Reklama

Jakie rzecznik ma prawo

Jakie rzecznik ma prawo

24.06.2019
Czyta się kilka minut
Napisano i wypowiedziano już wiele słów na temat stanowiska rzecznika praw obywatelskich po zabójstwie w Mrowinach, a przecież sprawa wydaje się prosta jak konstrukcja cepa, którym posłużyła się TVP do ataku na Adama Bodnara.
Adam Bodnar podczas debaty o mowie nienawiści, zorganizowanej przez jego urząd i Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, 29 marca 2019 r. / Fot. Tomasz Jastrzębowski / Reporter / East News
Adam Bodnar podczas debaty o mowie nienawiści, zorganizowanej przez jego urząd i Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, 29 marca 2019 r. / Fot. Tomasz Jastrzębowski / Reporter / East News
W

W „Wiadomościach” sugerowano związek między reakcją RPO na sposób zatrzymania Jakuba A. – użyciem wobec podejrzanego kajdanek zespolonych i chwytu obezwładniającego, pozostawieniem na czas czynności procesowych niekompletnie ubranego – a tym, że kilkunastoletni syn rzecznika jest zamieszany w sprawę rozboju.

Otóż zadaniem instytucji, na czele której stoi Bodnar, jest upominanie się o prawa obywatelskie każdego obywatela Rzeczypospolitej, niezależnie od tego, o jakie zbrodnie jest oskarżany, jaką partię popiera i w co wierzy. To nie jest kwestia, w której trzeba odwoływać się do chrześcijaństwa [patrz: tekst Szymona Hołowni w najbliższym numerze "TP" – red.]. To kwestia zwykłego rozumienia prawa i sprawiedliwości – a także obowiązków, jakie wynikają z pełnienia funkcji rzecznika. Podobne obowiązki mają adwokaci podejmujący się obrony ludzi, na których opinia publiczna dawno...

1714

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

wszystkie te wypowiedzi oficjeli, dziennikarzy itepe winny być skrupulatnie zanotowane, posłużą jako materiał do studium upadku

Doprawdy mamy w Polsce tysiące wymagających pilej interwencji spraw i nie mniej skrzywdzonych ludzi. Proszę mi przypomnieć panie redaktorze czy kiedykolwiek RPO upomniał się o ochronę interesów ludzi wyrzuconych na bruk w Warszawie albo tych co zostali oszukani przez róznego typu parabanki. Nie sądzę aby ochrona praw pana Jakuba A. musiała być priorytetem RPO. Lepiej zrobiłby nasz pan Rzecznik gdyby zainteresował się czy rodzeństwo zamordowanej dziewczynki otrzymało odpowiednią ochronę psychologa. O ile nie mam wątpliwości co do tego, że nasz RPO nienawidzi partii rządzącej to wątpliwości mam spore czy ten pan nie ma przypadkiem ograniczeń w zakresie zwykłej ludzkiej emaptii.

Pierwsze z brzegu, ze strony RPO: 21.06.2019 r. "Sąd ubezwłasnowolnił częściowo matkę dwojga dzieci. Uznał, że potrzebuje ona pomocy do prowadzenia jej spraw wobec niepełnosprawności intelektualnej. Tymczasem samodzielnie podejmuje ona decyzje, np. rozstanie z przemocowym partnerem, wynajem mieszkania, zapisanie dziecka do szkoły. Po ubezwłasnowolnieniu straci zaś władzę rodzicielską nad dziećmi - które według biegłych nadają sens jej życiu. W ocenie RPO ubezwłasnowolnienie kobiety narusza jej konstytucyjne prawa, a odpowiednim wsparciem byłby kurator dla osoby niepełnosprawnej". Obecny Rzecznik Praw Obywatelskich jak najbardziej interesuje się sprawami zwykłych obywateli. Ale aby to zauważyć trzeba wyściubić łeb z załganych prawackich gadzinówek. A tego trudno oczekiwać od takiego trolla jak ty.

