Koniec ziemiańskiego świata

„Byliśmy jak obuchem rażeni.Jak drzewa, którym podcięto korzenie” – wspominała Maria Grodzicka, która po 1945 r. straciła dom we Wrzącej w Łódzkiem.

Reklama

Koniec ziemiańskiego świata

Koniec ziemiańskiego świata

08.11.2021
Czyta się kilka minut
„Byliśmy jak obuchem rażeni.Jak drzewa, którym podcięto korzenie” – wspominała Maria Grodzicka, która po 1945 r. straciła dom we Wrzącej w Łódzkiem.
Nina Morstin z dziećmi Barbarą i Władysławem przed dworem w Bieganowie, koniec lat 20. XX w. Fot. ARCHIWUM RODZINNE AGNIESZKI MORSTIN
G

Gdy 3 marca 1945 roku Maria Walewska z Kuźnickich opuszcza na zawsze Kowalę, swój rodzinny majątek w powiecie radomskim, na podwórzu czworaków nie ma nikogo. Ale przez uchylone okna niedawna służba dworska obserwuje bacznie bryczkę, na której Maria siedzi z psem na kolanach i kilkoma walizkami pod nogami.

W spisanych później wspomnieniach zanotuje gorzko: „Z chwilą, gdy usiadłam na wiązce słomy i wóz ruszył, odczułam naraz straszne zmęczenie. (...) Oto zrozumiałam z przerażającą jasnością, że jest to już nie wyjazd, lecz opuszczenie na zawsze Kowali, tej Kowali, którą nie tylko kochałam, ale która przecież tysiącem więzów łączyła się z moim dotychczasowym życiem. Teraz przecięte więzy opadły, a mnie opuściły siły”.

Tak jak tysiące polskich ziemian, Maria Walewska traci swój majątek na mocy dekretu o reformie rolnej, który zalążek komunistycznego rządu – występujący pod...

17148

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]