Reklama

Wydanie specjalne TP "Smak wolności"

Milczenie owiec

Milczenie owiec

17.09.2018
Czyta się kilka minut
– Ale czy naprawdę uważa pani, że jest jakiś wyraźny powód, dla którego trzeba specjalnie honorować te pierwsze polskie posłanki?
W

Wie pani, Witos to był trzykrotny premier Polski, a one kim właściwie były? Czym się zasłużyły, że mamy teraz o nich słuchać? – zapytał mnie ostatnio starszy pan na spotkaniu autorskim.

To doskonałe pytanie: kim one były i na co zasługują? Takie pytania powracają niemal zawsze, gdy rozmawiamy o kobietach w historii, osobliwie zaś historii Polski.

Dzięki przyznaniu kobietom biernego prawa wyborczego w 1918 r. w Sejmie w latach 1919-22 zasiadało osiem kobiet. Gabriela Balicka-Iwanowska, doktor nauk przyrodniczych na Uniwersytecie w Genewie, szalenie aktywna naukowo, od 1919 r. sprawująca przez 16 lat funkcję posłanki. Angażowała się głównie w walkę z ograniczeniami dotyczącymi praw cywilnych kobiet oraz kształcenia młodzieży w – jak to mówią – duchu narodowym. Zofia Moraczewska, nauczycielka, socjalistka, walcząca zaciekle o zrównanie praw cywilnych kobiet i mężczyzn,...

5461

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Od 25 maja 2019 r., godz. 0:00, do zakończenia głosowania do Parlamentu Europejskiego trwa CISZA WYBORCZA. W tym czasie nie wolno prowadzić agitacji wyborczej. Dowiedz się więcej >> 

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

W 100 lecie odzyskania niepodległości przez Polskę tym wszystkim znanym Wielkim Kobietom, ale też tym , które po cichu przyczyniły się do uzyskania praw kobiet w życiu społecznym i politycznym, należy się pokłon i pamięć po wsze czasy. Gdzie my kobiety byłybyśmy dzisiaj?.

po takim tekście :) Pozdrawiam serdecznie Autorkę.

Tak przy okazji poruszę rzecz która mnie mocno na forach irytuje. Forum internetowe to jedno z nielicznych miejsc w którym można prowadzić dyskusję bez tego żenującego, ograniczającego intelekt balastu seksualności. Niemniej ludzie nagminnie nie wykorzystują tego wspaniałego daru internetowego losu. Cóż ich wybór. Kiedyś o sobie zażartowałem, że jestem "szpetną, brodatą lesbijką uwięzioną w ciele mężczyzny". Ten twardy podział kobiety, mężczyźni. I te ciągłe udowadnianie: "kto ma rację"? I te prasowanie żelazkiem, aż do bólu, by kobiety miały dokładnie te same prawa (a w sumie w ramach "sprawiedliwości dziejowej" by miały ich więcej, więcej i jeszcze więcej), by ich było tyle samo w kosmosie, tyle samo w rządzie, parlamencie. A może jeszcze tyle samo pod mostem w kartonie? noclegowni dla bezdomnych? w więzieniu? Coooo? Tam otrzymać parytety nie łaska? Nie! tam ma być jak najwięcej facetów, koniecznie białych(w sumie różowo-szarych w niebieskie paski, skóra biała nie jest, no i pełna jest widocznych naczyń krwionośnych), ot tak w ramach "sprawiedliwości dziejowej". Świat zwariował zdąża do zagłady. A ci którzy nie chcą brać udziału w tych idiotycznych wojenkach, ci którzy nie czują się nadmiernie "mężczyznami" i złym trafem nie mają ciał "najwspanialszych istot tej planety" czyli kobiet lub "o zgrozo" nie mają parcia na władzę, "mienie racji za wszelką cenę", karierę, "bycie trendy", patrzą na ten cyrk i kombinują, gdzie tu się schować? ps. pana/panią a nie odwrotnie, bo według stopnia prawdopodobieństwa, a poza tym "a" jest przed "i" w alfabecie ;p ps2. W dzisiejszych szkołach największy problem powoli przestaje być z łobuzami. Coraz większe problemy są z "słodkimi dziewczynkami". Z łobuzami jako tako sobie radzą. Jak poradzić sobie z "słodkimi żmijami"? To one bywa, że najokrutniej prześladują inne uczennice czy uczniów. Stosują w tym celu bardzo wyrafinowane metody, bywa że stanowią zagrożenie nawet dla nauczycieli (szantaż, kłamliwe oskarżenia). Nie sposób znaleźć sposobu na ich powstrzymanie, nikt nie ma sposobu, wszyscy wręcz uciekają przed problemem, przyszłość należy do nich, to są władczynie nadchodzącego świata, noooo chyba, że wybuchnie kataklizm. W sumie wybuchnie. Pytanie czy będzie potem jeszcze komu rządzić?

w komentarzach zawsze używam formy męskiej i rzeczywiście jestem mężczyzną :) W dyskusjach płeć uczestnika jest mi raczej obojętna. Raczej, ponieważ zdarza się, że można ją sympatycznie wykorzystać w żartobliwej ripoście albo do uwydatnienia jakiejś tezy :) Dlatego nie uważam, żeby możliwość bezpłciowego awataru w sieci była jakoś szczególnie ważna. Zdecydowanie ważniejsza jest anonimowość. Oczywiście dla użytkowników, którzy nie chcą zdradzać swojej płci, jest to rzecz istotna. Dalej, też kombinuję, gdzie tu się schować przed "tym całym cyrkiem", bo "świat zdąża do zagłady" :) Ale z natury jestem optymistą, więc z grą w chowanego nie przesadzam :) Z problem "słodkich żmijek" spotkałem się osobiście raz czy dwa razy. Poza tym nie mam żadnej wiedzy na ten temat. Być może sęk tkwi w tym, że "żmijki" otrzymały nowe, bardziej wyrafinowane i skuteczniejsze narzędzia, a samo zjawisko nie jest wcale nowe. Pozdrawiam serdecznie Szanownego - ufam, że cały czas - Pana :)

Jestem za równouprawnieniem -jeśli chodzi o równe prawa -a nie o swoisty rewanż za stulecia poddaństwa .Wymienione przez Panią przykłady świadczą, ze już trzy pokolenia wstecz kobiety w Polsce działały w polityce, nauce, publicystyce.W pokoleniu obecnym liczbę 8 działaczek można swobodnie pomnożyć przez dziesięć, a może i pięćdziesiąt tysięcy .Jeśli to mało? To wchodźcie Panie w działania odważniej!I nie obawiajcie się "wydać głosu" zawsze gdy taka jest potrzeba.Ale też(jako 50-letni"stażysta") proszę! nie zawsze gdy tylko jest ochota. Pozdrawiam pogodnie Autorkę-

Ilość nie przechodzi w jakość

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]