Ks. Jacek Prusak o sądzie Bożym i ludzkim

Mamy do czynienia z największym kryzysem w Kościele powszechnym od czasów Reformacji – i stworzyliśmy go na własne życzenie. Przecież to nie kosmici wykorzystują dzieci w Kościele, ani nie zlecają im...

Reklama

Ks. Jacek Prusak o sądzie Bożym i ludzkim

Ks. Jacek Prusak o sądzie Bożym i ludzkim

19.05.2019
Czyta się kilka minut
Mamy do czynienia z największym kryzysem w Kościele powszechnym od czasów Reformacji – i stworzyliśmy go na własne życzenie. Przecież to nie kosmici wykorzystują dzieci w Kościele, ani nie zlecają im tego wrogowie Kościoła! – mówi psychoterapeuta ks. Jacek Prusak SJ w rozmowie, którą publikujemy w kolejnym numerze „Tygodnika Powszechnego”.
Ks. Jacek Prusak SJ, Kraków, maj 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA
Ks. Jacek Prusak SJ, Kraków, maj 2019 r. / FOT. GRAŻYNA MAKARA
A

Anna Goc i Artur Sporniak: Publicznie przyznałeś, że jako dziecko byłeś świadkiem wykorzystania dzieci przez księdza. Co zobaczyłeś? 

Ks. Jacek Prusak SJ: Jako ministrant i lektor wiedziałem, że istnieje w naszym środowisku ksiądz pedofil, choć oczywiście wtedy nie znałem takiej nazwy, ani nie rozumiałem wszystkiego. Wiedziałem, że robi krzywdę niektórym moim kolegom, ale jako nastolatek nie umiałem go jeszcze z tym skonfrontować, choć sam umiałem się oprzeć. On mnie nie mógł skrzywić, gdyż mam taki charakter, że sobie mnie odpuścił. Byłem traktowany na innych zasadach – starał się mnie faworyzować i od pewnych rzeczy izolował. Ale obserwowałem z bliska, jak działał jako sprawca. Cieszył się w środowisku ogromnym autorytetem i był bardzo przebiegły. U niego w mieszkaniu chłopcy byli codziennie. Myśmy do niego przychodzili, niektórzy nawet tam spali, ale ci, co byli krzywdzeni, nie mówili o tym wprost, bo nie potrafili.

Jak ta sprawa była załatwiana?

Za pierwszym razem, gdy byłem w jezuickim nowicjacie, spotkałem się z przedstawicielem kurii, co miało charakter przekazania poufnej wiadomości. Za drugim razem, po wielu latach, już jako ksiądz, pojechałem zeznawać przed sądem kościelnym.

Czym ta sprawa jest dla Ciebie?

Nigdy nie zapomniałem, że były ofiary, i zobaczyłem, jak przebiegli potrafią być przestępcy oraz jak silnie ochrania ich funkcja i struktura.

Postulujesz powołanie wewnątrzkościelnej komisji z udziałem świeckich do badania nadużyć. Czy taka komisja pod kuratelą biskupią byłaby skuteczna?

Z punktu widzenia prawa świeckiego wiele przypadków się przedawniło albo nie było przestępstwami, np. współżycie z osobą powyżej 15. roku życia. Dlatego powinna być to komisja kościelna, a świeccy niepodlegający bezpośrednio biskupom gwarantowaliby kontrolę – każdy członek takiej komisji miałby wgląd w kościelne akta.


CZYTAJ WIĘCEJ

KOŚCIÓŁ A PEDOFILIA – SPECJALNY SERWIS „TYGODNIKA” >>>


Gdybyś mógł decydować, co byś zrobił z pomnikiem ks. Makulskiego w Licheniu?

Usunąłbym bez skrupułów.

Ojciec Rydzyk, niektórzy publicyści, a także politycy mówią, że teraz następuje frontalny atak na Kościół.

To reakcja obronna. Tak mówią ci, którzy nie chcą dopuścić do prawdziwych reform w Kościele. Co to za atak na Kościół, skoro zajmujemy się ofiarami Kościoła w Kościele? 

Uważasz, że abp Sławoj Leszek Głódź powinien podać się do dymisji?

