Reklama

Dobre i pożyteczne

Dobre i pożyteczne

01.04.2019
Czyta się kilka minut
MAGAZYN LITERACKI „KSIĄŻKI W TYGODNIKU” | Dla młodych i najmłodszych czytelników.
Ilustracje Zbigniewa Piotrowskiego w książce „Widmo z Głogowego Wzgórza”, wyd. Dwie Siostry MATERIAŁY PRASOWE
W

WIEK 10+

Edward Fenton WIDMO Z GŁOGOWEGO WZGÓRZA, przeł. Irena Tuwim, Dwie Siostry, Warszawa 2019

Dzięki serii „Mistrzowie ilustracji” wydawnictwo Dwie Siostry przywraca bestsellery sprzed półwiecza, co daje szansę na czytelnicze porozumienie międzypokoleniowe. Oto dziadkowie, rodzice i dzieci pochylają się nad jedną lekturą – odświeżoną, ale w znakomitej oprawie graficznej sprzed lat. Tak jest i tym razem. Książka „Widmo z Głogowego Wzgórza” miała amerykańską premierę w roku 1961, a dwa lata później ukazała się w Polsce z ilustracjami Zbigniewa Piotrowskiego (nie mylić z innym znakomitym grafikiem i pisarzem, Mieczysławem Piotrowskim), w tłumaczeniu Ireny Tuwim (!!!). Późniejsze edycje nie dorównywały klasą pierwszej, toteż słusznie Dwie Siostry wybrały tę najlepszą: czarna, mroczna okładka z odważnym rysunkiem dobrze oddaje klimat tej kryminalnej powieści dla młodych.

Jej narratorem jest 12-letni James. Chłopiec znienacka dostaje list od dwojga kuzynów w podobnym wieku, Amandy i Obiego, którzy niedawno przeprowadzili się z rodzicami i młodszą siostrą do domu na pustkowiu. List wzywa Jamesa do rychłego przyjazdu, jako że w nowo nabytym budynku i w jego sąsiedztwie mają miejsce zagadkowe zjawiska. Chłopak za zgodą ojca wsiada do pociągu, aby spędzić weekend z rówieśnikami. Obawy kuzynostwa się potwierdzają: stara posesja, kupiona od kapryśnej i zdziwaczałej staruszki, ma swoje tajemnice i zdaje się być nawiedzana przez widma. Nowi nabywcy niechcący przejęli nieruchomość z żywym inwentarzem – zdziczały pies, który należał do poprzedniej właścicielki (zmarłej tuż po transakcji), teraz nie odstępuje domu. James przybywa w samą porę – niebawem śnieżyca odcina jedyną drogę dojazdu, wysiada prąd i telefon. Domownicy, wraz ze zrzędliwą gosposią, zostają wydani na pastwę ciemności i mrozu. Wścibska trójka podrostków za dnia penetruje posesję od piwnic po strych. Ich dociekliwość przyniesie owoce – wkrótce zagadka ponurego domostwa zostanie rozwikłana.

Książka ma oldskulowy klimat, jest ciepła i dowcipna. Nie znać po niej upływu czasu, choć metrykę zdradzi niepojęta dla współczesnych dzieci nieobecność telefonów komórkowych, co jednak znakomicie służy gmatwaniu sensacyjnej intrygi.

WIEK 10+

Nicolas Vanier SZKOŁA ŻYCIA, przeł. Matylda Górska, Rebis, Poznań 2019

Kiedy w latach 60. telewizja emitowała czarno-biały serial „Bella i Sebastian”, pustoszały piaskownice i trzepaki. Wszyscy oglądaliśmy przygody obdarzonego niezwykłym wdziękiem małego chłopca i jego psa-olbrzyma, śnieżnobiałego owczarka górskiego. Serial był adaptacją powieści Cécile Aubry, a główną rolę dziecięcą zagrał syn autorki. Ubocznym skutkiem popularności serialu był nagły wysyp na rodzimych porodówkach Sebastianów – imię, dotąd rzadkie w Polsce, stało się bardzo modne.

