Reklama

Strzeżmy słów

Strzeżmy słów

14.06.2021
Czyta się kilka minut
AB PHOTO / ADOBE STOCK
T

Też macie ochotę strzelać do sprzedawcy, który pakuje truskawki do foliowej torebki? W dodatku zwanej prawem kaduka „reklamówką”, choć jedyne, co reklamuje, to naszą wysoką tolerancję dla brudnego różu lub zieleni i dla obleśnego szelestu, jaki wydaje, lepiąc się do palców, polietylen niskiej gęstości. „Mało przepuszczalny dla pary wodnej”, piszą w specyfikacji technicznej tego tworzywa i widać to dobrze, gdy truskawki się pocą i zaparzają niemal natychmiast, nawet jeśli niesiemy je do domu zaledwie kilka minut. Przecież ludzkość zna i stosuje torebki z szarego papieru – być może kosztują parę groszy więcej, ale to ten moment, kiedy dorzucenie ich do ceny owoców jest naprawdę słuszne i pożądane. Także z uwagi na ogólny cel ograniczenia masy plastiku, który będą po nas odkopywać archeolodzy.

Truskawka nie ma systemu nerwowego, nie odczuwa bodźców ani emocji, więc pisanie o męce...

5805

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Słowa oddają to, co czujemy. My, ludzie mordujemy miliony, miliardy czujących istot (nie "przyrodę"!) dla swojej przyjemności - zjedzenia schabowego. To jest Holokaust, czy razi to naszą wrażliwość czy nie. Porównywanie przenoszenia w foliówce truskawek do rzezi zwierząt jest co najmniej niestosowne. Kłaniam się.

ja powtórzę tylko ku pamięci to, co zniknęło wraz z usunięciem posta na fb, jednocześnie zgadzając się z przedmówczynią. może podwieczorek będzie smaczniejszy niż ten felieton. aczkolwiek nadal zaprzeczenienia elementarnej (wydawałoby się) wrażliwości wymagać będzie chęć posłuchania rady Autora w tej delikatnej kwestii smaku.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]