Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Terroryzm dotarł do Niemiec

Terroryzm dotarł do Niemiec

23.07.2016
Czyta się kilka minut
Joachim Trenkner z Berlina: Tego, co wydarzyło się w piątek w Monachium nie można pochopnie kojarzyć z przyjmowaniem uchodźców.
Przy wyjściu z metra przed centrum handlowym Olympia Einkaufzentrum OEZ w Monachium, gdzie 22 lipca 2016 r. w strzelaninie zginęło 9 osób / fot. AFP / EAST NEWS
Przy wyjściu z metra przed centrum handlowym Olympia Einkaufzentrum OEZ w Monachium, gdzie 22 lipca 2016 r. w strzelaninie zginęło 9 osób / fot. AFP / EAST NEWS
P

Przyszedł czas na Niemcy! Terror w Monachium! Kraj w strachu! Tak brzmiały nagłówki niemieckich gazet w sobotni poranek – a potem nadeszło pewne poczucie ulgi, gdy monachijska policja odwołała „stan nadzwyczajny” wprowadzony w piątek wieczorem.

Urocza stolica Bawarii z 1,3 mln mieszkańców została sparaliżowana i pogrążyła się w szoku, gdy w popularnym centrum handlowym niedaleko Parku Olimpijskiego, zatłoczonym jak to przed weekendem, wybuchła strzelanina. Kiedy nagle ktoś zaczął szaleńczo strzelać do wszystkich w swoim otoczeniu, nastąpił chaos. Policja – jak opowiadali świadkowie – była na miejscu niemal natychmiast. Łącznie przez cały wieczór i noc działało tam więcej niż 2 tys. funkcjonariuszy wyposażonych w nowoczesne środki techniczne.

Śmiertelny bilans okrutnego wieczoru w Monachium to 9 osób martwych i 27 rannych, w tym 10 ciężko. Sprawcą była jedna osoba, osiemnastoletni monachijczyk pochodzenia irańskiego, który po masakrze popełnił samobójstwo. W międzyczasie policja ustaliła, że motywacją zabójcy nie był islamski terroryzm. Cierpiał on na depresję i działał „w amoku”. Bronią, której użył, był pistolet kupiony prawdopodobnie w Czechach.

Terror to pojęcie polityczne. Amok jednak, to termin psychologiczny. Ale jakakolwiek nie byłaby przyczyna tej masakry, pewne jest dziś, że po śmiercionośnych atakach w Brukseli, Paryżu i Nicei, terroryzm dotarł teraz do Niemiec. Po ubiegłotygodniowym ataku nożownika w pociągu nieopodal bawarskiego Würzburga, gdzie uchodźca z Afganistanu ciężko ranił kilkoro pasażerów, masakra w Monachium wyznacza nową śmiercionośną jakość względem wcześniejszych takich incydentów w Niemczech.

 Przez wiele godzin w Monachium panowała panika, a życie publiczne w tym trzecim co do wielkości mieście Niemiec praktycznie zamarło. Nie jeździły autobusy, tramwaje ani metro, zamknięto główne dworce kolejowe. A wszystko z powodu jednego, w oczywisty sposób zaburzonego psychicznie zabójcy. Ale podczas tej straszliwej nocy było też miejsce na pozytywne doświadczenia. Wielu ludzi otwierało drzwi przed zupełnie obcymi, którzy nie byli w stanie dotrzeć do swoich domów. Społeczeństwo obywatelskie w Niemczech udowodniło, jak jest dojrzałe, a media społecznościowe pełne były współczucia dla ofiar i ich bliskich. Wiele tysięcy tzw. „zwykłych obywateli” wyrażało na Twitterze i Facebooku swoje emocje - a wraz z nimi zrobili to Barack Obama, Francois Hollande, a nawet Władimir Putin.

