Reklama

CONRAD FESTIVAL 2021 | Literatura, ciało i kapitalizm

CONRAD FESTIVAL 2021 | Literatura, ciało i kapitalizm

01.11.2021
Czyta się kilka minut
By przetrwać dziś w społecznym chaosmosie, potrzebna jest sztuka wyboru. Propozycją takiego literackiego wyboru jest program Festiwalu Conrada.
Gala wręczenia Nagrody Conrada. Na zdjęciu od lewej: Urszula Chwalba, Robert Piaskowski, Grzegorz Jankowicz, Inga Iwasiów, Elżbieta Łapczyńska, Maciej Topolski, Joanna Szulborska-Łukaszewicz. Kraków, 24 października 2021 r. EDYTA DUFAJ DLA KBF
P

Pierwszego dnia Festiwalu Weronika Murek, nominowana do Nagrody Conrada w 2016 r., oprowadzała nas po świecie literackim Julii Fiedorczuk. Rozmowa pisarek dotyczyła wielu ważnych kwestii, ale na jedną z nich chciałbym zwrócić szczególną uwagę.

Fiedorczuk przywołała książkę Jonathana Crary’ego „24/7. Późny kapitalizm i koniec snu”. Amerykański historyk sztuki opowiada w niej o zglobalizowanym świecie, w którym kapitalizm zawłaszcza wszystkie rejony rzeczywistości, łącznie z naszą sferą prywatną, gdzie nie znajdujemy już schronienia przed bezosobowym żądaniem zobowiązującym nas do nieustannej aktywności. Żeby system mógł działać, żeby mógł w nieskończoność ekspandować, potrzebuje naszej energii. Skłania nas do uczestnictwa w wyniszczającej grze, przechwytując każdy – nawet najbardziej progresywny – gest, za pomocą którego partycypujemy w rzeczywistości. Według Crary’ego system pozostaje częściowo bezradny wyłącznie wobec naszej potrzeby snu, co nie znaczy, że nie próbuje wedrzeć się również i tam, narzucając nam dłuższy dzień pracy i intensywniejszą – prowadzoną mimowolnie – konsumpcję.

Przywołane przez Fiedorczuk rozważania Crary’ego przypomniały mi pewną książkę sprzed kilkudziesięciu lat: „La nuit des prolétaires” („Noc proletariuszy”) francuskiego filozofa Jacques’a Rancière’a, który gościł na Festiwalu Conrada w 2014 r. To opowieść o przedstawicielkach i przedstawicielach ruchu robotniczego z pierwszej połowy XIX w., którzy stanowczo sprzeciwili się złym warunkom pracy i przymusowi nieustannego zwiększania wydajności. Rancière przeanalizował pozostawione przez nich zapiski. Przewija się przez nie jeden wątek: niemal wszyscy zwracają uwagę na destrukcyjny wpływ systemowego wyzysku, przekonując, że zmiana nastąpi tylko wtedy, gdy każda i każdy odrzuci zobowiązanie do bycia w ciągłym pogotowiu, do bezustannej aktywności.


Jacek Dehnel, Festiwal Conrada, Kraków, 18 października 2021 r. / FOT. EDYTA DUFAJ DLA KBF

Co ciekawe, jako najlepszy sposób na zacięcie systemu kapitalistycznego robotnice i robotnicy wskazują czytanie i pisanie tekstów literackich, a także rozmowę o nich. Z zapisków wynika, że działania literackie – z punktu widzenia pracodawców pozbawione sensu i określane przez nich mianem próżniactwa – najskuteczniej wyzwalają ciała i umysły z kieratu pracy.

Oczywiście już wtedy literatura bywała zawłaszczana przez system. Dziś zawłaszczenie to – ze względu na nowe środki komunikacji, inną strukturę rzeczywistości społecznej i fakt, że książka to także towar – jest jeszcze łatwiejsze i bardziej niepokojące. Wiara w nieograniczoną moc literatury, w jej absolutną autonomię, byłaby naiwnością. Pisanie i czytanie nigdy nie było, nie jest i nie będzie odpowiedzią na całe zło. Wystarczy wziąć pod uwagę fakt, że są osoby, które nie mogą sobie pozwolić na te aktywności z powodu trudnej sytuacji materialnej lub innych czynników ograniczających ich dostęp do kultury, by obietnica zbawienia przez literaturę odsłoniła swój fikcyjny charakter.

