Reklama

Ksiądz gej w cyfrowej pułapce

Ksiądz gej w cyfrowej pułapce

26.07.2021
Czyta się kilka minut
Utratą stanowiska i reputacji zapłacił za wizyty w klubach gejowskich ks. Jeffrey Burrill, sekretarz konferencji episkopatu USA. Przy okazji został pierwszą (i pewnie nie ostatnią) ofiarą nowej broni w wojnie domowej amerykańskiego Kościoła.
Fot. Pixabay.com/Edar
K

Ks. Burrill wpadł w szeroko zarzuconą sieć – autorzy katolickiego newslettera The Pillar wyłuskali jego telefon z listy klientów gejowskiego portalu randkowego. Co prawda nie było na niej nazwisk, ale z pomocą programu śledzącego lokalizację komórek dziennikarze odcedzili numery logujące się zazwyczaj w pobliżu instytucji kościelnych (parafii, seminariów duchownych, kurii biskupich). Prześledzili historię jednego z nich, odtwarzając daty i miejsca intymnych spotkań księdza sekretarza z ostatnich trzech lat.

W tłumaczenie, że chcieli w ten sposób zapobiec ewentualnym przestępstwom, mało kto wierzy. Duchowny umawiał się na randki wyłącznie z dorosłymi, nie złamał prawa (być może nawet kanonicznego, bo nie wszystko, co Kościół uznaje za grzech, uznaje też za przestępstwo).

Można by rzec, że ks. Burrill jest jedną z wielu ofiar, które na własne życzenie pozbawiają się prywatności, korzystając z podejrzanych aplikacji. Pozostaje jednak pytanie, skąd niekomercyjny i działający od pół roku portal miał pieniądze – i to niemałe – na zakup bazy danych oraz oprogramowania do tzw. geofencingu, czyli namierzania urządzenia mobilnego na danym obszarze. Tropy prowadzą do konserwatywnego katolickiego biznesu, finansującego amerykańską wojnę kulturową, jak również do środowisk prawicowych, które korzystały z lokalizowania komórek podczas ostatniej kampanii wyborczej.

Sprawa Burilla to element szerzej zakrojonej walki z homoseksualizmem kleru, jednego z frontów kulturowej wojny wśród amerykańskich katolików. Świadczą o tym choćby dalsze kroki The Pillar, który listę – na razie anonimową – numerów, zarejestrowanych w gejowskim portalu, a należących najprawdopodobniej do księży z archidiecezji Newark (którą przed laty rządził i deprawował eks-kardynał Theodor McCarrick), przesłał jej ordynariuszowi. Co prawda kard. Joseph Tobin nie zgodził się na spotkanie z dziennikarzami, ale jego rzecznik poinformował, że archidiecezja wyjaśni wszystkie doniesienia o niewłaściwym i niemoralnym prowadzeniu się jej księży.


Czytaj także: „Raport McCarricka” pozwala zobaczyć, jak kościelny system sprzyja hipokryzji, zakłamaniu, serwilizmowi. Jak bardzo brudzi.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz i fotoedytor „Tygodnika Powszechnego”. Absolwent teatrologii UJ, studiował też historię i kulturę Włoch w ramach stypendium przyznanego przez konsorcjum ICoN zrzeszające kilka...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

http://www.nowypompon.pl/np_09/pages/05_09/szanowany_gej.htm

To już wiemy, która strona lepiej korzysta z nowych technologii i rozwiązań. Jak zwykle lewa strona przysypia na produkcji propagandy o konserwatywnym ciemnogrodzie. A geofencing to jeszcze zabawka i zapewne dopiero początek możliwości w rękach prawej strony. Czekam na nowe doniesienia z frontu wojny kulturowej w Kościele USA.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]