Reklama

Izrael: gorzka radość

Izrael: gorzka radość

21.09.2020
Czyta się kilka minut
U

Umowy o nawiązaniu stosunków dyplomatycznych między Izraelem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi oraz Bahrajnem, podpisane w ubiegłym tygodniu w Waszyngtonie, to niewątpliwy sukces polityczny Donalda Trumpa i Beniamina Netanjahu – sukces obu politykom bardzo teraz potrzebny.

W samym Izraelu budzą one jednak dwojakie uczucia. Z jednej strony to historyczne porozumienia, jakich nie było od lat: pula krajów arabskich uznających Izrael powiększyła się do czterech (wcześniej uczyniły to Egipt i Jordania), a już zapowiadane są kolejne. Ponadto umowa polityczna będzie miała przełożenie na współpracę w wielu dziedzinach. Rośnie też bliskowschodni front przeciw Iranowi. Z drugiej strony to oczywiste, że podpisane umowy nie sprzyjają – wbrew zapowiedziom sygnatariuszy – rozwiązaniu kluczowego konfliktu w regionie, czyli izraelsko-palestyńskiego. Palestyńczycy, wściekli i osamotnieni, znów zostali zepchnięci na dalszy plan.

Radość gasi fakt, że w Izraelu panuje potężny epidemiczny chaos. Mieszkańcy właśnie musieli zamknąć się ponownie w domach, rozpoczynając zatwierdzony przez premiera na okres żydowskich świąt trzytygodniowy lockdown. Do tego radykalnego kroku (Izrael jest pierwszym krajem na świecie, który zaczyna lockdown po raz drugi) doprowadziła dramatyczna sytuacja: po 4 tys. stwierdzonych zakażeń dziennie. Mimo lockdownu nie ustają jednak głośne protesty przeciw premierowi Netanjahu. Kolejna odsłona jego korupcyjnego procesu nastąpi w grudniu. ©

Autor artykułu

Dziennikarka, korespondentka Tygodnika Powszechnego z Izraela. Interesuje się dialogiem polsko- i chrześcijańsko-żydowskim, historią Żydów aszkenazyjskich i współczesnymi obliczami Izraela...

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]