Reklama

Hayden White: szkoła buntu

Hayden White: szkoła buntu

09.03.2010
Czyta się kilka minut
Przeszłość, twierdzi White, nie istnieje niezależnie od jej przedstawień. Historia jest w istocie historio-grafią (pisaniem o historii), a tekst historiograficzny - "literackim artefaktem".
H

Hayden White (ur. 1928), amerykański badacz teorii i historii historiografii, należy do najwybitniejszych postaci światowej humanistyki. Jest członkiem American Academy of Art and Sciences, laureatem wielu doktoratów honoris causa. Z wykształcenia historyk mediewista, który rozpoczął swoją karierę od badań nad historią Kościoła w średniowieczu, wkrótce stał się jednym z "ojców fundatorów" tzw. narratywistycznej filozofii historii, a jego prace dotyczące tekstualnego wymiaru historiografii wywarły istotny wpływ na tzw. lingwistyczny zwrot we współczesnej humanistyce.

***

Najważniejsza książka White’a - "Metahistory. The Historical Imagination in Nineteenth-Century Europe" (1973) - uważana jest za najważniejsze dzieło w powojennej teorii i historii historiografii i centralny tekst dla dyskusji na temat istoty pisarstwa historycznego, za wykładnię programu badawczego reprezentowanego przez narratywistyczną filozofię historii oraz za punkt przełomowy manifestujący jej zwrot w kierunku tekstualizmu i konstruktywizmu. Obok "Mimesis" Ericha Auerbacha, "Sztuki i złudzenia" Ernsta H. Gombricha oraz "Czasu i opowieści" Paula Ricoeura określa się ją jako jedno z najważniejszych dzieł współczesnej humanistyki.

Przeszłość, jak twierdzi White, nie istnieje niezależnie od jej przedstawień. Historia jest w istocie historiografią (pisaniem o historii), a tekst historiograficzny - "literackim artefaktem". Myśl tę wyraża aforyzm amerykańskiego badacza: "przeszłość jest miejscem fantazji". W kontekście badań historycznych nie można sprawdzić zgodności przedstawień z "oryginałem" - można jedynie porównywać ze sobą różne opisy przeszłości, przyjmując ten, który jest bardziej perswazyjny. W świetle takich założeń za najważniejsze zadanie teorii historii White i inni narratywiści uznali badanie narracji historycznej i reguł rządzących pisarstwem historycznym; interpretację, a nie wyjaśnianie czy opisywanie.

"Po wieloletnich studiach jestem przekonany - powiada White - że pisarstwo historyczne ujęte w formy narracji jest rodzajem literatury". Literacki aspekt pisarstwa historycznego nie dotyczy jednak stylu, ale sposobów nadawania znaczeń przeszłym wydarzeniom, co odbywa się poprzez narratywizację czy fabularyzację oraz figurację, to znaczy narzucanie na przeszłe wydarzenia znaczeń, które znamy z opowieści i literackich toposów. Stąd tropologia rozumiana jako teoria figuracji i dyskursywnej fabularyzacji staje się podstawowym narzędziem sposobów nadawania tych znaczeń, a w konsekwencji najważniejszą metodą analizy pisarstwa historycznego.

Hayden White

***

White podkreśla rozróżnienie pomiędzy przeszłością jako taką (przeszłość, która minęła i pozostaje poza naszą bezpośrednią percepcją) a "historyczną przeszłością" (historia, którą tworzą historycy; konstrukcja i wersja przeszłości rozumiana jako całość istnień i zdarzeń, które pozostawiły po sobie ślad). W ostatnich latach często powołuje się także na pojęcie "praktycznej przeszłości", które zapożyczył od Michaela Oake-

shotta. Jest to pewna wizja przeszłości, którą posługują się jednostki, grupy czy instytucje w swym praktycznym działaniu, szukając idei czy strategii rozwiązywania problemów zarówno w zwykłym życiu codziennym, jak i w sytuacjach ekstremalnych.

Podobnie jak Michel Foucault, White jest przekonany, że nie jest możliwe istnienie nauki o społeczeństwie, która byłaby wolna od politycznych uwarunkowań. Stale zwraca uwagę na problematyczność często uznawanego za oczywistość faktu, że historia jest podejściem do przeszłości charakterystycznym dla kultury Zachodu. Obarczona jest zatem specyficznymi dla tej kultury cechami, które od XIX wieku ujawniły się w niej pod postacią elityzmu, klasowości, rasizmu oraz dążenia do naukowości (science). Historia ma - jak twierdzi autor "Metahistory" - podobne tendencje do uniwersalizmu jak chrześcijaństwo i kapitalizm, i dlatego rozpatrywać ją należy nie tyle jako obiektywną wiedzę o przeszłości lub/i jej bezstronne przedstawienie, ile jako pozostającą na usługach dominującej władzy ideologię.