Moja propozycja jest taka aby RPO zamieszkał na działce obok osiemdziesięciolatka-byłego powstańca warszawskiego, wysiedlonego na skutek dzikiej reprywatyzacji z mieszkania w centrum stolicy. Taki ekologiczny wariant na maksa. Podoba się panu ? https://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/530133,reprywatyzacja-do-ostatniego-mieszkania-magazyn-dgp.html

Słuchaj no, pisowcu, takie odwracanie kota dudą to możesz sobie bezkarnie odstawiać wobec czytelników tzw. "Gazety Polskiej", ale nie tutaj. Sam wyślij swoich prawackich mocodawców ideowych (podobno wyjątkowo czułych na jęki ludu) na pustelnicze życie o chlebie i wodzie, dopóki nie usuną ostatniego skrawka nędzy i niesprawiedliwości w tym kraju, i pytaj ich, czy im tam wygodnie. A Rzecznikowi Praw Obywatelskich jeszcze obetnijcie fundusze, to nawet o niepełnosprawną kobietę się nie upomni, ku waszej uciesze.

Taki mniej wiecej trzeba mieć mózg aby nie zauważyć brutalnego wysiedlenia 40 tysięcy ludzi. I ty się uważasz za lewicowca ?

Wystarczy tego mózgu, aby zidentyfikować trolla troskliwie wycierajacego sobie gębę ludzkimi tragediami, co by jeszcze trochę podszczypać przeciwników.

Zbrataliście się z kawiorowymi katolikami, których największą troską jest to jakie wino podać do kolacji. I wspólnie się modlicie o to aby Donald Tusk szczęśliwie powrócił do Polski na tej swojej słynnej białej szkapie. Obawiam się, że możecie nie doczekać. Co z tego, że chłop ma oratorski talent skoro grono słuchających topnieje w zastraszającym tempie.

Opisy swoich mokrych snów zachowaj dla terapeuty. Dla mnie wystarczy tutaj, że prostym oczywistym przykładem unaoczniłem, iż na temat Adama Bodnara łżesz jak bura sucz, a przyłapany miotasz się w stronę coraz bardziej kuriozalnego populizmu (właśnie jak typowy prawacki troll).

"Osoba ubezwłasnowolniona częściowo ma ograniczoną zdolność do czynności prawnych (art. 15 k.c.). Co do zasady osoba z ograniczoną zdolnością do czynności prawnych podejmuje je sama, ale do ich ważności potrzebna jest zgoda jej przedstawiciela ustawowego. Czynność prawna dokonana bez jego zgody jest nieważna. Od tej zasady są jednak wyjątki. Niektóre czynności prawne w ogóle nie mogą być dokonane przez osobę ubezwłasnowolnioną (np. sporządzenie testamentu), a inne mogą być przez niego dokonywane samodzielnie (prawo określa, które czynności mogą być dokonywane samodzielnie).Samo upośledzenie umysłowe lub stan psychiczny danej osoby nie jest podstawą ubezwłasnowolnienia. Może dojść do niego wtedy, gdy istnieje konieczność ochrony interesów osobistych lub majątkowych osoby, której dotyczy. Ubezwłasnowolnienie może być orzeczone tylko dla dobra tej osoby". Greguś, to konstytucja zapewnia istnienie tych przepisów. Zamiast inwektyw pokuś sie o analizy, wejrzenie w sprawę itd. Ja wiem, że teraz są upały, ja to rozumiem...

Nie no, brawo za odkrycie kolejnej Ameryki, Forysiaczku. No kto by pomyślał (zwłaszcza w taki upał), że RPO działa w ramach konstytucji i broni konstytucyjnych praw obywateli. Wszyscy wiedzą wszak, że polska konstytucja działa sama z siebie, czego pisowskie poczynania od listopada 2015 r. są najlepszym dowodem.

