Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Nasłuchy

Nasłuchy

04.07.2017
Czyta się kilka minut
Dorota Masłowska jest rzadkim przypadkiem osoby parającej się pisaniem, która wszystko, czego się dotknie, zamienia w najczystsze literackie złoto.
Dorota Masłowska, 2016 r. Grażyna Makara
O

Od debiutanckiej „Wojny polsko-ruskiej pod flagą biało-czerwoną” wydanej w 2002 r. zdążyła zostać (i to z powodzeniem) dramatopisarką („Dwoje biednych Rumunów mówiących po polsku”, 2006; oraz „Między nami dobrze jest”, 2008), bajkopisarką („Jak zostałam wiedźmą. Opowieść autobiograficzna dla dorosłych i dzieci”, 2014), piosenkarką (jako Mister D. z płytą „Społeczeństwo jest niemiłe”, 2014), a także felietonistką ironicznie kulinarną („Więcej niż możesz zjeść. Felietony parakulinarne”, 2015). W przeciwieństwie do wielu kolegów i koleżanek po literackim fachu, Masłowska podejmuje się kolejnych przedsięwzięć z lekkością, jakby od niechcenia, i za każdym razem przebojem zdobywa i anektuje zupełnie nowe dla siebie terytoria. Jak to możliwe? Odpowiedź jest prosta – dzięki nadzwyczajnemu słuchowi językowemu, który umożliwia jej alchemiczną przemianę każdego zasłyszanego słowa we własny, całkowicie niepodrabialny styl. Nie inaczej jest w przypadku niedawno wydanego zbioru felietonów „Jak przejąć kontrolę nad światem nie wychodząc z domu”.

Choć teksty te ukazywały się w ciągu ostatnich lat na portalu dwutygodnik.com i dotyczyły wydarzeń bieżących, o których pamięć już powoli blaknie (jak choćby perypetie bohaterów programu „Azja Express”), to są one wciąż (i zapewne będą przez wiele dekad) bardzo aktualne. Ta świeżość bierze się przede wszystkim z oryginalnej formuły, którą Masłowska stworzyła na potrzeby felietonowego cyklu. Dziwaczna krzyżówka publicystyki, opowiadania, eseju i dziennika, której karkołomność mogła obłaskawić tylko Mister D., powoduje, że podczas lektury jesteśmy nieustannie wrzucani w zupełnie nowy świat ulepiony z popkulturowych odpadków, tak bardzo przez autorkę lubianych. Dlatego też w podstawowej warstwie antologię tę można potraktować jako subiektywny przewodnik po mrocznych (jednocześnie jednak wstydliwie fascynujących) zakamarkach, ale i szerokich arteriach polskiej kultury popularnej. Możemy spotkać tu Magdę Gessler – herod-babę walczącą przy pomocy swojego słowiańsko-włoskiego temperamentu z januszoizacją nie tylko rodzimej gastronomii, ale i Polski w ogóle, bohaterów seriali dawno minionych, jak „Dynastia” czy „W labiryncie”, ale też Pawła Dunina-Wąsowicza i inne ważne postaci ze świata literackiego i okolic.

Każdy tekst stanowi zamkniętą i niezależną literacko całość. Masłowska dokonuje w nich błyskotliwej, ale i bezlitosnej krytyki świata rządzonego przez patriarchat podszyty bieda-kapitalizmem. Na tej tandetnej scenie ludzie codziennie są zmuszani do toczenia krwiożerczych walk na śmierć i życie, z których zwycięsko wychodzą jedynie ci o najgrubszej skórze. Jednak to nie owa rzadko spotykana czułość i społeczna empatia decydują o niezwykłości antologii „JPKNŚNWZD”, ale właśnie zdolność do literackiego podsłuchiwania rzeczywistości w miejscach najmniej oczywistych. W toczącym się od dawna sporze między autonomicznymi estetami a zwolennikami upolitycznienia literatury pisarka jedynie znacząco się uśmiecha, bo w jej przypadku opozycja ta jest pozbawiona sensu. Jej teksty swoje literackie paliwo potrafią znaleźć absolutnie wszędzie, wypełniając jednocześnie szczelnie naszą rzeczywistość. Dlatego nic dziwnego, że wszyscy mówimy Masłowską. ©

Spotkanie z Dorotą Masłowską podczas Festiwalu Języka Polskiego odbędzie się 7 sierpnia o godzinie 17.00.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Krytyk literacki, stale współpracuje z Tygodnikiem Powszechnym. Redaktor literacki Conrad Festival, doktorant na Wydziale Polonistyki UJ. Prowadzi podkast literacki „Book’s not dead”.

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]