Reklama

Dokąd poniósł biały koń

Dokąd poniósł biały koń

05.07.2021
Czyta się kilka minut
Po uroczystym powrocie Donalda Tuska nie wiadomo, co merytorycznie z tego wyniknie. Na razie jesteśmy traktowani jak dzieci.
Konferencja prasowa Donalda Tuska, 4 czerwca 2021 r. Fot. Piotr Molecki/East News
B

Były premier aspiruje, by zakończyć kiedyś swoją karierę jako emerytowany ratownik polskiej demokracji – to złośliwa aluzja do słów Jarosława Kaczyńskiego o emerytowanym zbawcy narodu. Wiele obecnych jej słabości – tych specyficznie polskich, niezwiązanych z szerszym kryzysem liberalnego państwa dobrobytu – wynika wprost ze sposobu, jakim nią zarządzał do roku 2014, ale dziś ten powrót faktycznie może kondycję polskiej demokracji poprawić. Nie dlatego, że w konstytucji zapisano, iż Polską musi współrządzić na wieki akurat Platforma Obywatelska, ale dlatego, że brak sprawnej przeciwwagi dla obecnie rządzącej partii, która wykazuje ciągoty do naginania reguł gry, jest zły dla demokracji. Ten ustrój ma sens, dopóki każdy – lewy, prawy, liberalny czy etatystyczny, proeuropejski czy suwerennościowy – ma z kim przegrać. Jego zaletą jest przede wszystkim uśrednianie stanowisk, godzenie interesów i szukanie kompromisu. Z lat pracy w europejskich strukturach Tusk na pewno wyniósł naukę, że nic do tego nie skłania równie skutecznie, jak konkurencja na karku.

Nie ma wątpliwości, że ponowne objęcie kierownictwa przez Donalda Tuska przysłuży się PO. A jak wielkie są na to nadzieje, widać choćby po formalnych sztuczkach, do których partia się uciekła, by prędko i bez zbędnej dyskusji czy wyborów złożyć przewodnictwo u stóp starego szefa. Wiara we własne siły, poczucie sprawczości, a nawet pewna zuchwałość w szacowaniu szans to konieczne warunki powodzenia w polityce. Jaką więc Platformę po reanimacji Tusk chce wyszykować do najbliższych wyborów (których nie pragnie wcale przyspieszać, przytomnie oceniając obecne szanse na pokonanie PiS)?

Niestety, w swoim pierwszym programowym wystąpieniu Tusk odnosił się do rzeczywistości kraju, który chce ratować, z populistyczną nonszalancją. Jak bardzo trzeba infantylizować potencjalnych wyborców, by wmawiać im, że ostatnie sześć lat ich życia to był „czarny sen”? Dowiedzieliśmy się, że słowo „ale” należy wyrzucić ze słownika rozmowy o rządach i ich ocenie. Czym taka retoryka różni się od czarno-białych wizji, którymi karmi swoje partyjne wojsko i elektorat Kaczyński? Czy to nie właśnie on przyzwyczaił nas do nazywania konkurencji politycznej „złem”? Jak brzmiałyby w naszych uszach słowa o mitycznych zwykłych ludziach, którzy nawołują, by z przeciwnikami politycznymi „zrobić porządek”, gdyby wypowiedzieli je Kaczyński albo Ziobro?

Być może Tusk jako unijny urzędnik widział dynamikę rozpadu tradycyjnej demokracji w wielu krajach i jest przekonany, że tak trzeba – że jeden populizm można zwalczyć tylko innym, a nam pozostaje rozsądnie między nimi wybierać, bacząc, który populista lepiej rozumie globalne zagrożenia, i za którą prostacką retoryką kryje się mniej paternalistyczna wizja społeczeństwa. Który z samozwańczych pogromców zła woli raczej gasić, niż wzniecać zbędne wojny kulturowe. Traktowani przez polityków jak dzieci, w wielu innych dziedzinach aktywności lokalnej, pracowniczej, biznesowej Polacy potrafią działać dorośle i wykazują się zbawiennym unikaniem skrajności. Naszą demokrację możemy i zdołamy zatem ratować sami. Z bycia rozsądnym obywatelem nigdy nie odchodzi się na emeryturę. ©


Karolina Lewicka: PiS jest w defensywie

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zawodu dziennikarskiego uczył się we wczesnych latach 90. u Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet, po czym po kilkuletniej przerwie na pracę w Fundacji Batorego (program pomocy dla...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

z 4.07.2021? Pana Bravo poniosło w obiektywizmie na tym białym koniu i i trzeba było zrobić prrr! ;) Teraz już smakuje lepiej i na pewno wielu obrażonych czytelników może wrócić do tej samej miski i nasycić pierwszy głód polskiego inteligenta.