Nie ma to jak wejść na stronę RPO i wkleić do dyskusji jego wypociny. Dobry z ciebie chłopiec, grzeczny chłopiec... :)

Od serwowania banałów do podgryzania kostek niczym maleńkie szczenię o tępych ząbkach. Wykwity anonimowych forysiaków i plainduncanów vs. oficjalne słowo RPO na jego stronie. Toż to jakby porównywać zgniłe jabłka z pomarańczami.

dla lemingów. Smacznego!

Czy policja postąpiła rozsądnie, to rzecz dyskusyjna. Z jednej strony, podejrzewając kogoś o zabójstwo dziesięcioletniego dziecka nie można pochopnie zakładać, że jest to człowiek obliczalny. To, że poddaje się bez oporu, nie oznacza, że nie zmieni zdania w dowolnym momencie. Z drugiej strony - nie można tych zespolonych kajdanek zakładać tak, żeby nie zadawać skutemu zbędnego bólu? Zabrakło profesjonalizmu. Upublicznienie nagrań i wizerunku było bez dwóch zdań skandaliczne, a komentarze polityków co najmniej pochopne, jeśli nie po prostu głupie. Natomiast co do syna rzecznika Bodnara... No cóż, tu istnieją dwie szkoły. Falenicka mówi, że żona Cezara winna być poza wszelkim podejrzeniem; otwocka - że człowiek powinien być rozliczany z własnych czynów, a nie czynów swoich krewnych, sąsiadów, rodaków itp. Chociaż akurat za czyny 14-letniego chłopca odpowiada ojciec. W każdym razie jak bym z kłopotów wychowawczych w rodzinie Bodnarów nie robił argumentu w tej konkretnej sprawie. Z tym że tu też nie ma konsekwencji. Dlaczego pozwala się zachować anonimowość jakiemuś 32-letniemu Szymonowi B., który prowadził auto po alkoholu, podając jednocześnie pełne imię i nazwisko, przynależność partyjną oraz funkcję jego ojca, Zbigniewa Babalskiego, posła PiS? Rzecznik wtedy protestował? Bo jakoś mi umknęło.

Czy w sprawie pana Zbigniewa Babalskiego zostało złamane prawo? Chyba ten pan nie powinien wstydzić się swojej przynależności partyjnej i funkcji, zwłaszcza ze jeszcze nie popełnił zadnego wykroczenia? Dorosłego syna tez nie powinien się wstydzić, podobnie jak nie wstydzi się zapewne pan Bodnar swego 14-latka. Jakos umknęło Panu, ze sprawę Bodnara-juniora PiS-owscy troglodyci usiłowali wykorzystać jako kontrargument przeciwko opinii RPO o skandalicznym sposobie traktowania przez policję człowieka podejrzanego. Przypominam, gdyby Pan zapomniał, że Igor Stachowiak tez był podejrzany, a Komenda nawet przyznał się do popełnienia morderstwa. Polskie obyczaje prawne niebezpiecznie staczają się po równi pochyłej, co jest oczywiste w przypadku reżymów aspirujących do dyktatury. Jednak o wiele niebezpieczniejsze jest społeczne przyzwolenie na ten regres nie tylko w polskich kregach spod budki z piwem, ale nawet u czytelnikow Tygodnika Powszechnego

