Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Korespondencja z kosmosu

Korespondencja z kosmosu

19.09.2016
Czyta się kilka minut
Filip Springer, reporter: Polska nie jest piękna, jest taka sobie. Mamy takie sobie morze, takie sobie góry, kilka fajnych zakątków. A do tego jeszcze obstawiliśmy naturę tym… wszystkim.
Przemyśl, styczeń 2016 r. Z prawej: Słupsk, grudzień 2015 r. Fot. Filip Springer x 2
A

ADRIAN STACHOWSKI: Ostatnio natrafiłem w dokumentach PRL-owskiej cenzury na zapis z 1975 r.: „Należy w miarę naszych możliwości tonować publikacje akcentujące korzyści, jakie wyniosą dotychczasowe miasta powiatowe z samego faktu awansowania na siedzibę władz wojewódzkich, oraz euforię, radość mieszkańców i działaczy tych miast”. W swojej nowej książce o podróży przez byłe miasta wojewódzkie opisuje Pan nastroje zgoła przeciwne.

FILIP SPRINGER: Tęsknota objawia się w prostym stwierdzeniu: „Kiedyś byliśmy województwem i było lepiej”. Rozumiem ją jako pragnienie bardziej zrównoważonej Polski, zdecentralizowanej, w której to, że mieszkasz w stutysięcznym mieście, nie oznacza, że masz mniejsze szanse – a dzisiaj pod wieloma względami tak jest. Tak naprawdę, chodzi o pragnienie poważniejszego traktowania.

Kilku Pańskich bohaterów...

17348

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

powstał tam Ratusz - nie urząd, centrum kultury. Oczywiście mohery narzekają - pewnie gdyby powstał kościół klaskali by brawo. Nie mam nic przeciwko kościołom, żeby nie było...Nawet kościół w Zduńskiej (jeden z bodaj 4 katolickich plus babtyści i ewangelicy) zaprojektował arch. Władysław Pieńkowski, o którym sie zapomniało, a to on zaprojektował np kosciół oo.Dominikanów na Słuzewie, kościół na Puławskiej przy Dolnej. Przypadek? - nie sądze. Ot, ambitni zduńskowolanie :) A wracając do Ratusza - duzo sie tam dzieje. Choć gdyby unia dawała pieniądze nie tylko na budowę ratusza, ale na jego funkcjonowanie - działo by sie więcej. Ale i tak jest naprawdę fajnie. Zduńska Wola duzo straciła w czasach gdy w Sieradzewie zrobili województwo, choc Sieradz wówczas był nieomal wsią. Wszelkie instytucje nazywały się początkowo: "Wojewódzki Oddział Prania Skarpetek w Sieradzu z siedzibą w Zduńskiej Woli". Potem pobudowali nowe siedziby w Sieradzu, poprzenosili instytucje, dotowali Sieradz zapominając o innych miastach regionu. Zduńska Wola podupadła. Ale odrobiła to i odrabia i wierzę że będzie to najlepsze miasto tamtego regionu. Oby pislam sie nie dobrał do władzy, choc walczy o to. A młodzi? well..na ten temat mam inne zdanie - im sie po prostu nie chce. My, moje pokolenie, w latach 70ych w Zduńskiej Woli stworzyliśmy np teatr. Z niego wywodzą się Paweł Królikowski, jego brat Rafał, Janek Jankowski, z innych aktywności Wojtek Jagielski. Wcześniej Marek Niedzwiecki - "Zduńska Wola była wtedy dla niego Warszawą". Cos w tym było. Gdy mieszkałam w ZW bywałam w teatrze częściej niż aktualnie, a od 35 lat mieszkam w Warszawie. Polska jest taka sobie, prowincja z natury rzeczy jest cudna, małe miasta mają potencjał. W Sieradzu po rewitalizacji rynku głównego stworzono lokale użytkowe - sa tam głównie banki :( Bo tylko je stać na płacenie tak wysokich czynszów. To jest wszystko bardzo skomplikowany proces, który musi trwac latami; może kiedyś ludzie dojrzeją do innych zachowań niż siedzenie w domu i oglądanie tvpislam. Moze powstaną na rynku w Sieradzu np lokale uzytkowe rzemiosła, w których oprócz wytwarzania dóbr, będa odbywały sie warsztaty dla młodych, gdzie naucza sie czegoś, gdzie dorobia grosz. Moze powstana tam kółka zainteresowań dla mlodych, starszych, dla seniorów. Troszke chaotyczne to moje pisanie, ale zarówno architektura jak często przywoływany w arykule region, moje rodzinne strony, poruszyły czułe struny. Od kilak lat patrze innymi oczami na te stare podwórka na Placu Wolnosci w Zduńskiej Woli, na małe uliczki z nierównymi płytami chodnikowymi.. i kocham to miasteczko i tego nic nie zmieni. I tylko żałuję, ze przetargi na projekty tak ciekawe jak termomodernizacja bloków na Zielonej wygrywają firmy typu PHU Iskiński. A propos - około rok temu Pabianice ogłosiły przetarg na termomodernizację 9 OBIEKTÓW UZYTECZNOSCI PUBLICZNEJ. Wygrała firma jak wyzej. Sprawdziłam w necie - firma specjalizuje sie w kopaniu rowów pod instalacje. I jak ma u nas byc dobrze? i ŁADNIE.. no dobra, starczy, miłego dnia. i kolejnych dobrych książek o architekturze.............. Nie da sie ukryć, widac ze jestem patriota lokalnym. I niestety myslę jak w tym żarcie: "spowiada sie facet z Sieradza w Zduńskiej Woli, zaczyna - prosze ksiedza, jestem z Sieradza... na co ksiadz przerywa mu: to nie grzech, to wstyd........ Nie, spoko, lubie Sieradz, to też moi kochani ziomale, a że ktoś w 1975r nas skłócił, pewnie się juz smaży w piekle. No, teraz to juz na pewno koniec.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]