Przemysł letniej pogardy

„Wolę, gdy mi zimno” – współczesna meteorologiczna poprawność nie przewiduje, niestety, takiej odpowiedzi na dobiegające zewsząd deklaracje miłości do wysokich temperatur.

Reklama

Przemysł letniej pogardy

Przemysł letniej pogardy

20.04.2021
Czyta się kilka minut
„Wolę, gdy mi zimno” – współczesna meteorologiczna poprawność nie przewiduje, niestety, takiej odpowiedzi na dobiegające zewsząd deklaracje miłości do wysokich temperatur.
COLIN HAWKINS / GETTY IMAGES
Ś

Śnieżyca zaczęła się niespodziewanie. Wprawdzie prognozy od rana ostrzegały przed wieczornym opadem, ale lakoniczny komunikat aplikacji meteo w telefonie nie zwiastował aż takiej nawałnicy. Wielkie płatki śniegu, niesione przez wiatr dujący prosto w twarz, poruszały się niemal poziomo i w świetle latarki czołowej, którą zabrałem na nocne bieganie, przypominały gwiazdy ze słynnej sceny przekraczania prędkości światła w „Gwiezdnych wojnach”. Cieszyłem się zresztą tym osobliwym widokiem może z pół minuty, aż mokry śnieg zalepił mi okulary. Przestałem widzieć cokolwiek poza własnym korpusem, który również błyskawicznie pokryła warstwa lodowatego białego osadu.

– Halo, kolego, w porządku? – przez ścianę wiatru dobiegł do mnie najpierw dźwięk zatrzymującego się opodal auta, a tuż potem głos jego kierowcy. – Nie potrzebujesz pomocy?

– Wszystko gra – odkrzyknąłem z grubsza w...

16505

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ja tutaj domagam się wprowadzenia perspektywy genderowej, jako kobieta i niskociśnienowiec z notorycznie zimnymi dłońmi i stopami. Moja babcia mawiała "pyrki z solą jeść, byle w domu ciepło było" i ja się z nią zgadzam. Życie w mieszkaniu w temperaturze poniżej 22 stopni zamienia mnie w mumie owiniętą w warstwy polaru, dla której każda czynność wymagająca wyjścia spod koca jest herkulesowym wysiłkiem.

wiesz, że zbyt niskie ciśnienie należy leczyć tak samo jak wysokie? A w powiedzeniu babci nie potrafisz dostrzec mądrości - sól szybko i skutecznie podnosi ciśnienie

Kocham zimno, mimo żem kobieta i Matka Polka. Kocham chłodne niże, rześkie podmuchy i szum ulewy. Dzieciora udało się potraktować "zimnym wychowem" - w sensie termicznym, a nie emocjonalnym, oczywiście. Nie obyło się oczywiście bez lamentów nad biednym, wychłodzonym wnusiem, czy "bombelkiem", który mimo to rośnie zdrowy i pyskaty. Mąż natomiast wykształcił mechanizmy ratunkowe w postaci wielowarstwowego przyodziewku, tudzież zacnej "podściółki" na brzuchu. Niestety, przez większość życia spotyka mnie termiczny ostracyzm. Pozostała część rodziny woli taplać się w "rozkosznym ciepełku". Również w pracy, zakręcony kaloryfer i otwarte okno wzbudzają nieprzychylne komentarze. Ale zauważyłam, że w tym szaleństwie jest metoda. Siedzę sobie bowiem w moim lodowym pałacu i zażywam spokoju, gdyż przychodzą do mnie tylko ci, którzy albo podzielają moje polarne ciągoty, albo naprawdę muszą przyjść, a gdy już to zrobią, to chcą załatwić sprawę maksymalnie szybko. Ożywczy chłodek i błogi spokój - czego chcieć więcej ? Niestety , znów na horyzoncie majaczą demony upalnego lata, znów przyjdzie się chronić przed poparzeniami słonecznymi, obsmarowywać kremami z filtrami i jednocześnie kamuflować zbrązowiaczami , nawadniać, uzupełniać elektrolity, depilować, traktować antyperspirantami, osłaniać okularami, kapeluszami, kamuflować niedoskonałości roznegliżowanej figury, etc. Koszmar ! Na pohybel upałom ! Pozdrawiam chłodno !

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]