Obaj powinni się wstydzić, jeśli nie synów, to za synów. Czy zostało złamane prawo? Nie wiem, ale jakakolwiek byłaby odpowiedź, musi być ona taka sama w obu przypadkach. Jakoś umknęło Pani, że personaliów i przynależności partyjnej posła też nie ujawniono bez politycznego motywu. A może nie? ;) Zresztą... Pytanie o motywy jest drugorzędne, a czasem bez znaczenia w porównaniu z pytaniem o fakty. Dzisiejsze gazety wskazały poza tym na możliwy osobisty, a całkiem niepolityczny motyw dziennikarza przygotowującego materiał, co też jest z jednej strony naganne, a z drugiej - nadal nie zmienia faktów. Tyle mojego udziału w tej dyskusji, bo rzeczywiście w każdej chwili mogę zostać zasypany wyzwiskami i okrzykami jak spod budki z piwem. Jeszcze na koniec, odnosząc się do innego pani komentarza, pozwolę sobie zauważyć, że zanim Lech Kaczyński w październiku 2000 roku jako prokurator generalny po raz pierwszy (!) wytknął wrocławskiej prokuraturze opieszałość m.in. w sprawie Komendy, sprawą zajmował się już czwarty prokurator, Stanisław Ozimina, którego poprzednika odsunięto za... opieszałość. Co więcej, Oziminie także za opieszałość odebrał sprawę jego dotychczasowy (sprzed "interwencji" LK) szef, Marek Gabryjelski, i przekazał ją przed ustąpieniem ze stanowiska Tomaszowi Fedykowi, który skierował do sądu akt oskarżenia. Proces toczył się, kiedy LK był prezydentem, ale m.st. Warszawy. I to sądy (wol-ne-są-dy!) pierwszej instancji (2003 r., wyrok 15 lat), apelacyjny (2004 r., 25 lat) i w końcu Najwyższy, natenczas pod światłym kierownictwem Lecha Gardockiego (2005 r., kasacja oddalona) są ostatecznie odpowiedzialne za ten ogrom krzywd, których doznał Tomasz Komenda. Dlaczego sądy bardziej niż prokuratura? Bo zgodnie z obowiązującym wówczas KPK to sąd skupiał w swoim ręku takie funkcje procesowe, jak prowadzenie śledztwa, oskarżenia, obrony oraz oczywiście wydanie wyroku.

Instytucje i osoby, które Pan wymienił, sa niewątpliwie winne, tyle ze przede wszystkim dyspozycyjności wobec PiS-owskich prokuratorów generalnych, którzy roztaczali miazmaty "bezkompromisowości" wobec przestępców. Owa "opieszałość" była zas zapewne wynikiem bezradności organów śledczych, które nie były w stanie wytropić sprawcy zbrodni tak wówczas, jak i nie sa w stanie tego zrobić dziś. Ale PiS-owscy Katoni przecież musza mieć winnego, nie ma zmiłuj! Choćby kosztem łamania prawa. A po co? Żeby się przypodobać troglodytom żądającym igrzysk, najlepiej krwawych. W dalszym ciągu unika Pan uczciwego przyznania prostego faktu, ze zachowanie Bodnara-juniora nie ma nic wspólnego z wykonywaniem obowiązków przez jego ojca, za twierdzenie bezczelnych PiS-owskich propagandystów, ze tak jest, jest zwyczajnym draństwem

Wierzę, że tylko z nieświadomości powiela Pani tezy o bezradności śledczych i naciskach, jakim byli poddani (wbrew chronologii wydarzeń, mających rzekomo o tych naciskach świadczyć). Istnieją raczej powody, żeby podejrzewać złą wolę niektórych ludzi na najniższych szczeblach machiny sprawiedliwości, z fabrykowaniem dowodów włącznie. Ale nad nimi był sąd, który >>uznając Tomasza Komendę winnym w sprawie z Miłoszyc, miał świadomość niedoskonałości badań DNA w tamtym czasie. "Ta opinia nie identyfikuje z całkowitą pewnością Tomasza Komendy jako osoby, której włosy znaleziono w dowodowej czapce (…)" - napisano w UZASADNIENIU WYROKU Sądu Okręgowego we Wrocławiu z 2003 roku. Ale zarówno w pierwszej instancji, jak i w drugiej, gdy karę więzienia podwyższono z 15 do 25 lat, sąd przechodził nad tym faktem do porządku dziennego, skazując Tomasza Komendę - choć pół miliona osób w Polsce miało te same genetyczne cechy<<. Żródło: tvn24.pl. Żeby nie było.

