Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Prezes w konfesjonale

Prezes w konfesjonale

11.04.2016
Czyta się kilka minut
Jarosław Kaczyński zepsuł Polakom szóstą rocznicę katastrofy pod Smoleńskiem.
Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego podczas obchodów VI rocznica katastrofy smoleńskiej, Warszawa, 10.04.2016 r. / Fot. Tomasz Urbanek/East News
W

Wcześniej było ważne przemówienie Andrzeja Dudy z wezwaniem do wzajemnego wybaczenia, była godna msza w katedrze warszawskiej z ewangelicznym kazaniem ks. Piotra Pawlukiewicza. A potem bum, wszystko to przesłonięte mową, która de facto wzywa do wojny.

Wszyscy zwróciliśmy uwagę na słowa Jarosława Kaczyńskiego, który ewidentnie polemizował z wyrażonym kilka godzin wcześniej apelem prezydenta: „Tak, przebaczenie jest potrzebne, ale po przyznaniu się do winy i po wymierzeniu odpowiedniej kary”. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na to, co powiedział chwilę wcześniej: „Polacy wielokrotnie mylili się kiedy przebaczali zbyt łatwo”.

Owszem, był to przytyk wobec inicjatywy Andrzej Dudy. Coś w stylu: „Hola, nie tak prędko z tym wybaczaniem. To ja zdecyduję kiedy i na jakich warunkach”. Ale Kaczyński wypowiedział to zdanie tak, jakby ganił jakąś polską przywarę. Zbyt łatwo...

4572

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

To zdanie bez początkowego słów "chyba że"oddaje rzeczywistość.

ja tylko nie rozumiem co ten Duda chce nam wybaczać...

to do mnie?

Czyzby nowa wersja etyki chrzescijanskiej - przebaczyc ale ukarac. Czy nowa Biblia polityki klamstwa ?

Zgadzam się całkowicie z Prezesem, ze w przeszłości zbyt łatwo wybaczano. I choćby dlatego Prezes mi niczego nie zepsuł, ponadto ani oczekiwałam po tym dniu dobrej zabawy, ani w ogóle nie zauważyłam, ze jest to dzień uroczysty. W 2007 roku należało przestępców postawić przed sadem, a przestepcza partie Prawo i Sprawiedliwość zdelegalizować. Ponieważ tego nie zrobiono, mamy na glowie nie tylko Prezesa, ale przede wszystkiem jego klikę złodziejską, rozdrapujacą majatek narodowy i rujnującą, co się da. Co zas plecie facet przez pomyłkę zwany prezydentem, naprawdę jest bez znaczenia.

trzeba było dziadów jednego po drugim do pi.rdla powsadzać. No ale wychodzi na to, że kolesie z PO&Co przekombinowali, zakiwali się na śmierć pod własną bramką. Droga nauczka.

Rozumiem, ze chcieli "po europejsku". Tylko psu na bude "europejskość", jak się jest w Azji

Nie czuję by J Kaczyński cokolwiek mi zepsuł, więc niech sobie autor wykreśli tych "Polaków"! Poza tym mam dość wybaczania oprawcom, złodziejom i cwaniaczkom! Może to mało chrześcijańskie (autor uzurpujemsobie prawo wyrokować co chrześcijańskie jest a co nie jest) ale lepsze to niż frajerstwo albo niema zgoda na zło!

" Żadnej zemsty, żadnych negatywnych emocji, żadnych osobistych rozgrywek czy osobistego odgrywania się " – mowil J. Kaczynski po wygraniu PiS. Kary - oczywiscie, po to sa sady ale kara przepelniona nienawiscia ukryta za krzyzem Jezusa, ktory glosil milosc nawet do Rzymian, to chore ego.

nie zauważyłem by autor cokolwiek sobie uzurpował.... swój oglad sprawy poparł autorytetami i to jak nabardziej kompetentnymi w zakresie co jest , a co nie jest chrzescijańskie a Ty nie używasz argumentów tylko bijesz pałką...

Bez Jarka K mielibysmy kolejne 4 lata nudy. A tak dzieje sie Panowie i Panie nieprawdaz?! Na ten przyklad u mnie w rodzinie mozemy teraz otwarcie i oficjalnie nie-rozmawiac z ciocia Zosia i wujkiem Tadkiem których zawsze uwazalismy za uwstecznionych katoli ale z grzecznosci udawalismy ze nie jest z nimi tak zle. Troche z litosci bo we lbie nam sie nie miescilo ze co w ich mózgach kiedykolwiek sie zmaterializuje. A tu sie w rzeczy samej stalo! Ale jaja!

" kabaretu " niemoralnego niepokoju prezesa , ktory gardzi tymi, co go sluchaja a nienawidzi tych, co go nie sluchaja czyli ani mru mru przez cztery lata :(

Panie Konradzie - dziękuję za ten artykuł. Trafnie oddaje to, co czuję.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]