Myślę, że tak – i tak myśli zdecydowana większość katolików. 

A jak do tego doprowadzić?

Konsekwentnie nie odpuszczać. Domagać się wyjaśnienia wszystkich spraw związanych z archidiecezją gdańską i nie dać się zwieść pustym przeprosinom.

KS. JACEK PRUSAK SJ (ur. 1971) jest jezuitą, teologiem i psychoterapeutą, kierownikiem Katedry Psychopatologiii Psychoprofilaktyki Instytutu Psychologii Akademii Ignatianum w Krakowie. Wieloletni członek redakcji „Tygodnika Powszechnego”, od 2018 roku jej stały współpracownik. 


Rozmowa z ks. Jackiem Prusakiem SJ w kolejnym numerze „Tygodnika Powszechnego” – w najbliższą środę w kioskach i salonach prasowych oraz w e-wydaniach, a już we wtorek wieczorem w aplikacji mobilnej i w wydaniu na Kindle.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Jezuita, teolog, psychoterapeuta, publicysta, doktor psychologii. Prorektor Akademii „Ignatianum” w Krakowie, gdzie jest także adiunktem w Instytucie Psychologii. Członek redakcji „...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ja już powiedziałem ze wszystkie ofiary powinny się zgłosić na policje. I sprawą powinna zająć się prokuratura. Pedofilia jest przestępstwem ściganym z urzędu. Komisja to ściema , która ma umyć tą organizacje. A nic to nie da. Jak zamkną kilku pedofilów to będą trzymali łapy przy sobie. Wszyscy biskupi i przełożeni zatajający pedofilie powinni ponieść odpowiedzialność karną. Dziecko to nie dziwka (wybaczcie to określenie) do zaspokajania potrzeb seksualnych duchowieństwa. I tak się zastanawiam skąd mają pieniądze na te nietypowe i dziwne swoje przyjemności (wypaczenia). Rozumiem ze opłacają to wierni!!! ===> https://www.youtube.com/watch?v=BrUvQ3W3nV4

Przez lata skrywano pedofilie i teraz biją się w pierś i chcą komisji. To jakieś kolejne żarty. Nagle chcą się umyć. Oczyszczać środowisko. A gdzie byliście przez lata. Jak byliście głusi i ślepi na ludzkie cierpienie (cierpienie dzieci). Do wyjaśniania takich spraw są organy ścigania i niezawisłe sądy. Komisje to kolejna ściema. Kolejny wymysł. Zarówno pedofile jak i ludzie ukrywający pedofilie powinni być ścigani z urzędu i stanąć przed Sądem. Żyjemy w Państwie Prawa a nie Państwie Kościelnym. Na terenie RP obowiązują przepisy Rzeczypospolitej i konstytucja i przepisy prawne (normy prawne) wskazują co jest przestępstwem i jakie organy są upoważnione do zajmowania się tymi sprawami.

Ja przyglądam się jak ten koledż duchowieństwa tańczy jak im biskup zagra. Całe szczęście do tej duchowej elity nie należę. Prawda jest taka że jakby nie nagłośniono tych skandali to dalej by zamiatali sprawy pod dywan. Teraz postawiono ich pod ścianą. I chcą komuś coś udowodnić. Niech najpierw udowodnią to sobie. Bo jak na razie nauczyli się tańczyć pod publikę jak im biskup zagra. I czy jest to szczere pokaże to czas. Chodź jest to wątpliwe. Skoro przez lata tolerowali przestępstwa seksualne i ręce sobie myli to pokazuje o nich prawdę (jak im na prawdę zależny na dzieciach). Chodź jak czytam Bonieckiego i Jacka to myślę, że jest jeszcze jakaś nadzieja. ===> https://www.youtube.com/watch?v=x9M2NfGkXaE

No, tak. Ale jeśli przestępstwo uległo przedawnieniu, to ani policja, ani prokuratura nic nie wskóra, nawet gdyby chciała. Moim zdaniem najważniejszy jest nacisk wiernych kościoła, a najlepiej - bunt owieczek przeciwko pasterzom-przestępcom. Bo hierarchowie, którzy skrywali prawdę i kryli winnych, są współwinni. Lecz oczyszczenie kościoła jako społeczności wiernych może nastąpić tylko wówczas, gdy ci wierni dadzą świadectwo. Nie jestem religijny (choć wychowałem się w domu katolickim), ale społeczność wiernych kościoła katolickiego w Polsce to potężna grupa w naszym społeczeństwie, i dlatego, jako dla obywatela, oraz w imię krzywdy ofiar, jest to dla mnie szalenie ważne, by wierni przepracowali wreszcie ten bolesny temat i się oczyścili poprzez bunt. W przeciwnym razie oni również wezmą na siebie współwinę.