Wydaje mi się, ze oddalenie kasacji przez SN odbyło się już za rzadów min. Ziobry, ale może się mylę. Jeśli tak, odwołuje oskarżenie o dyspozycyjność. Nie zmienia to faktu, ze Komenda został zmuszony przez brutalność policyjnych metod do przyznania się do zbrodni, której nie popełnił. Wracamy w ten sposób do problemu podejrzanego i domniemania o jego niewinnosci

Komenda nigdy nie przyznał się do winy. Kasację wniesioną przez jego obrońcę SN oddalił 12 maja 2005 r. Ministrem sprawiedliwości był Andrzej Kalwas (poprawiam błąd w poprzedniej wersji tego wpisu), premierem Marek Belka, a prezydentem Aleksander Kwaśniewski. Tak, zasada domniemania niewinności należy do podstawowych zasad prawa, a państwo, mając prawny monopol na przemoc, musi być ze stosowania przemocy rozliczane sto razy surowiej niż jakiś praski chuligan. Co nie zmienia faktu, że Lech Kaczyński - wbrew łajdackim insynuacjom Rezplińskich i innych "obrońców praworządności" - nie ponosi ŻADNEJ bezpośredniej ani pośredniej odpowiedzialności za skazanie Komendy. To nie jest opinia, tylko wniosek wynikający z precyzyjnie datowanych, przez nikogo nie kwestionowanych i łatwych do sprawdzenia faktów: orzeczeń sądowych, wypowiedzi publicznych itp. Dziwię się, że można z tak niezłomnym uporem bronić złej, łajdackiej sprawy.

✍Sprawę zbrodni w Miłoszycach, za którą Tomasz Komenda niewinnie spędził 18 lat w więzieniu, L. K a c z y ń s k i wymieniał jako koronny przykład na liberalne podejście i nieudolność prokuratury. Komendę nazwał zbirem i degeneratem. Mówił: „Są ślady zębów tego zbira, ślady DNA, wszelkie możliwe znaki, i nie można postawić zarzutu. Taki sposób interpretacji praw człowieka, które czynią przestępców bezkarnymi, a ofiary bezbronnymi, stanowi zagrożenie dla porządku społecznego”. Atakował też prowadzącego śledztwo prokuratora, mówiąc, że nie jest zdrowy moralnie. Otwarcie twierdził, że jest zwolennikiem „nieustannych nacisków na zaostrzanie działań prokuratury.✍

✍Sprawą zbrodni miłoszyckiej L. K a c z y ń s k i zainteresował się po interwencji Ewy Szymeckiej, adwokatki rodziców 15-letniej Małgosi zamordowanej w noc sylwestrową 1996/1997. Prawniczka napisała list, w którym wymieniła liczne nieprawidłowości w śledztwie, m.in. znikające dowody, porzucanie przez śledczych wątków dotyczących potencjalnych podejrzanych. K a c z y ń s k i zaprosił Szymecką na spotkanie. – Gdy opowiadałam mu o sprawie, złapał się za głowę i powiedział, że jeżeli chociaż połowa z tego, co mówię, jest prawdą, to musi zająć się tą sprawą – mówi Szymecka. Dokładnej daty nie pamięta, ale mówi, że spotkanie z ministrem sprawiedliwości miało miejsce mniej więcej w połowie 2000 roku. – Lech K a c z y ń s k i ściągnął po tej rozmowie akta sprawy do Warszawy – dodaje.✍

