Reklama

Forteca z niepozornej skorupki

Forteca z niepozornej skorupki

08.04.2017
Czyta się kilka minut
Ptasie jaja to wspaniały wynalazek ewolucji. Bogate w składniki odżywcze, wyposażone w niezawodne systemy zabezpieczeń. Skąd się wzięły? I co tak naprawdę było pierwsze: jajko czy kura?
Fot. Andreas Rentz / GETTY IMAGES
W

Wyobraźmy sobie fortecę. Ochrania ją mur zbudowany tak sprytnie, że działające na niego siły są równomiernie rozprowadzane wzdłuż konstrukcji. Przebicie się do środka to nie lada wyzwanie! Wewnątrz znajduje się fosa – ale nie byle jaka. Jej zawartość może służyć jako źródło pitnej wody, a jednocześnie pływa w niej śmiercionośny środek, zdolny rozpuścić większość intruzów, którzy zdołają sforsować mur. Wewnątrz fosy leży centralny skarbiec – majstersztyk inżynierii. Jego ściany są bardzo delikatne – dlatego zawieszony jest na odpornych na zerwanie sprężynach. Nawet potężne trzęsienie ziemi nie będzie w stanie go roztrzaskać.

Wnętrze skarbca mieści wszystkie najcenniejsze kruszce, ale choć są one ze sobą wymieszane, bez problemu możemy wyciągnąć dokładnie to, czego w danej chwili potrzebujemy. W dodatku sam skarbiec nie potrzebuje żadnych strażników: jego ściana działa jak...

15729

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

pozostaje tylko skorupka i... nic więcej. Żadnych pozostałości przemiany materii. Oprócz pewnej ilości wody, która odparowuje w procesie wylęgu, cała materia żółtka i białka - początkowo niemal niezróżnicowana - przekształca się w tkanki żywej istoty. Dla mnie to coś równie niesamowitego, jak żywy królik z pasztetu. Wesołych Świąt Wielkanocnych i smacznego jajka wszystkim!

urokliwy tekst! bardzo pieknie napisany! a już ta metafora jaja jako twierdzy jest urzekająco zaskakująca! Takie wyjaśnienia mi się podobają - takie rozumiem! dziękuję!!!

I jak tu nie wierzyć w… naukę.

Natura nie myśli, a świetnie sobie radzi dokonując miliardy genialnych wynalazków w relatywnie krótkim czasie. Najlepiej położyć się kołami do góry i cierpliwie czekać na postępy procesu ewolucji. Względnie uruchomić procesy ewolucyjne w warunkach laboratoryjnych i samo się zrobi.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]