Mając w pamięci powyższe zastrzeżenia, staraliśmy się ułożyć program Festiwalu Conrada 2021 tak, by umożliwić Państwu komfortowy udział w spotkaniach, dyskusjach, warsztatach, pokazach filmowych i wystawach. Zaczęliśmy już w maju cyklem internetowych rozmów, za pomocą którego kontekstualizujemy najważniejsze tematy i idee tegorocznej edycji. Cykl ten, którego kolejne odcinki prezentujemy w ostatni czwartek każdego miesiąca, będziemy kontynuować aż do grudnia.


Aaiún Nin, Festiwal Conrada, Kraków, 24 października 2021 r. / FOT. EDYTA DUFAJ DLA KBF

Podjęliśmy również decyzję o ograniczeniu liczby wydarzeń festiwalowych, część z nich udostępniając przez internet, część zaś stacjonarnie. Nadmierna liczba propozycji kulturalnych, zwłaszcza tych wirtualnych, sprawia, że poszczególne rozmowy o literaturze zagłuszają się wzajemnie. Nasz Festiwal zawsze był wielogłosem, zawsze przybliżał różnorodne sposoby myślenia o świecie i bycia w nim. Z tej różnorodności, która sprzeciwia się binarnym systemom komunikacji, nigdy nie zrezygnujemy. Dziś jednak, by przetrwać w społecznym chaosmosie, potrzebna jest sztuka wyboru. Propozycją takiego wyboru jest program Festiwalu Conrada.

Była to edycja Rebekki Solnit, która zwróciła uwagę na obezwładniające i niszczycielskie skutki patriarchatu nie tylko dla kobiet, ale także dla mężczyzn, którzy – tkwiąc w patriarchalnych strukturach – robią krzywdę nie tylko innym, ale też sobie. Była to edycja Han Kang, która opowiadała o bolesnym procesie przechodzenia od mroku do jasności, procesie, który dla niej byłby niemożliwy bez literatury. Była to edycja Marieke Lucas Rijneveld, osoby autorskiej, która jako jeden z najważniejszych problemów wskazała niemożność wyrażenia traumy, czego przyczyną jest społeczna blokada komunikacji, zakaz mówienia. Była to edycja zmarłej w 1937 r. Gerdy Taro, której zdjęcia oraz kontekst, w jakim powstały (wojna w Hiszpanii), stały się inspiracją dla fotografek – Nadii Bużan, Lesii Pcholki i ­Wolhy Szukajły – dokumentujących wydarzenia na Białorusi. Była to edycja George’a ­ Saundersa, dla którego literatura jest niczym komora sensoryczna – wchodzimy do niej, gdy zaczynamy pisać i czytać, a po wyjściu z niej nic nie jest już takie samo. Była to również edycja wielu innych pisarek i pisarzy, których twórczość jest dla nas – jako organizatorów – niewyczerpanym źródłem inspiracji, których kolejne dzieła skłaniają nas do kontynuowania tego wyjątkowego przedsięwzięcia, jakim jest Festiwal Conrada. Czynimy to z roku na rok coraz uważniej i z poczuciem coraz większej odpowiedzialności.

Dziękuję wszystkim tegorocznym gościniom i gościom, prowadzącym, tłumaczkom i tłumaczom, współorganizatorom, instytucjom partnerskim (zwłaszcza partnerowi strategicznemu Allegro oraz uczestniczkom i uczestnikom przeprowadzonej na platformie Allegro aukcji dobroczynnej na rzecz Festiwalu), całej ekipie festiwalowej, a wreszcie – Państwu, naszej wspaniałej publiczności.

Do zobaczenia za rok! ©℗

Galeria zdjęć

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Urodzony w 1978 roku. Filozof literatury, eseista, redaktor, krytyk i tłumacz. Dyrektor programowy Festiwalu Conrada. Redaktor działu kultury „Tygodnika Powszechnego”. Dyrektor programów...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]