Ty też wszak przerabiasz swoje posty w złudnej nadziei ukręcenia z tego bicza. :)

Panie Bravo, to pan traktuje swoich czytelników jak dzieci. Polityka to nie tylko programy, ale także emocje, to energia, którą się wzbudza w ludziach. Czasem, zwłaszcza po latach bombardowania przez siermiężną pisowską propagandę, trzeba użyć mocnych słów, nieco przerysować sytuację, odwołać się do symboli i obrazów, które mają moc wyrwania słuchaczy z marazmu. Tusk to zrobił. Generalnie bardzo dobrze zdiagnozował problem, który Polska ma z PiSem. Nikt rozsądny nie oczekiwał od niego, że w pierwszym czy drugim swoim wystąpieniu zarzuci świat nudnymi jak flaki z olejem projektami. Oczywiste jest, że pisolewica plus nowa-jakość-ukradnę-ci-posła-Hołownia, do chóru których pan dołączył, nie będzie Tuskowi klaskać; im chodzi przecież o Polskę... Przedstawiciele tych stronnictw biegają jak oszalali po mediach, także tych zawłaszczonych przez jedyną słuszną partię, i walą w Tuska jak w bęben. Robiąc to, odbierają jednak ludziom zmęczonym rządami PiS-u nadzieję i okradają ich z pozytywnej energii. Pan robi to samo. Żeby była jasność: nie jestem wyznawcą PO.

Rafka Wosia pan zastępujusz, czy co ? Ledwośmy się jednego symetrysty-szkaradzisty pozbyli, a już pan w głowach szlachetnej inteligencji tygodnikowej bełczesz ile wlezie, jak pędrak pisowski w ciemnej glebie . Albo pan będziesz z należytą pobożnością i czcią, odnosił się do "Geniusza tkniętego ręką Boga" (to cytat ze Sławka N. - zegarmistrza z PO) - oraz do Dzieła jego, albo zbieraj pan manatki i do Miastka ogórki sadzić . Inaczej nie będę was czytał i już ! ----------------------------- Euro-pejczyk i demokrata - emuś

Wygląda na to że pańskie poglądy i tożsamość ukształtowane przez TP są jak uskładana z kamyczków i ukwiecona na oścież otwarta brama, przez którą mieści się wygodnie Tusk na białym koniu. To owoc wielopokoleniowej intelektualnej pracy i fenomen dorobku myśli inteligencko-katolickiej.

składam powinszowania wyborcom PO. Poczucie własnej wartości i określenie tożsamości to ważna rzecz, niezbędna w życiu człowieka i wyborcy. Osoba Borysa Budki stawiała dojrzałych fanów PO w kłopotliwej sytuacji, podobnej do tej, w której znajdowali się dworzanie nagiego króla paradującego w szatach, których nie było. Wyborcy PO mogą się już odprężyć przy swoich dzieciach, które widząc i słysząc Borysa śmieją się i pytają, co to za śmieszny pan. Teraz dorośli mogą kiwać głowami na znak zgody i wolno im się oficjalnie śmiać - a nawet wstydzić, nie oszukując się, że nie czują tych ukłuć żenady. Naprawdę zostaliście podniesieni na duchu, a tego każdemu w życiu serdecznie życzę.

Paweł, Tusk nie infantylizuje ludzi, nie wmawia im, że ostatnie 6 lat życia to był "czarny sen", nie stosuje czarno-białej retoryki. On daje prostą, jednoznaczną odpowiedź na ich potrzeby. A jakie są te potrzeby? Tu masz odpowiedź:"Ja się dużo nasłuchałem. Zawsze, gdy przyjeżdżam do Ojczyzny, chodzę z rodziną na spacery, ludzie mnie zaczepiają, rozpoznają, niektórzy się uśmiechają, niektórzy mniej. Po polsku rozmawiamy, tak między sobą, i jedna nuta jest bez przerwy obecna. Ci zwykli ludzie jakoś nie mają dylematów intelektualnych, nie mają jakichś filozoficznych zagadek, które by im uniemożliwiały ocenę rzeczywistości. Z reguły ci ludzie podchodzą do mnie i mówią: panie, wróć pan, zrób porządek, bo przecież z nimi się nie da wytrzymać. Czy trzeba właściwie czegoś więcej, skoro 60-70 proc. Polaków nie może już z nimi wytrzymać? Bo czy można wytrzymać z tą władzą? I czy trzeba jakichś szczególnych opisów i interpretacji. Czy można wytrzymać z władzą, która dzisiaj ma swój zjazd?" Nie dylematy intelektualne, nie filozoficzne zagadki...

"Być może Tusk jako unijny urzędnik widział dynamikę rozpadu tradycyjnej demokracji w wielu krajach i jest przekonany, że tak trzeba – że jeden populizm można zwalczyć tylko innym,..." Tusk nie chce jednego populizmu zwalczyć innym. Tusk chce odsunąć od władzy ludzi zdemoralizowanych i niekompetentych, odpowiedzialnych za mnóstwo afer. Potrzebna będzie komisja śledcza: http://100aferpis.pl

Ratować trzeba nie tylko polską demokrację, ale także polską politykę zagraniczną, która szoruje po dnie: "Rwałem sobie włosy z głowy - jak można było zrobić taki majstersztyk? Tradycyjnie złe relacje z Rosją, bo z Rosją trudno dobrze. Źle z Niemcami i innymi sąsiadami. Nawet z Czechami. Źle z całą Unią Europejską. I na końcu - pod hasłem "tylko Polska i Ameryka" - najgorsze relacje ze Stanami Zjednoczonymi od czasów komunizmu."
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]