Mimo śmiertelnego żniwa monachijskiej nocy nie czas teraz na szybkie i nieodpowiedzialne sądy. Odkąd w tym roku rozpoczął się wielki eksodus z Syrii, Iraku i Afganistanu, Niemcy przyjęły więcej uchodźców niż większość ich europejskich partnerów. „Nie ma się co dziwić, że liczba przestępstw i aktów terroryzmu rośnie” – tak będzie brzmieć pochopna reakcja prawicowych populistów, zwłaszcza za wschodnią granicą Niemiec. Ale to założenie jest błędne. Według ostatnich raportów najwyższego niemieckiego dowództwa policji – Bundeskriminalamt (BKA), zaledwie niewielka mniejszość spośród 1,26 mln uchodźców zarejestrowanych w Niemczech od stycznia 2015, popełniła jakieś przestępstwo.

Śmiercionośne wydarzenia we Francji, Belgii, a teraz w Niemczech nauczyły nas, że nie ma czegoś takiego, jak doskonała ochrona przed atakami terrorystycznymi, które mogą zdarzyć się wszędzie. I prawdą jest też, że poza krótkimi okresami histerii, ludzie zdają sobie sprawę, że nie otaczają nas wojownicy tak zwanego Państwa Islamskiego. Nieporównywalna większość uchodźców, którzy uciekli z bliskowschodnich obszarów ogarniętych wojną do Niemiec, to ani nie przestępcy, ani nie terroryści.

przeł. MK 

aktualizacja: 24 lipca 2016 r.

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, korespondent „Tygodnika Powszechnego” z Niemiec. Wieloletni publicysta mediów niemieckich, amerykańskich i polskich. W 1959 r. zbiegł do Berlina Zachodniego. W latach 60....

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Prawica by odpowiedziała, że "niski" wskaźnik przestępstw wśród uchodźców wynika z faktu, że policja je tuszuje, lub też słabo i opieszale prowadzi czynności śledcze w tym środowisku, co przyczynia się do dużo mniejszej wykrywalności przestępstw przez nich popełnianych. Biorąc pod uwagę sławetnego Sylwestra gdzie większe problemy prawne miały ofiary za wypowiedzi rzekomo "rasistowskie" niż sprawcy, rodzi się pytanie czy nie mieliby racji? Aktualny przypadek z Monachium jest dziwny. Z pochodzenia Irańczyk? Dobrze ale jaki? to kraj wieloetniczny i wieloreligijny. Arab czy Pers? sunnita czy szyita? wiele pytań koniecznych by znaleźć źródło zła, ale zapewne w wyniku "niemieckiej polityki politycznej poprawności" pozostaną bez publicznej odpowiedzi. Nie wykluczone też, że przyczyna była pół prywatna, że chłopak wpierw padł ofiarą nagonki. Tak jak pewien znajomy Irańczyk pracujący w Austrii, którego rodzina uciekła po rewolucji islamskiej. Miał dobrą pracę, ale po pewnym 11 września dostał kartonik z swoimi rzeczami w zęby i został zwolniony praktycznie od zaraz. Nikt nawet nie zadał sobie trudu by sprawdzić, że Al-kaida i Iran, nawet ten pod wodzą ajatollahów to zacięci wrogowie. Oczywiście podano powody zwolnienia inne, odprawę dano, niby było wszystko zgodne z prawem, ale co się przecierpiał to jego. Nie było ważne nawet to, że w sumie od dziecka już mieszkał w Austrii. Z jednej strony mamy do czynienia z "polityczną poprawnością" i wyjątkową łagodnością postępowania wobec religijnych fanatyków, a z drugiej strony wyraźny jest "jedwabny rasizm" (akcja tworzy reakcję, a głupota głupotę).

na początku roku mówił, że widzi rzeczy straszne i że ludzie w Europie będą się bali wyjść na ulice. Wygląda na to parapsychologia ma przyszłość a racjonaliści mogą mieć problem z wyjaśnieniem tych zjawisk przy użyciu rozumu.

"Niewielka mniejszość zarejestrowanych uchodźców popełniła przestępstwo". Haha, 10% to niewielka mniejszość, to prawda. Ale w porównaniu z około 1% dla etnicznych Niemców, to już robi wrażenie, prawda? 120 tys. przestępców przyjętych do kraju w ciągu roku to nie w kij dmuchał. Liczby można zawsze przedstawić tak, by nam to pasowało do tekstu, ale jak konkretne wartości liczbowe zaczyna się maskować stwierdzeniami takimi jak "niewielka mniejszość", które tylko odwracają kota ogonem, to znaczy, że komuś zaczyna brakować argumentów do zakłamywania rzeczywistości...

