Reklama

Lwów niesentymentalny

Lwów niesentymentalny

21.12.2003
Czyta się kilka minut
Z

Zapraszamy w podróż do współczesnego Lwowa - miasta, które stało się dziś fortecą ducha i kultury ukraińskiej, w którym rodziła się idea niepodległej Ukrainy. Spoglądamy w stronę Brukseli, zapominając o Europejczykach zza kurtyny. Kiedyś kurtyna była żelazna, dziś jest aksamitna - jak niedawno powiedział na tych łamach Jurij Andruchowycz. Ale jest! W przeszłości Lwów i Kraków powiązane były silnymi więzami kulturowymi i politycznymi. Dziś te więzy tworzy się od nowa. Mimo bolesnych doświadczeń historycznych lwowscy intelektualiści, tacy jak np. prof. Jarosław Hrycak, walczą o pojednanie polsko-ukraińskie. Dyskutują nad fenomenem Mitteleuropy, o czym pisze Ola Hnatiuk. Aleksander Strojny opowiada, czym Lwów uwodzi turystów z Polski i Ukrainy. Andrzej Brzeziecki pisze o polskich i lwowskich wspólnych inicjatywach gospodarczych i kulturalnych. Przyjemnej lektury! Buwajcie zdorowy!

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]