Czy była alternatywa?

Stan wojenny długo postrzegano w Polsce jak naturalną katastrofę, która musiała nadejść. Warto się zastanowić, na ile ta historia mogła potoczyć się inaczej.

Reklama

Czy była alternatywa?

Czy była alternatywa?

06.12.2021
Czyta się kilka minut
Stan wojenny długo postrzegano w Polsce jak naturalną katastrofę, która musiała nadejść. Warto się zastanowić, na ile ta historia mogła potoczyć się inaczej.
Sowiecki przywódca Leonid Breżniew wita Wojciecha Jaruzelskiego – wówczas premiera PRL i ministra obrony – podczas jego wizyty w Moskwie 15 października 1981 r. Trzy dni później Jaruzelski zostanie pierwszym sekretarzem PZPR. EAST NEWS
C

Czy 40 lat temu konfrontacja była jedynym możliwym scenariuszem rozwoju sytuacji w Polsce, od sierpnia 1980 r. przeżywającej „karnawał” Solidarności? Odpowiedź wymaga analizy działań głównych aktorów wydarzeń: Solidarności, władz PRL i władz sowieckich.

Czy więc związkowcy mogli powstrzymać się od dążenia do wolności?

Czy polscy komuniści widzieli możliwość wkomponowania Solidarności w system PRL?

Czy kremlowscy starcy mogli dopuścić myśl o ewolucyjnych zmianach w Polsce?

Spróbujmy pójść tym tropem.

Taktyka samoograniczania…

Pytanie, które w latach 1980-81 Polacy zadawali najczęściej, brzmiało: „Wejdą czy nie wejdą?”. Dla wszystkich było jasne, że istnieje groźba sowieckiej interwencji. Przekonanie to opierało się na węgierskim doświadczeniu krwawego zdławienia rewolucji w 1956 r. i na pamięci o Praskiej Wiośnie, w 1968 r. zduszonej przez...

18689

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]