Reklama

Innego państwa nie będzie

Innego państwa nie będzie

24.09.2018
Czyta się kilka minut
Państwo PiS nie zniknie nawet po przegranych wyborach, niezależnie od tego, co myśli opozycja i co chciałaby zrobić Bruksela.
Demontaż flag Polski i Węgier po spotkaniu Jarosława Kaczyńskiego i Victora Orbána w Sejmie, Warszawa, 22 września 2017 r. PAWEŁ SUPERNAK / PAP
K

Kiedy opadną emocje wywołane uruchomieniem przez Parlament Europejski procedury sprawdzającej stan praworządności na Węgrzech, warto się zastanowić, dokąd ta droga może prowadzić. Można bowiem ukarać „reżim Orbána”, tak samo jak można ukarać rząd PiS. Ale co to da, poza satysfakcją?

W procedurze tej, opartej na artykule 7. Traktatu o UE, chodzi o powstrzymanie kraju członkowskiego, który buduje państwo policyjne, znosi niezależność sądownictwa albo prześladuje mniejszości lub opozycję, oraz skłonienie go do przywrócenia praworządności i demokracji. Zakłada ona jednak, że taki rząd może się cofać. Problem w tym, że PiS i Fidesz przeprowadzili reformy niemożliwe do odwrócenia.

Cóż bowiem powinni zrobić Orbán albo Kaczyński, aby zadowolić Komisję Europejską, Parlament Europejski i Radę Europy? Dopuścić trzech wybranych jeszcze w 2015 r., ale niezaprzysiężonych polskich...

15777

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Nie trace nadziei, ze przyjdzie dzień, kiedy zostanie przywrócony w Polsce status quo ante nie na zasadzie referendum (niech Pan Bóg broni pytać o cokolwiek Ciemny Lud), ale naturalna koleja rzeczy. Porządek państwowy PiS-owski zostanie anulowany jako sprzeczny z prawem i niekonstytucyjny.

że zniknie - jeszcze parę lat temu wydawało się nam wszystkim, że demokracja nie zniknie albo praworządność - i proszę, fiku-miku i po temacie - tak więc powoli i spokojnie, życie takie wolty przynosi, że nawet Lem by ich nie wymyślił, i juz nieraz nasze pokolenie się o tym miało okazję przekonać

Nie jest tak, że całkiem niesłuszne są tezy PiS, że obecna konstytucja nie jest idealna. Jak najbardziej należałoby ją poprawić. Choćby z tego powodu, że była pisana i uchwalana, gdy Polska jeszcze nie była członkiem UE, i cyfryzacja życia nie była w takim jak dzisiaj wymiarze elementem normalnego życia. Również dlatego, że jak pokazało to PiS: jeżeli jakiś przepis pozwala na jakiekolwiek interpretacje, bądź jest uogólnieniem, to radykalne siły polityczne będą zawsze próbowały to wykorzystać do swoich partykularnych potrzeb. Dlatego uważam, że należałoby opracować plan całościowy: w najbliższych wyborach dochodzi do takiego przetasowania, że powstaje parlamentarna większość konstytucyjna i w dniu, w którym ona się konstytuuje - wzorem obecnie rządzących - nowa konstytucja jest przez parlament uchwalona. W przypadku, gdyby ta większość miała 75% to żadne veto nie pomoże. A nowa konstytucja może w swoich artykułach wprowadzić wszystko. Nawet skrócenie kadencji sędziów TK.

Zwracam Panu uwagę, ze Zjednoczone Królestwo w ogóle nie posiada konstytucji, a jakos sobie radzi, i to nieźle od wieków. W USA obowiazuje wciąż ta sama konstytucja jedynie z poprawkami. Po prostu jest jeden warunek: społeczeństwo przekonane, ze bez praworzadnosci może co najwyżej obsunąć się w niebyt. Polskie spoleczenstwo było na jak najlepszej drodze do przyjęcia tego do wiadomości, ale przestepcza banda, jaka jest PiS, udowodniła, ze można prawo gwałcić bezkarnie, a nawet na tym zarobić. Tyle ze taka nauka bezprawia ma krótkie nóżki. Zdemoralizowane społeczeństwo nieprędko da się okiełznać.

Proszę Pana, to proste, zebrać większość konstytucyjną, opracować zmiany / poprawki, przeprowadzić referendum i nie ma problemu. No, ale, jeśli łamie się obecną konstytucję przepychając kolanem ustawy przez "sejm", "senat" i każąc podpisać je człowieczkowi od długopisa, to jest to naganne. Do tego dochodzi fala kłamstw, matactw i oszczerstw. Już jednemu, wysoko postawionemu, aparatczykowi nosa utarto (chociaż, pewien jestem że odrośnie mu jak pajacowi drewnianemu z bajki), zmuszając go sądownie do wycofania się z kłamstwa.

