełnie odmiennym przesłaniem, niż "dobór naturalny", "selekcja", czy "walka klas". Ale chyba lepiej jak "w hipokryzji" naród zapełnia kościoły w ramach eucharystii, niż w "szczerym" poczuciu braku sensu istnienia, zapełnia sobą piece krematoryjne, lub ląduje w dołku z przestrzeloną czaszką?

No wiadomo, że księże nasienie "cywilizacyjnego progresu" nie byle jakie i człowieka nie-myślącego nie stworzy. Zamiast tej "boskiej łaski", "doboru naturalnego", "selekcji", czy innej "walki klas" lepiej się obracać bez zapełniania kościołów, pieców i dołów, za to w sferze racjonalności. Drobna sugestia na koniec: nie szkalować racjonalności zestawieniami z mistycznym bełkotem!

że racjonalność nie ma nic wspólnego z "mistycznym bełkotem", to przeżyłem pół mojego życia i tak to tak, że "wylądowałem w ciemnej d...e". A od pewnego czasu próbuję ten stan "ciemności" zmienić, właśnie za pomocą rzeczonej "mistyki". Polecam tą metodę, jako sprawdzoną, każdemu.

Błogosławieni ubodzy duchem albowiem ich jest królestwo niebieskie.Sprawy należy rozumieć tak prosto jak się da, ale nie bardziej, a to niestety nie jest takie proste jak szanowny Pan przedstawia i nie dziwne, że mistyka Panu pomaga.

"mistyka" a "mistyfikacja"-bo wielu demagogicznie czyni pomiedzy nimi znak równości, sugerując że mistyka to fałsz. Poza tym pisząc "mistyka"(właśnie w cudzysłowiu)chciałem wyrazić nie tyle samo doświadczenie mistyczne Boga, co moją wiarę w realność transcendentnej rzeczywistości-Boga, który wpływa na ludzką egzystencję-jako że ta egzystencja z Boga wynika

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]