Będąc szczególnie wrażliwym na ideologiczne uwikłanie dyskursu historycznego, który często funkcjonuje jako instrument legitymizacji i umacniania władzy, White zwraca uwagę, że to władza decyduje o tym, co jest uważane za normalne czy nienormalne, za fakt czy za fikcję, ważne lub nieważne, prawdę czy fałsz. Istotne wydaje się zatem stałe kwestionowanie kryteriów takiego wartościowania, w czym ma pomóc teoria, która gwarantuje przepływ krytycznej myśli. "Nie ma krytycznego myślenia bez teorii" - twierdzi White, ale istnieje dobra i zła teoria, tzn. taka, która niesie moralnie odpowiedzialną myśl, i taka, która od niej odwodzi. Użyteczność teorii dotyczy zaś jej celu, który zawsze jego zdaniem ma charakter bądź polityczny, bądź etyczny. Celem White’a jest zaś promowanie "dobrej teorii", to znaczy takiej, która w ostateczności służyłaby dobru ludzkości.

***

U podstaw White’owskiego sposobu myślenia o świecie leży etyka. Jest on bliski koncepcji R. G. Collingwooda, według którego historia istnieje dla ludzkiej samowiedzy, dotyczy istoty człowieka i pyta, co to znaczy być człowiekiem i jak to jest być człowiekiem. Pisząc o historii, White szuka wskazówek dla odpowiedzi na pytanie: "co powinienem zrobić?", "jakiego dokonać wyboru w krytycznej sytuacji?", a zwłaszcza - "jak żyć w sprzecznościach?", co związane jest z jego zainteresowaniami kwestią wolnej woli człowieka oraz świadomych i wolnych wyborów. White jest egzystencjalistą w stylu Sartre’a i ma przekonania lewicowe, kładzie więc nacisk na problem wolnej woli, indywidualnej odpowiedzialności jednostki za swoje decyzje i na kwestie społeczne.

Profesor często mówi o sobie: "jestem relatywistą", dodając: "relatywistą kulturowym", "relatywistą odpowiedzialnym". Związane jest to z apelem o tolerancję wobec innych poglądów i interpretacji, który jest jego hasłem programowym.

Relatywizm oznacza dla niego konieczność kontekstualizacji i uhistorycznienia rozważań, które pojawiają się w określonym czasie i miejscu. Dlatego też interpretacje historyczne muszą być jego zdaniem rozpatrywane w kategoriach zależności od kulturowego i politycznego kontekstu ich powstawania. White podkreśla jednak, że wcale nie uważa, iż można mówić wszystko o wszystkim i w sposób, w jaki się chce.

Wierzy, że badacz powinien mieć pewne uniwersalne punkty odniesienia, by budując interpretacje móc niejako wydostać się poza historię. Nie muszą to być wartości religijne, lecz na przykład idealistyczne dążenia do osiągnięcia prawdy, marzenia o powszechnej sprawiedliwości, równości, dobru itd. White od wielu lat próbuje uświadomić historykom, że każde przedstawienie przeszłości jest skażone ideologią, zaś ci badacze, którzy wytykają ideologiczność innym, robią to nie po to, by sami mogli przedstawić przeszłość w sposób bardziej "obiektywny", lecz dlatego że prezentują inną opcję polityczną czy inny światopogląd.

Dla White’a "wybór zawodu historyka nie jest wyborem kariery, ale wyborem egzystencjalnym". Z wyboru tego wynika nie tylko jego etyczne podejście do badań naukowych, lecz także stosunek do kształcenia i wychowania studentów.

Warto bowiem zauważyć, że White jest przede wszystkim charyzmatycznym nauczycielem, dla którego uczenie jest praktykowaniem (i egzekwowaniem) wolności; sztuką uwalniania studentów od dogmatów dyscypliny i strachu przed władzą.

Kształtowanie postawy odpowiedzialności studentów wobec ich wyborów egzystencjalnych, odwagi, szacunku do drugiego człowieka, nacisk na ciągłą i żmudną pracę, rzetelność, profesjonalizm oraz uczenie krytycznej, merytorycznej i życzliwej dyskusji stanowią pryncypia pracy dydaktycznej White’a. Przejście przez jego szkołę buntu pozostaje niezapomnianą lekcją krytycznego myślenia i obrony pryncypiów.

Hayden White, Poetyka pisarstwa historycznego Kraków, Universitas 2000 oraz Proza historyczna, Kraków, Universitas 2009

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]