Przedawnienie sprawy jest w prawie rzeczą normalną, ale jeśli ktoś pełni dalej czynną służbę to zawsze można wyciągnąć wobec niej konsekwencje. Najmłodszych należy chronić. Dzieci są naiwne i ufne. I są łatwymi ofiarami. Łatwo się dziećmi manipuluje. Kiedy dorastają dopiero nabierają rozumu. I po długim czasie nie wiedzą co mają z tym zrobić. Kościół to instytucja z którą nikt nie wygra. Nie jeden starał się z nią walczyć. Kościół bez konsekwencji palił ludzi na stosach, nabijał na pal, wprowadził inkwizycje (zagarnianie majątków), urządzał swoje wojenki wyznaniowe, atakował inne wyznania, pedofilia. I nikt do dzisiaj nie wyciągnął wobec nich konsekwencji. Jedno co im groziło to komisja i odejście wiernych od Boga i Kościoła!

Z informacji z mediów wiem, że rząd ma plany powołania Komisji Państwowej. I ja wiem, że będziecie palili dowody po to żeby chronić waszą organizacje i biskupów jak do tego dojdzie. Jak już część tego została zniszczona na wypadek jakieś kontroli. Przez te lata się tego uzbierało. I kościół to wasze życie. I zrobicie wszystko żeby ukryć wasze przewinienia, zaniedbania i kłamstwa. Bo one mogą wiele kosztować kościół. Poświęciliście, życie kościołowi i zrobicie wszystko, żeby go chronić. Bo prawda to skandal na który nie możecie sobie po raz kolejny pozwolić. Ja wiem, że najciemniej jest pod latarnią =====> https://www.youtube.com/watch?v=SK9OUoAfM7Q

Po tym co ksiądz napisał " jak przebiegli potrafią być przestępcy oraz jak silnie ochrania ich funkcja i struktura." nasuwa się pytanie czy oni wierzą, a jeśli tak to w co? Bo chyba nie w żywego Boga.

Oni wierzą mam nadziej w Boga. Bo wybrali taką drogę. I mam nadzieje, że jeśli im wiary brakuje to nie będzie to powodem aż takiego zgorszenia jak pedofilia. Bo to już przegięcie pały. Potem nas uczą moralności. Co jest powoli śmieszne.

Czyny pedofili, złodziei, ludzi czychających na zycie i zdrowie innych; wszystkie one są podłe, są grzechem, powinny być piętnowane i karane. Lecz gdy je widzimy, jakże często odzywa się w naszej duszy duch Pilata umywającego ręce. Tak ..., chcę z calego serca by tu i teraz ukrzyżowano tego człowieka. Lecz nie moimi rękoma, nie z mojego polecenia. Ilez to razy ukryliśy przestępsto: kuzyna prowadzacego po pijaku, sąsiada bijącego rodzinę, koleżankę kradnącą w pracy. Tak, potępiamy ich, ale przecież nie jesteśmy podłymi kapusiami. Wiec ukryjemy ich przestępstwa, wykroczenia. Niech zostaną ukarani, byle nie moimi rękoma. To ktos inny ma obowiazek donieść policji. lecz niech wszyscy wiedzą, że ja to czuję się oburzony. I stąd pytanie do ks. Jacka, autora. Dlaczego czekał ksiadz, aż zostanie wezwany przed komisję? Czemu ksiądz sam nie poszedł na policje skoro wiedział? Czemu nie poszła tam Pani redaktor, jak tylko się o tym dowiedziala z wywiadu? Czemu nie szli tam pokrzywdzeni? czemu nie skarżyli się rodzicom, nauczycielom? Czy strach? Czy wstyd? Czy głupota? Duma? Chęć by zrobili to inni?