✍Decyzję o zatrzymaniu Komendy podpisał w kwietniu 2000 roku prokurator Stanisław Ozimina, czwarty z kolei, który kierował tą sprawą (jego poprzednika Marka Janczyńskiego odwołano za opieszałość, Jacek Klimowicz zmarł na raka, a Renacie Procyk-Jończyk odebrano śledztwo, gdy podjęto decyzję, że sprawą zamiast Prokuratury Rejonowej w Oławie zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu). O tym, że zmiany personalne we wrocławskiej prokuraturze są potrzebne, Lech K a c z y ń s k i po raz pierwszy publicznie powiedział w październiku 2000 roku. Jako powód podał m.in. opieszałość w śledztwie ws. zbrodni miłoszyckiej. Zaczęły się spekulacje na temat odwołania Marka Gabryjelskiego, szefa wrocławskiej prokuratury. Gabryjelski zdążył jeszcze w styczniu 2001 roku odsunąć od sprawy Stanisława Oziminę, który – po wniosku Szymeckiej – został ukarany za opieszałość i przekazać nadzór nad śledztwem Tomaszowi Fedykowi. W lutym 2001 roku Lech K a c z y ń s k i podpisał dekret o odwołaniu Gabryjelskiego ze stanowiska z dniem 1 marca. Rzeczniczka ministra Anna Kamińska tłumaczyła wtedy: „To próba poprawienia efektywności pracy wrocławskiej prokuratury. Minister nie ma żadnych zarzutów do pracy Marka Gabryjelskiego i podziękował mu za współpracę”. Miesiąc później, w kwietniu 2001 roku, prokurator Tomasz Fedyk skierował do sądu okręgowego akt oskarżenia przeciwko Komendzie. Trzy lata później skazano go prawomocnym wyrokiem na 25 lat więzienia.✍http://wyborcza.pl/7,75398,23466825,lech-kaczynski-i-sprawa-tomasza-komendy.html

✍Były prezes Trybunału Konstytucyjnego przyznaje, że nie ma bezpośrednich dowodów obarczających Lecha Kaczyńskiego winą za tragedię Komendy, ale uważa, że były prezydent Polski był winny w takim zakresie, w jakim minister sprawiedliwości i prokurator generalny mogą być. "Czy Lech Kaczyński, prokurator generalny, polecił swoim ludziom dokładnie sprawdzić tą sprawę, żeby tak się wypowiadać? Bo przecież rozumiał ciężar swoich słów. Jeżeli mówi: tego zbira trzeba aresztować. A dzisiaj wiemy, że… na podstawie dokumentów sprawy, które wtedy były, były bardzo poważne wątpliwości" – mówi były prezes Trybunały Konstytucyjnego w wywiadzie udzielonym "Rzeczpospolitej". Prof. Rzepliński przekonuje, że były prezydent Polski mógł wykorzystywać sprawę Komendy, aby budować wizerunek "niezłomnego szeryfa", podkreślając, że jego zdaniem Lech Kaczyński nie był ani dobrym prokuratorem generalnym, ani dobrym ministrem sprawiedliwości.✍ https://dorzeczy.pl/kraj/66132/Andrzej-Rzeplinski-atakuje-Lecha-Kaczynskiego-Chodzi-o-sprawe-Tomasza-Komendy.html

Wreszcie wyciągnięto wnioski z takich nieudolnych zatrzymań jak choćby niesławny przypadek Barbary Blidy. Z kajdankami na rękach i nogach nie jest łatwo zrobić sobie lub też komuś krzywdę. Zresztą identycznie potraktowano - i słusznie - mordercę Pawła Adamowicza. A jeśli chozi o brutalność to jednak nasi chłopcy do pięt nie dorastają policji francuskiej czy też amerykańskiej. Tutaj tytułem przypomnienia prywatny ochroniarz prezydenta Macrona w akcji na ulicach Paryża ( taka mała robótka po godzinach ). https://www.youtube.com/watch?v=7lQBpavOW-g

A w Ameryce to bija Murzynów!!!

Ja kiedyś dostałem tęgie lanie od dwóch Murzynów w New Orleans. Taka amerykańska przygoda.