Juz pierwsze zdanie pachnie manipulacja i demagogia. Dlaczego na samym poczatku stawiana jest taka teza ? " Tego, co wydarzyło się w piątek w Monachium nie można pochopnie kojarzyć z przyjmowaniem uchodźców ". Rownie dobrze mozna napisac, ze wlasnie w „ zwiazku z przyjmowaniem uchodzcow“ wydarzyla sie ta tragedia. To co jest logiczne w tym artykule, to to, ze broni konsekwentnie postawionej diagnozy. // Widzac ciemne chmury na niebie, intuicyjnie przypuszczamy, ze spadnie deszcz, choc meteorolog zapowiada ladna pogode. Ktos z nas moze sie mylic. // Wracajac do problemu to rzeczywistosc jest bardziej skomplikowana. Z jednej strony rozszerzone samobojstwo wywolane agresja, frustracja, choroba psychiczna. Z drugiej strony “niekochane, odrzuconego dziecko “ przez swoja ojczyzne (matke) - Niemcy. Pytanie jest - jak niepewnosc , frustracje uchodzcow, czy osob tutaj urodzonych, mieszkajacych (majacych podwojne obywatelstwo) rozwiazac. Wydaje mi sie, ze problemem jest tzw. Duldung czyli tylko TOLEROWANIE przez spoleczenstwo niemieckie ale nie traktowanie jak rowny z rownym. I dotyczy to nie tylko uchodzcow ale wielu przyjezdnych. To moze byc sedno sprawy czy jedna z glownych przyczyn konfliktu.

Tym razem to nie terror, a atak szaleńca z problemami psychicznymi. http://www.focus.de/politik/videos/nach-toedlichen-schuessen-in-muenchen-ich-bin-deutscher-anwohner-filmte-streitgespraech-mit-einem-der-attentaeter_id_5755674.html Zwracam uwagę na zapis rozmowy ze sprawcą. Pozostaje tylko kwestia skąd i jak zdobył on broń, ale to penie skutek zmian w prawie w Niemczech ułatwiających jej nabycie.

Jak juz pisalam- jest to bardziej zlozone. W dniu tej tragedii rozmawialam z kuzynka , ze znajomymi , ktorzy mieszkaja w Monachium. Zdaje sobie sprawe, co media niemieckie pisza a co ukrywaja. Cenzura (poprawnosc polityczna) nie pozwala wypowiadac sie na pewne tematy. Chocby sprawa molestowania kobiet w Niemczech w noc sylwestrowa i nie informowania spoleczenstwa o wielkosci problemu. Wiecej dowiedzialam sie z mediow zagranicznych. Fora niemieckie byly blokowane w tym temacie. Uwazam i to nie jest tylko moja opinia - problemy psychiczne mlodego niemieckiego muzulmanina byly posrednio zwiazane z jego religia i adaptacja w nieprzychylnym tej religii spoleczenstwie, ktore nasililo sie w zwiazku z bezprecedensowa liczba naplywu uchodzcow w ostatnim czasie. Ale o tym cicho sza. Prosze nie zapominac, ze Bawaria jest landem bardzo katolickim. Nawet witajac sie , bardzo czesto nie mowi sie dzien dobry, tylko - Grüß Gott.

Jednak w tym przypadku chodzi o sprawcę prześladowanego przez grupki Turków i sunnickich Arabów, a nie przez katolickich Bawarczyków. Nic - rzecz oczywista - nie usprawiedliwia strzelania do ludzi, ale to raczej nie przypadek, że za ofiary sprawca wybrał sobie osoby o karnacji odbiegającej od uznawanej za europejską. Myślę, że przy łatwiejszym dostępie do broni u nas też dochodziłoby do podobnych przypadków.

Ja tam o karnacji ofiar nic nie słyszałem. Wiem natomiast, że zamach został dokonany w piątek (tak, jak 4 poprzednie duże zamachy w Europie Zachodniej), kiedy to prawowici muzułmanie świętują w domach. Więc moim zdaniem wybór ofiar został dokonany pod innym kątem...

Sprawca w ten "świąteczny" piątek zdawał egzamin w szkole, który zresztą zawalił...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]