Reklama

kamień, szron

kamień, szron

20.03.2012
Czyta się kilka minut
Ryszard Krynicki (Polska)
O

O pozostałych poetyckich tomach piszą tu ich tłumacze – czytelnicy najlepiej rozumiejący włókna poetyckiego świata. W przypadku zbioru Ryszarda Krynickiego – on sam jest tłumaczem, także w sensie dosłownym, gdy w zwieńczeniu książki umieszcza przekłady wierszy Celana czy Enzensbergera...

Urodzony w 1943 r., Krynicki to jeden z najważniejszych (niektórzy powiedzieliby wprost: najważniejszy) żyjących polskich poetów. Niegdyś współtwórca pokolenia Nowej Fali, dziś wyraziście odrębna osobowość – o ściszonym, a zarazem mocnym głosie. Świadomie szorstkim, niczym powracający w jego wierszach żużel, niczym szron, niczym kamień.

„Ślepe? Głuche? Nieme? / Niepojęte: // Jest” – mówi poeta o istnieniu, byciu, zawsze zagrożonym niebytem, obsunięciem się w „szary szron szeptu”, milczącą pustkę. Ta perspektywa budzi współczującą solidarność z tym wszystkim, co istnieje – jak ten troskliwie podnoszony ze ścieżki ślimak, z którym razem „zapisujemy nieme pytania” – „potem strachu, nasieniem, śluzem”. To ona każe też z całą intensywnością odczuć hekatombę, jaką urządzamy codziennie tak nieodległym od nas zwierzętom. Ale zapaść istnienia to także boleśnie konkretny temat żydowskiego losu, niemożności wypowiedzenia Zagłady, poczucia winy biorącego się z samego faktu życia – z pamięcią o niekończącej się, dławiącej rozpaczą gęstwinie tych bliźnich, którzy zostali unicestwieni.

Mówi do nas poeta: rana niezgody, rana pamięci – na zawsze powinna pozostać otwarta.

ANDRZEJ FRANASZEK (ur. 1971) jest krytykiem literackim, redaktorem „Tygodnika Powszechnego”, autorem m.in. książki „Miłosz. Biografia”.

Autor artykułu

Ur. 1971 r. Krytyk literacki, pracownik Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie, sekretarz Międzynarodowej Nagrody Literackiej im. Zbigniewa Herberta, wieloletni redaktor „Tygodnika...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]