Co może zrobić małe dziecko? Jest bezbronne i naiwne. Łatwe do manipulacji. Są rzeczy, które można puścić płazem i są takie, które wymagają interwencji. Biskup to osoba zaufania publicznego, która stoi na czele kościoła i dba o praworządność i przestrzeganie prawa. Jest organem w kościele. I od ludzi na pewnych stanowiskach oczekuje się pewnych postaw i decyzji. Samo oskarżenie o pedofilie nie jest wyrokiem. Do badań tych spraw są organy Państwa. Jak ktoś został mianowany biskupem to powinien reagować na naruszenie prawa. Biskup ma dbać o bezpieczeństwo owiec a nie umożliwiać kontynuacje procederu łamania prawa. Ofiarami są niewinne dzieci. One z tą instytucją nie wygrają bo są słabe. I dla tego się podawały. Ludziom szkoda zachodu i traumy. Nikt nie chce sobie robić problemu. Gdyby biskupi w sposób właściwy reagowali na te kwestie, sprawy by nie było i byłoby zdecydowanie miej takich skandali. I kościół by był w lepszej kondycji. Kościół chciał być głosem słabych. I pokazał że jest głosem rozporka kapłana. Biskupi dbają o finanse i o czysty wizerunek instytucji. I teraz widać jaki jest to wizerunek. Teraz każdy kapłan to potencjalny pedofil i zwyrodnialec. I teraz będą mówić o atakach na kościół. Tylko niech sobie zadadzą pytanie kto gwałcił te dzieci. I teraz mordy będą sobie wycierali atakami na kościół. Bo tak robią od zalania dziejów.

Lecz to dziecko dorosło. Jest już kimś dorosłym i często zdaje sobie sprawę że jego oprawca krzywdzi kolejnych. I milczy. Bo nie jest kapusiem. Bo niech to zrobią inni. Bo to już nie ja. Bo ... . Bo niech to zrobi biskup. Tak niech to zrobi biskup. ... Albo pójdę z tym do telewizji. Ale policja i prokuratura to są bee.... Ja z nimi nie będe gadał. Bo co sobie o mnie pomyślą "przyzwoici" ludzie....

Jestem ciekaw czy byłabyś taka mądra jakby ciebie coś takiego spotkało lub twoje dziecko. Takie przeżycia to na pewno wielka trauma. I tym ofiarom ciężko pewne kwestie zrozumieć. Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. I gdybyś była/był ofiarą to miałbyś / miałabyś inną śpiewkę.

Czemu pytasz mnie o to co bym zrobił? myslisz ze jestem madry? Potrzebujesz nauczyciela? Nawet gdybys, ... to i tak nie nadam się. Ja nie znam nawet wszystkich pytań, a ty znasz juz wszystkie odpowiedzi. Każesz mi sięgnać, do wnetrza mej duszy. A co gdy znajdzie się tam mrok tak wielki, iż nie oświetli go już swiatlo wiary? Weźniesz na siebie rolę biblijnego węża wystawiającego Adama na próbę wierności Bogu? Co gdy pochodnia ktorą rozpalisz spopieli nie tylko mnie, ale i cały swiat wokół? Pragniesz tej próby? Dla wielkości Boga? Czy dla ulotnje ciekawości? Czemu nie badasz własnej duszy? Moją się nie szczycę. Slaba jest. Jezeli czymś się szczycę, jeżeli w czymś pokladam nadzieję to Bogiem i w Bogu. On jest jedyną siłą duszy mojej. I tylko dzieki niemu się nie ulękne idąc ciemną doliną.

Bardzo mnie to cieszy!!! I tego się trzymaj. Dla mnie Bóg jest też ważny.

pisali zawiadomienia, informowali i się srodze zawiedli - Pan/i o tym nie wie?... nie rozumie, że to właśnie o zmowę milczenia, także władzy, w tym wszystkim chodzi?... odpytywanie ks. JP gdzie był i kiedy poszedł to takie samo dziś zaciemnianie problemu jak Pis-owskie wrzutki o murarzach i Polańskim - i równie dobrze mógłbym zapytać gdzie Pan/i był/a przez te lata? a może w kościółku regularnie co niedziela? gdzie oczy miał/a?...

