Reklama

Koniec INF a jedność Zachodu

Koniec INF a jedność Zachodu

04.02.2019
Czyta się kilka minut
G

Główne zagrożenie, jakie może być skutkiem wypowiedzenia przez USA i Rosję traktatu INF o zakazie posiadania i testowania rakiet średniego zasięgu (podpisany w 1987 r. przez Reagana i Gorbaczowa, dotyczył rakiet o zasięgu od 500 do 5500 km odpalanych z lądu; nie obejmował tych przenoszonych przez samoloty i okręty), nie ma charakteru militarnego, lecz polityczny.

Militarna wartość tego traktatu dla bezpieczeństwa Europy już długo była wątpliwa. Rosja od dawna rozwija „rodzinę” rakiet Kalibr – w grudniu 2018 r. ministrowie spraw zagranicznych państw NATO uznali, że to narusza traktat INF. A nawet gdyby uwierzyć w zapewnienia Kremla, że Kalibr to rakiety morskie, porty w Kaliningradzie są blisko (to rakietami Kalibr Rosjanie razili cele w Syrii, traktując ją jak poligon).

Głównym zagrożeniem wynikającym dla Zachodu z końca INF nie jest nowy wyścig zbrojeń (on i tak trwa, a Rosja ma coraz bardziej nowoczesną armię), lecz perspektywa, że – w realiach rosnącej nieufności po obu stronach Atlantyku i między europejskimi krajami NATO – spory „co po INF?” mogą być destrukcyjne dla jedności Zachodu. Ich przedsmak mamy – pod postacią opinii równających Trumpa z Putinem w roli „podżegaczy”, oburzenia tu i tam słowami ministra Czaputowicza (skądinąd oczywistymi: że trzeba być otwartym także na opcję stacjonowania w Europie, również w Polsce, amerykańskich rakiet nuklearnych), marzeń niektórych niemieckich socjaldemokratów o nowym ruchu pokojowym (choć to nie antyamerykańskie protesty zakończyły 30 lat temu tamtą zimną wojnę). A także sugestii, że możliwa jest europejska „osobna droga” w przyszłych negocjacjach z Rosją. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarz, kierownik działów Świat i Historia. Ur. 1967 r. W „Tygodniku” zaczął pisać jesienią 1989 r. (o rewolucji w NRD; początkowo pod pseudonimem), w redakcji od 1991 r. Specjalizuje...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]