Reklama

Ładowanie...

Napełnić można tylko to, co puste

25.11.2013
Czyta się kilka minut
Adwent oznacza uprzątnięcie rupieci z wysypiska naszych oczekiwań, stworzenie przestrzeni dla działania Boga po to, abyśmy nie przegapili Jego podarunków.
Fot. Helen King / CORBIS
R

Rozpoczął się adwent – czas oczekiwania na Boże Narodze­nie. To, że czegoś oczekujemy, nie jest niczym nadzwyczajnym. Takie zdania jak: „oczekuję od ciebie tego i tamtego...”, „tego przecież po mnie nie możesz się spodziewać...” – to oświad­czenia dobrze nam znane. Nasze życie, my sami, jesteśmy istotami chronicznie czegoś od siebie nawzajem wyczekującymi.
Wiemy jednak, że oczekiwania, które wypełniają nasz powszedni dzień, nie mają nic wspólnego z oczekiwaniem Chrystusa w tych czterech adwentowych tygodniach. Do naszych codziennych i rutynowych obowiązków adwent nie pragnie dorzucić jeszcze jednej rzeczy, którą następnie ru­tynowo i stosownie do oczekiwań będziemy musieli realizo­wać, lecz – przeciwnie – okres ten orzeka dokładnie o czymś przeciwnym: przychodzi Chrystus. Bóg wkracza w nasz świat dla ciebie i jako Człowiek pragnie zdjąć z twych ramion brzemię ciężaru. Chce cię...

8786

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]