Więc pisali na policje i do prokuratury. Ale policja i prokuratura nic nie zrobiła. I dlatego biskup jest winny. A może nie pisali do prokuratury i na policje? i dlatego biskup jest winny. Ten ktoś od kuzyna prowadzącego po pijaku też dzwonił - do ciotki, czyli do jego matki. Ta nagadała synowi, najpierw straszyła, potem błagała, że honor rodziny, że pamięć ojca. A ten - bo to dobre dziecko było potulnie schylił głowę, potakiwał. A jak wyszedł za drzwi to rzucił, że matka to se może go w ... zachodzące słońce pocałować. I dalej jeździł po pijaku. Więc to ta matka winna, że na policje nie zadzwoniła? Czy może dołączyła też do tej swojej własnej zmowy milczenia. Razem z tym kimś od kuzyna, co to na policję nie zadzwonił, ale do ciotki, i "umył" ręce jak Piłat.

a jak chodzi o meritum - biskup winny bo wiedział o wszystkim, obronił nieraz nawet przez prokuratorem, ukrył przed światem i Watykanem, do wczoraj głupa rżnął - a wszystko to właśnie dlatego mógł czynić, bo był b i s k u p e m, świętą nietykalną krową - też do wczoraj

"Mamy do czynienia z największym kryzysem w Kościele powszechnym od czasów Reformacji..." Ale też (dzięki Bogu) teraz na Tronie Piotrowym zasiada papież noszący imię średniowiecznego reformatora Kościoła i także jego ducha, który w XIII w. radykalnie odnowił chrześcijaństwo. W czasach XVI-wiecznej Reformacji "familijni" papieże konkurunkujących ze sobą mafii medycejskiej i borgiowskiej doprowadzili do schizmy Kościoła przez swoją partykularną duchową ciasnotę. Co prawda i dzisiaj w Krk jest także obecny partykularyzm różnych "rodzin", ale papa Franciszek potrafi myśleć w kategoriach globalnych, czyli katolickich. Czyli zdolnych także do (krytycznej) percepcji myśli M. Lutra...

Sami są sobie winni! Bo srali w własne gniazdo aż zaczęło śmierdzieć.

.

"Mamy do czynienia z największym kryzysem w Kościele powszechnym od czasów Reformacji..." - ależ to jest największy kryzys w historii Kościoła! Obejmujący cały świat, a nie tylko włoskie mafie papieskie. Tylko kler może tego nie widzieć. Albo nie chce widzieć. Albo widzi, tylko nie chce się przyznać. Raczej to trzecie. A głównymi sprawcami tego kryzysu są biskupi, którzy zamiast zduszać tę zgniliznę w zarodku, rozprzestrzeniali ją na inne parafie, diecezje, a nawet kraje (wysyłanie pedofilów do Afryki czy Ameryki Łac.). Żadne komisje, dekrety ani szkolenia tego nie naprawią. Kościół sam się nie uleczy. Państwo PIS co najwyżej wyłapie płotki, ale biskupów nie ruszy. Musimy wspólnie, gremialnie domagać się usunięcia skompromitowanych biskupów (co najmniej 24 i ich przełożonych). I ich ukarania. Przeniesienie do stanu świeckiego to żadna kara. Powinni całe swoje majątki, pałace, limuzyny i "posiadłości", uzyskane z "dojenia owieczek", sprzedać i przeznaczyć na odszkodowania dla ofiar. Tak nakazuje sprawiedliwość. Na pierwszy ogień - Głódź i Jędraszewski, główni obrońcy pedofilów.

Pani też - wystarczy zbojkotować kościół, odrzucić wszczepiony lęk przed opuszczeniem niedzielnej mszy - miesiąc, dwa, pół roku - ile trzeba, do oporu - a myślę, że już po paru tygodniach pustych kościołów i gołej tacy poszli by po rozum do głowy i zrobili porządek watykańscy zwierzchnicy tej polskokatolickiej stajni Augiasza
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]