Pół wieku później francuski reżyser i podróżnik Nicolas Vanier dokonał nowej adaptacji książki i nakręcił trzy pełnometrażowe fabuły składające się na trylogię filmową pod tym samym tytułem. Szybko zdyskontował sukces „Belli i Sebastiana” i wkrótce napisał scenariusz kolejnego filmu („L’école buissonnière”) z innym chłopięcym bohaterem, po czym, po kilku niewielkich korektach intrygi, przerobił scenariusz na książkę, która właśnie ukazała się pod polskim tytułem „Szkoła życia”. (Nota bene na okładce wydawca bałamutnie przypisał Nicolasowi Vanier autorstwo powieści „Bella i Sebastian”. Co na to – za grobem – Cécile Aubry?)

„Szkoła życia” to dobra książka i obroni się nawet bez mylącego marketingu. Opisuje losy 11. letniego Paula, półsieroty, którego matka zmarła w połogu. Są lata 20., Francja dochodzi do siebie po Wielkiej Wojnie. Chłopiec, dorastający na przedmieściach Paryża, jest wątłym jedynakiem i nie zna innego życia niż w murach miasta. Któregoś dnia ojciec Paula, pracownik kolei, otrzymuje polecenie służbowego wyjazdu na kilkumiesięczny pobyt w Algierii. Nie mając z kim zostawić syna, powierza go opiece Célestine, niani swojej zmarłej żony, która służy we dworze na francuskiej prowincji. Z niezrozumiałego dla Paula powodu niania obdarza chłopca fałszywym nazwiskiem i nawet przed własnym mężem, łowczym, kłamie na temat pochodzenia 11-latka.

Nieśmiały mały paryżanin staje się obiektem kpin dzieci wiejskich i złośliwości ze strony gburowatego męża swojej opiekunki, toteż szwenda się samotnie po lesie, gdzie wkrótce pozna Totoche’a – wolnego ducha, króla miejscowych kłusowników. Chłopiec przylgnie niczym rzep do potężnego, na pozór groźnego mężczyzny i odtąd będzie za nim łaził krok w krok. „Dziki” Totoche zna puszczę jak własną kieszeń, powoli i nie bez oporów podzieli się tą wiedzą z chuderlawym dzieckiem. Z tygodnia na tydzień mały Paul mężnieje, nabiera odwagi. W samotnych wędrówkach zapuszcza się do dworu, gdzie rządzi stary hrabia. Nic nie umknie uwadze bystrego chłopca – za sprawą zasłyszanych plotek i niedomówień Paul poznaje lokalne sekrety i zbliża się do prawdy o własnej rodzinie, aż do zaskakującej puenty.

Autor powieści, poza tym, że reżyser i podróżnik, jest także aktywistą na rzecz środowiska. Wszystkie jego filmy kręcone są we wspaniałych plenerach, z nieujarzmioną naturą w tle. „Szkoła życia” jest także nasycona aurą dzikiej przyrody, szacunku i respektu dla niej. W opozycji do Paryża i jego smutnych mieszkańców, wieś i puszcza jawią się w książce jako enklawa wolności, sensu i urody życia. Nie ma tu jednoznacznie sportretowanych postaci – autor pozostawił przestrzeń dla krytycznego osądu młodego czytelnika. Źli okazują się być dobrymi, a dobrzy nie są bez grzechu. Intrygę wieńczy happy end.

Książka w „chłopięcym” guście, ma szansę zjednać sobie nawet niechętnych lekturze nastolatków.

WIEK: 9+

Per Nilsson NA ZAWSZE MILENA. OPOWIADANIE O CHŁOPCU, KTÓRY WIE, JAK DŁUGO TRWA MIŁOŚĆ, ilustrowała Pija Lindenbaum, przeł. Marta Rey-Radlińska, Zakamarki, Poznań 2019

Trzeci tomik opowieści o Dawidzie i Milenie autorstwa poczytnego szwedzkiego pisarza i autora scenariuszy filmowych. Per Nilsson przez wiele lat uczył w szkole, ponadto jest ojcem czworga dzieci, nie dziwi zatem jego umiejętność wchodzenia w buty 12-letniego chłopca. Cykl cienkich książeczek (każda na jeden czytelniczy kęs) to rzadki przykład fabuły, która o pierwszej, nieśmiałej miłości traktuje z chłopięcej perspektywy.