...

Wbrew pozorom PiS owi blisko do Rosji. Myślę że już niedługo nasi pradziwi Polacy zapukają do kremlowskiego wychodka. Szczególnie że grozi im (i nam niestety) przykręcenie kurka w Brukseli. Dla mnie PiS to nie tylko populiści. To w dodatku głupi populiści.

Pozory mylą :) jednakże mając takiego sąsiada jak putinowska Rosja, dzisiejsza Polska musi mieć równie silny i skuteczny rząd oparty na sojuszu z USA.

Dlaczego głupi? Dlaczego nie przyjąć, ze sa w Polsce ludzie (powoli przekonuje się, ze jest ich stanowczo za dużo), którym Rosja kojarzy się dobrze: ma silnego przywódcę wspierającego tamtejszy kościół i umiejącego trzymać opozycje za twarz. Nikt tam nie toleruje krytykanctwa i trwania w pozycji "na kolanach", choćby nawet nie miał co do garnka włozyc, a jego wszystkie dni były takie same. PiS wie, co robi, ze dąży na Wschód, ci ludzie nie sa pionierami, już mielismy takich w dziejach, dla których Zachód stanowił dzieło Szatana. To gwarancja zachowania władzy i kasy. W ostatnich latach polskie społeczeństwo pokazało swoja wyjątkowo odrażającą gebe: nacjonalisty, homofoba, a przede wszystkim głupola o tendencjach autorytarnych. Już prof. Adorno stwierdził, ze rzecznika autorytaryzmu charakteryzuje schizofrenia i kompletne pomieszanie pojęć. Polski głupol z zapedami autorytarnymi z jednej strony chce kasy za friko, z drugiej kąsa ręke, która tę kasę daje w skali państwa, a lize te, która daje marne 500 zet. Z jednej strony deklamuje patriotyczne frazesy o obronie ojczyzny, z drugiej strony klaszcze, gdy prawdopodobny agent kremlowski rozbraja armie i wprowadza do sił zbrojnych chaos, a koryfeusze polityczni zamiast zapewniać Polsce racjonalne wsparcie ze strony NATO i najbliższych sojuszników - Niemiec i Francji, szukają go za oceanem. Równie dobrze mogliby go szukać na San Escobar

To szczęście, że Polska ma dziś silny rząd i twarde kierownictwo. Szkoda, że Jarosław Kaczyński jest dziś jedynym polskim politykiem mającym status męża stanu.

wielu rodaków nie ma o tym zielonego pojęcia :) Pozdrawiam Szanownego Pana.

Zgadzam się, ze rodacy w swojej masie mają skrzywiony oglad rzeczywistości, jednak nie cieszyłabym się z tego az tak bardzo. Niewatpliwie obecna władza ma wiele z reżymów totalitarnych, bez zadnych skrupułów depczących prawo, komentarze ludowe natomiast powszechnie obdarzają rzadzacych epitetami w rodzaju "świr", "psychol" itp. To bardzo niebezpieczna optyka, wskazujaca na kompletny brak swiadomosci zagrozenia państwa przez bandę cwanych, cynicznych osobników dysponujących świetnym PR-em i propagandą przewyzszajacą tę goebbelsowską o całe niebo. No i zgadzam się z panem Dominikiem D., ze Jarosław Kaczyński, zanim zachorował na nowotwór, był mężem stanu dużego formatu. Jeśli miarą tego ma być inteligencja, świadomość słabości przeciwnika i materiału, którym chce się manipulować.

był tylko ironiczną odpowiedzią :) Nie miał charakteru poważnej polemiki. Po prostu ręce opadają, gdy czyta się takie bezkrytyczne opinie. Podzielam poglądy Szanownej Pani w tej sprawie i serdecznie pozdrawiam.

.

Mentalności kadr obecnie rządzących. Po przegranej PiS stana oni przed wyborem ryzykownej walki za przegranego prezesa lub układanie się z następną władzą. Co do tych miernot i karierowiczów nie mam wątpliwości, co wybiorą. Dwa niebezpieczeństwa, które widze to chęć nowej władzy zakonserwowania zastanego bezprawia lub brak zdecydowania nowych władz w rozliczaniu ewidentnych przestępstw.

http://studioopinii.pl/archiwa/146402

Dziękuję Panu, znakomity tekst.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]