:)))))))))))))))))))

Wyciaganie jakichś wybryków Bodnara-juniora jako "argumentu" przeciwko opinii ojca o skandalicznym sposobie traktowania podejrzanego o przestępstwo jest przerazajacym znakiem upadku w Polsce wszelkiej przyzwoitości po stronie władzy. Że Polska jest krajem bezprawia, wiedziałam od jakiegoś czasu. Miałam jednak nadzieję, ze grupa trzymająca władzę będzie przynajmniej powściagliwa w podbijaniu bębenka środowiskom polskich troglodytów, którzy chcieliby dla podejrzanych stryczka i tortur, a dla siebie prawa do linczu. Niestety, muszę pogodzić się jednak z sytuacją, ze przynajmniej na pewien czas znaleźliśmy się w buszu. Jeszcze nie ucichły glosy oburzenia przeciwko wymuszeniu na Komendzie przyznania się do zbrodni, co kosztowało go 18 lat życia, a wszyscy dziwnie zapomnieli, ze to prezydent Lech Kaczyński głośno nawoływał do skazania Komendy, zanim jeszcze zapadł wyrok. Ta władza jest nie tylko władzą łamiącą prawo. To jest władza o mentalności gangsterów, działajaca na rzecz troglodytów, upowszechniajaca kryminalne zwyczaje w społeczeństwie i służbach. To jest władza kryminogenna.

Panie Okoński ! Może lepiej jednak niech Pan pisze o Tottenham Hotspur FC. Wolę merytoryczne artykuły.

To świętobliwe towarzystwo nie pozwoliłoby "ojcu-dzieciobijcu" ubrać skarpetek przed skuciem kajdankami. Nic tak nie boli i upokarza jak klaps.

lepiej przyznać się do bycia pisowcem, żeby mieć gwarancję wyjścia w skarpetkach. Jednak tata co daje klapsa stoi niżej w klasyfikacji od pisowca w tym jakże coraz bardziej krystalizującym się "konstytucyjnym" systemie wartości. Che, che...

Czy wysiedlenie ze swoich domów 40 tysięcy warszawiaków to było działanie zgodne czy też nie z konstytucyjnym systemem wartości ? A może wystarczy być po prostu człowiekiem przyzwoitym ? Ja znam sporo ludzi przyzwoitych, którzy nigdy w ręku nie mieli książeczki zatytułowanej Konstytucja RP.

..podkręca na cały regulator bezczelność i chamstwo swej bolszewickiej propagandy - dobry Bóg da, ta gałka się niedługo odkręci, i trafi prosto w czółko dzisiejszych cynicznych opluwaczy

Panie Redaktorze, dokładnie na takie dictum liczyłem. Oczywiście z komentarzy wylewa się wszystko, co z katolicyzmem nie ma nic wspólnego, ale dziękuję za odwagę i zdrowy rozsądek.

Nasz drogi Rzecznik to prawdziwy, gorliwy katolik w przeciwieństwie do biskupów którzy nie kochają uchodźców, polują na dzieci i - co w tym wszystkim najgorsze - głosują na PiS.

że to Ciebie ma Klemens na myśli. Panie, dziękuję Ci, że nie jestem jako ten celnik...

Jeżeli, zatrzymany osobnik jest jedynie podejrzany, a nie skazany, to nie można "tego i owego" no i zgoda! A skoro zatrzymujący go policjanci też nie zostali osądzeni, czy przekroczyli swoje uprawnienia, bądź dopuszczalne procedury, to dlaczego się ich posądza bez orzeczenia winy?

od posądzania do poniżania, zakuwania, rzucania jak workiem kartofli, medialnego linczu itepe, daleka droga - i proszę zauważyć, nie policjantów się posądza, choć może i bezwolnych i tchórzliwych, ale p o l i t y k ó w

