Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

„Wiecie, jak to jest żyć z perspektywą wykitowania podczas meczu, w dodatku perspektywą naukowo potwierdzoną? Dlaczego ministerstwo zdrowia, a niechby nawet ministerstwo sportu nie informuje, że oglądanie Tottenhamu może być przyczyną wielu groźnych chorób?” – to brzmi jak fragment Futbolowej gorączki Nicka Hornby’ego, choć dotyczy klubu, z którym Hornby jako kibic Arsenalu raczej nie chciałby mieć nic wspólnego. Futbol jest okrutny to pełna humoru autoanaliza kibicowskiego uzależnienia: opowieść o tym, jak piłka nożna niepostrzeżenie zagarnia kolejne przestrzenie życia dziennikarza „Tygodnika Powszechnego”, jak komplikuje udział w arcyważnej naradzie kierownictwa firmy, jak wpływa na wychowywanie dzieci i relacje z własnym ojcem, jak zmienia myślenie o seksie i śmierci.

Równocześnie jest to opowieść o chorobach i wielkości współczesnej piłki. Z jednej strony komercja, bankrutujące kluby, rasizm, seksizm i homofobia, ciężki los sędziów i zmarnowane życie dawnych gwiazd, z drugiej futbol jako narzędzie społecznej zmiany – kluby odbudowywane przez kibiców, piłkarze zaangażowani w pomaganie innym, sto osiem podań Barcelony i piętnaście minut w szatni Liverpoolu. Jednym słowem: futbol w jego absolutnej narracyjnej nieprzewidywalności, z nieustającym Fergie Time, czyli meczami rozstrzyganymi w ostatnich sekundach ostatniej kolejki ostatniego sezonu. Rozważna i romantyczna opowieść o „pięknej grze”, której patronami są inni kibice inteligenci: Marek Bieńczyk, Jerzy Pilch, Ken Loach i... Jan Paweł II.

Michał Okoński to nasz, kibiców, współbrat w cierpieniu. Ofiara futbolum tremens, bez szans na ocalenie. Jego diagnoza choroby swojej i chorób nowoczesnej piłki wciąga, więc czytacie na własną odpowiedzialność — nie przejdzie wam, a nawet wręcz przeciwnie.
Rafał Stec

Nie przypuszczałem, że Tottenham jest aż taką Cracovią.
Jerzy Pilch

Wyd. Czarne, 2013 r.