Reklama

Nisko, Rzeszów

Nisko, Rzeszów

02.04.2021
Czyta się kilka minut
B

Byłem akurat na podwórku, gdy M. zaczęła wołać. Wołała głośno, jakby coś się stało. Psy się pogryzły albo barany na śmierć pobodły. Idę szybko z odsieczą, ale inwentarz zachowuje się spokojnie, natomiast już z daleka M. pyta: „Gdzie jest nisko?”. Nic nie rozumiem, więc na wszelki wypadek odpowiadam: „To zależy...”. „Miejscowość!”. „Aaa, miasto. Za Rzeszowem. Na północ. W latach 70. był tam pułk kolejowy”. „A skąd ty to wiesz?”. „W Rzeszowie w wojsku byłem i koledzy opowiadali”. „W latach 70. ubiegłego wieku” – uzupełnia M., a potem dodaje: „Jest miejsce. Jutro”.

Bo nie wiadomo kiedy, ale staliśmy się starszym państwem po sześćdziesiątce. I w związku z tym wpisaliśmy się jakiś czas temu na listę szczepienną. Parę dni temu przyszło zawiadomienie, że M. ma się szczepić w Książu Wielkim, a ja w Rzeszowie. W dodatku w parodniowym odstępie. Ona na zachód, ja na wschód. Do Książa...

6651

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Moja opowieść nie nadawałaby się na felieton, nawet gdybym umiał pisać felietony, ale może na komentarz wystarczy. Korzystając z profilu zaufanego zalogowałem się na stronie pacjent.gov.pl, co niestety (bo ze szkodą dla narracji) nie wymagało większej biegłości niż logowanie się do poczty czy czegoś w tym rodzaju, i od razu dostałem propozycje szczepienia Astrą w przychodni odległej od domu o krótki spacer lub Pfizerem nieco dalej, ale wciąż w tej samej dzielnicy. Żona wybrała ten sam dzień, szczepionkę i placówkę, tylko 20 minut po mnie. Niby w dużym mieście łatwiej, ale to właśnie w Rzeszowie akcja szczepień poszła ponoć jak burza. I to z gromami, jakie spadły na You-Know_who, że w ten niecny sposób manipuluje rzeszowianami przed lokalnymi wyborami. Tłumaczył się miejscowy koordynator, że jako lekarz chciał po prostu jak najsprawniej zaszczepić miejscową ludność, a ze mu w ogóle w życiu wychodzą różne rzeczy to i ta też. Miał tłumaczyć się min. Niedzielski i na wykresach pokazać, że w Rzeszowie jest tak samo źle jak w reszcie kraju, ale w końcu poinformował tylko o przedłużeniu lockdownu. Tak że obchodów smoleńskich jednak nie będzie, co niby dobrze, ale i źle, bo nie będzie można mieć za złe, niestety.

A wydawało sie, że umie czytać. No cóż, zdrowia życzę, na rozum już nie ma co liczyć

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]