Reklama

Heros na śmietniku

Heros na śmietniku

03.04.2017
Czyta się kilka minut
Wit Szostak, pisarz: Nasza cywilizacja została zbudowana na przemyślności i technicznym rozumie. Liczy się cel: panowanie. Rozum tylko dostarcza środków.
Fot. Mateusz Skwarczek / AGENCJA GAZETA
M

MICHAŁ SOWIŃSKI: Odys to postać, która przewija się w Twojej prozie już od dłuższego czasu. „Zagroda zębów”, Twoja najnowsza książka, to zwieńczenie tej przygody?

WIT SZOSTAK: Wszystko, co piszę, można potraktować jako dialog z „Odyseją” – opowieścią o nieobecnym ojcu i jego opowieścią o powrocie. Odkąd pamiętam, towarzyszą mi dzieje Odysa – opowiadał mi o nim ojciec. I to jest klucz.

Opowiadał, czyli nie czytał?

Ojciec opowiadał mi uproszczoną wersję przygód Odysa. Pamiętam z tych czasów obrazy i fragmenty: Scyllę i Charybdę, syreny, cyklopa, fortele Odysa, jego łuk – okruchy mitu. To było jeszcze w czasach przedszkolnych, słuchałem tych historii podczas kąpieli. Nie tylko o mitach, ale też o fizyce, o biologii. Wtedy na przykład poznałem paradoks bliźniąt. Później, gdy już chodziłem do szkoły, w okolicach...

16479

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Hm, to chyba też interpretacja przez pryzmat przedlekturowych wyobrażeń. Od połowy poematu uświadomiony o losie Agamemnona Odys ogarnięty jest podejrzliwością i żądzą odwetu. Jego fałszywe tożsamości po wylądowaniu na Itace to nie żarty franta i nałogowego łgarza, ale część precyzyjnego i bezbłędnie zrealizowanego planu zemsty. Przygotowuje pułapkę na zalotników, tak żeby żywa noga nie uszła z rzezi, i morduje ich bez miłosierdzia. Wszystkich, bez względu na stopień winy, mimo błagań Eurymacha, żeby zadowolił się śmiercią prowodyra Antinoosa. Tu trzeba zauważyć, że obywatele Itaki mieli trochę racji, przymuszając Penelopę do rozwiązania po kilkunastu (!) latach problemu bezkrólewia. Telemach jest za młody, a Penelopa wcale nie rządzi, tylko zgodnie z obyczajem większość życia spędza w sypialni (prześpi nawet rzeź gachów). Spośród „gości” Odys oszczędza tylko śpiewaka Femiosa, a i to może dlatego, że posłuży mu on później do upozorowania wesołej zabawy, tak żeby nagła cisza nie zaalarmowała kogoś na zewnątrz. Odys bowiem nie skończył jeszcze porządków. Zmusza dziewki służebne, które splamiły się sypianiem z zalotnikami, do odprawienia ponurego rytuału: muszą obmyć z krwi ciała zabitych, a potem całą salę biesiadną. Następnie Telemach, nieodrodny syn swego ojca, uznając śmierć od miecza za zbyt godną, wiesza nieszczęśnice w stodole „jak gołąbki”, a poeta opisuje ich przedśmiertne drgawki. Wspomnijmy jeszcze nielojalnego pasterza kóz Melantiosa, pozbawionego za karę uszu, nosa i genitaliów rzuconych psom, a potem, jakby tamtego było mało, jeszcze dłoni i stóp. Zaprawdę, jest za co nie lubić Odysa, chociaż dzięki geniuszowi Homera lubić go jesteśmy zmuszeni. Jak słusznie mówi Eupejtes, ojciec zabitego Antinoosa, wyrządził on wiele krzywdy Achajom, najpierw zabierając na bezsensowną wojnę najdzielniejszych mężów, by powrócić bez statków i ludzi, a potem mordując kolejnych synów znakomitych rodów. Błędne koło wendetty nie rozkręca się tylko dlatego, że dzięki cudownej interwencji bogów - i to jest naprawdę najmniej zracjonalizowany cud - wszystkich znienacka odchodzi pragnienie zemsty. To też jest Odyseja – ani przygodowy romans, ani poemat o nostalgii, choć wszystkim tym też jest, oczywiście.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]