„Romans” dwojga nastolatków – w przededniu pierwszego pryszcza i hormonalnej burzy – sprowadza się do wspólnego przesiadywania na podwórkowej ławce i wyprowadzania psa w asyście młodszej siostry Mileny, ale Dawid czuje, że jego uczucie jest wyjątkowe. Kiedy dziewczyna z niewiadomego powodu, za sprawą szkolnej intrygi „zrywa z nim”, Dawid cierpi jak potępieniec. W tle jest rozwód rodziców, nowa narzeczona ojca i szkolne, chłopackie gry o przywództwo i przewagę. Cykl o Dawidzie zilustrowany został świetnie przez Piję Lindenbaum, znaną polskim czytelnikom z autorskich książek dla najmłodszych. Tom czwarty serii w przygotowaniu.

WIEK: 11+

David Roberts SUFRAŻYSTKI I SUFRAŻETKI. WALKA O RÓWNOŚĆ, Egmont, Warszawa 2019

Znakomita książka, przeczytana jednym tchem (!). Logiczna, klarowna, świetnie zaprojektowana. Nigdy dotąd lektura oddająca sprawiedliwość feministycznym ruchom kobiecym nie wydała mi się tak przystępna i dopasowana do wieku młodych czytelniczek/czytelników.

David Roberts, brytyjski grafik, ujął historię sufrażystek w kształt brawurowo zilustrowanego kalendarium. Pierwszą taką próbę podjął w szkole, w wieku lat 14, aby po 30 latach rozwinąć z talentem pomysł i nadać mu formę obrazkowego kompendium kobiecych dążeń emancypacyjnych i równościowych. Zaczyna od opisu „męskiego świata”, w którym kobiety przez wiele stuleci nie miały prawa do wolności wyboru, edukacji i dysponowania majątkiem, bez reszty zależne od męskich krewnych. Potem przechodzi do pierwszych zwiastunów zmiany, aby dalej odnotować powstanie stowarzyszeń sufrażystek/sufrażetek i przejawy rodzącej się świadomości politycznej kobiet. Przytacza kluczowe daty i nazwiska: chronologicznie, rok po roku, od petycji do demonstracji, od incydentu do protestacyjnego marszu, od epizodu do jego dramatycznych następstw... Nanizane na oś czasu fakty obrazują walkę o równość jako proces – z jego zmienną dynamiką, okresami zastoju i zwątpienia, z nagłymi paroksyzmami ruchów emancypacyjnych, aż do zwycięstw (często połowicznych). Autor podkreśla wagę wielkich osobowości wśród sufrażystek – portretuje kobiety, które były inspiracją dla tysięcy naśladowczyń. Odnotowuje ofiary, jakie ponosiły waleczne kobiety, tortury, jakim je poddawano, a także przywołuje nazwiska (nielicznych) mężczyzn – sprzymierzeńców sufrażystek.

Nie jest to tylko laurka. Roberts rzetelnie opisuje także zamachy na mienie i te aspekty walki sufrażetek (były bardziej radykalne od sufrażystek), które uchodziły za kontrowersyjne. Album zamyka galeria słynnych bojowniczek o prawa kobiet spoza Wielkiej Brytanii i długa lista państw wraz z datami nadania ich obywatelkom praw wyborczych. Listę otwiera Wyspa Man (1881), a zamyka Arabia Saudyjska (2015). Książka ukazała się w Wielkiej Brytanii w roku ubiegłym, w stulecie ustawy z 6 lutego 1918 r., która brytyjskim kobietom nadała (częściowe) prawa wyborcze. Warto przypomnieć, że zaledwie dziewięć miesięcy później, w listopadzie 1918 r., do nielicznego podówczas klubu państw zrównujących pod tym względem kobiety i mężczyzn dołączyła Polska. „Sufrażystkom i sufrażetkom” daję pięć gwiazdek w moim nieformalnym rankingu „książek ważnych dla edukacji społecznej”. ©

Galeria zdjęć

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]