Opcja rządząca ma przećwiczone i wkalkulowane w swe działania metody zaszczuwania niewygodnych osób. mają do dyspozycji tzw media publiczne, dotowane z mojej kieszeni, towarzyszące im media toruńskiego spryciarza, swoje środki przekazu wyrosłe także za moje pieniądze, zorganizowane fermy trolli (proszę poczytać na tym forum - przekazy dnia dosłownie i w nie zmienionej formie są zamieszczane, nawet nie potrafią sklecić samodzielnego zdania), wyćwiczonych w szczuciu, kłamstwach, mataczeniach "polityków" (właśnie jeden z z tych wybitnych tłumaczy narodowi, ze trucie go smogiem jest dla jego dobra) Już zapomnieliśmy czym skończyło się zaszczuwanie Adamowicza? Szczucie na RPO to szczucie na jedną z ostatnich instytucji niezależną od Nowogrodzkiej. Tak samo zaczęła się już nagonka na samorządy, a także dano sygnał do przejmowania niezależnych jeszcze mediów (repolonizacja). Ciekawy jestem kiedy nasz naczelny wódz ogłosi skutki rechrystianizaci Europy? Przecież głośno o tym było. Dla ciekawych - Czesi wylegli na ulice, nie życzą sobie w Pradze Budapesztu i Warszawy. Ot niewdzięcznicy. Nie znają się.

my tutaj, nad Olzą, Czechów od zawsze mamy na wyciągnięcie ręki, i w odróżnieniu od statystycznych Kowalskich znamy ich dość dobrze - co by nie mówić o tej nacji, biją na głowę Polaków pod wieloma względami - ostatnie demonstracje w Republice pokazują, że także jak chodzi o _ r o z u m

Ostatnie demonstracje pokazują, że niezbyt rozumnie wybrali. ;)

te demonstracje pokazują, że potrafią rozumnie wycofać się z wyboru, kiedy okazał się on efektem oszustwa [a tak na marginesie, nie wiem, co Pan wie o Czechach i skąd czerpał wiedzę - nie zaszkodzi na pewno poczytać, np. M. Surosza "Pepiki. Dramatyczne stulecie Czechów"]

Wiele lat temu jednym z ówczesnych autorytetów był niejaki Osmańczyk. Do dzisiaj pamiętam mój zachwyt po przeczytaniu jego opisu pozostałości po "powstaniu praskim". Śladem była dziura po kuli w lustrze jednej z praskich piwiarni. Dziura byłą odpowiednio wyeksponowana i opisana. Osmańczyk wskazywał na mądrość Czechów każącą chronić swe społeczeństwo przed zagładą. Porównywał to z naszymi nierozsądnymi decyzjami powstańczymi prowadzącymi do zagłady kwiatu społeczeństwa, niewinnych cywilów i stolicy kraju. Stąd brał się mój zachwyt dla Osmańczyka i Czechów. Książka byłą cenzurowana i miała zapis na druk. Pewno, obecnie także byłaby na cenzurowanym, patrząc na podręczniki szkolne idealizujące "małego powstańca" i kamienie na szaniec.

Znają sie, znają:) Mają u władzy hybrydę Donalda Tuska i Janusza Palikota. Hybryda była o tyle sprytniejsza, że jeszcze lepiej wyczuła pewne narodowo-ekonomiczne nastroje Czechów. Może teraz zbliża się dobry czas na wzrost siły czeskiej prawicy.

Takie są w znacznej części komentarze.Policja znęcała się nad niewinnym[nie zapadł prawomocny wyrok skazujący!]Gdyby nagrano to z ukrycia i wrzucono do sieci to pół biedy.Ale był to film pokazujący ''dzielność'' naszych antyterrorystów .Nagrany po to by pokazać go całej Polsce.To czego normalny człowiek powinien się wstydzić tu został nagrane i pokazane gdyż jest dla nich powodem do dumy!

mają inne zdanie. Takie, jak Nowogrodzka. Aha, zapomniałem jeszcze o panu z Jarocina.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]