Reklama

Katolik w Gabinecie Owalnym

Katolik w Gabinecie Owalnym

15.02.2021
Czyta się kilka minut
Prezydentura Joego Bidena stawia pytania, czy katolicki polityk może mieć w sprawie aborcji i małżeństw osób LGBT przeciwne zdanie niż biskupi oraz popierać rozwiązania inne niż zalecane przez Kościół.
Joe Biden w kościele św. Józefa w Brandywine w Wilmington. Delaware, 26 grudnia 2020 r. JOSHUA ROBERTS / GETTY IMAGES
W

W pierwszych 15 dniach urzędowania nowego prezydenta USA amerykański episkopat wydał 10 oświadczeń prasowych. Najczęściej entuzjastycznie witających szybkie zmiany polityki w sprawach klimatu, polityki zagranicznej, opieki zdrowotnej czy ekonomii. Ale już w dniu inauguracji Bidena przewodniczący episkopatu abp José Gomez przypomniał o tematach, które biskupów z prezydentem różnią: aborcja, antykoncepcja, małżeństwa osób LGBT i gender.

Nie byłoby w tych podobieństwach i różnicach nic ekscytującego, gdyby Joe Biden nie był katolikiem znanym z regularnego praktykowania.

Nie na pokaz

To drugi (po Kennedym) w historii amerykański prezydent – katolik, w dodatku taki, który nie ukrywa swojej pobożności, uczestniczy co niedzielę w mszach i nosi różaniec w kieszeni. Jego kampania, budowana wokół wezwania do uzdrowienia duszy narodu, była pełna religijnych odniesień,...

7813

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Już nie "teo-loszka", Forysiaku?

Nie wątpię, że politycy Platformy Obywatelskiej, którzy właśnie ogłosili, że opowiadają się za prawem do aborcji na życzenie do 12 tygodnia życia płodu to w zdecydowanej większości katolicy. Oni wyraźnie podążają śladem Bidena z nadzieją, że w następnych wyborach w Polsce powtórzą jego sukces. Ja raczej pozostanę przy nauczaniu Jana Pawła, Benedykta i Franciszka. Mam nadzieję, że do piekła za to nie pójdę. PS Sądzę, że jeśli ktoś rzeczywiście chciałby bliżej poznać nowego prezydenta USA powinien przeczytać mało poprawny politycznie tekst Rafała Wosia https://www.tygodnikpowszechny.pl/biden-strazak-czy-podpalacz-166260

Żal chwyta serce, jak czytam twoje komentarze z ostatnich miesięcy. Co się stało z chojrakiem, który do lata włącznie żarliwie perorował kilka razy w tygodniu, jak to późnozimowa genialność pisowskiej władzy uratowała Polskę przed przyrostem zachorowań, jak to wspaniale radzimy sobie na tle Europy zachodniej? Przepieprzono parę miesięcy na pseudowybory i od jesieni nie ma już szans dla tej propagandy, co nie, plainy? I nie ma więcej znaczenia, że w Malborku "dopiero jeden zakażony". Gdzie jest złośliwy uśmieszek, gdy cieszyłeś się jak dziecko, że Kaczyński dyma opozycję nocnymi wrzutkami i półgodzinnym procedowaniem? Gdzie się podziały fantastyczne wizje "fajnopolaków"? Uzurpatora przepchnęliście, ale poza tym tysiące zmarłych, budżet w ruinie, protesty przeciw waszemu bezprawiu, klapa szczepionkowa, w konsekwencji czego poparcie zleciało wam na łeb na szyję i za Chiny nie chce urosnąć, jak dawniej. Zostało ci cieniutko popiskiwać, ale może to jest jakiś objaw resztek przyzwoitości.

Dzisiaj byłem z moją mamą w Sopocie na drugiej rundzie szczepięń. Wszystko odbyło się perfekcyjnie, jak w szwajcarskim zegarku. Niestety mój brat, który od czterech lat na skutek wypadku lokomocyjnego pozostaje w stanie ograniczonej świadomości złapał w ubiegłym tygodniu koronawirusa. Lekarz, który się nim opiekuje stwierdził, że to bardzo ciężki przypadek choćby z tej racji, że nie otrzymuje od pacjenta podstawowych informacji typu gdzie i jak bardzo go boli. W Holandii albo w GB nikt by się z moim bratem nie patyczkował. Dawno by już odłączyli rurki. Ale to jest Polska rządzona przez PiS gdzie jak wiadomo ludźmi się poniewiera. A propos sukcesów w walce z koronawirusem, wydaje mi się, że chyba przeoczyłeś ciekawy tekst o Dreźnie. https://www.tygodnikpowszechny.pl/berlin-traci-kontrole-166413

Znak czasów: pisowski propagandysta już nie opowiada, że Polska radzi sobie fantastycznie na tle Niemiec - teraz trzeba mówić, że Niemcy zaraz będą radzić sobie równie źle, jak Polska (Niemcy gonią za Polską! - spełnienie prawicowych mokrych snów). Z tą różnicą, że rządzący w Niemczech nie kreują się jednak na genialnych zbawców Narodu, których wyższość moralna predestynuje do władzy i uprawnia do łamania prawa, toteż i porównanie chimer z rzeczywistością nie wypadnie tam tak żałośnie, jak u nas. PiS wielokrotnie dawał dowody tego, że gardzi i poniewiera wykształconymi elitami, w tym lekarzami. Ale jak lekarz - o dziwo! - ratuje pacjenta, to dzięki komu to się dzieje? No? Oczywiście dzięki PiS-owi! (a nie pomimo PiS-u). Ech, jak to dobrze, że PiS zaszczepił w końcu etykę w lekarzach, choćby nawet i nie chciał czy nie potrafił ich zaszczepić przeciw wirusowi. "Wszystko odbyło się perfekcyjnie, jak w szwajcarskim zegarku". Powinieneś sprzedać ten greps do TVPiS, plainy. Jestem pewien, że przyniesie on pocieszenie tym jakże nielicznym, którzy będą czekać na szczepienie kolejnymi miesiącami lub latami.

Celnie zauważasz, że polscy lekarze mają wyższe standardy etyczne od ich europejskich kolegów i koleżanek. Dotyczy to zresztą całego polskiego społeczeństwa. I dlatego wybieramy PiS. PS Podobnie jak prezydent RP i premier RP skłaniamy się ku temu aby Jacek Kurski, który nieraz w przeszłości okazał się człowiekiem odważnym i poważnym, przestał pełnić funkcję prezesa TVP.

Spróbuj uważnie przeczytać sam siebie. Nawet jeśli jest tak jak sugerujesz, że polscy lekarze reprezentują wysokie standardy moralne pomimo działań PISu to oznacza, że tak czy owak te wysokie standardy mają. Ja zakładam, że polscy lekarze wywodzą się zasadniczo spośród Polaków. Nie da się obronić tezy, że ludzie cnotliwi wychowywani są przez niecnoty.

Nie wiem - jak się tak strasznie męczysz, to może nie komentuj więcej? Chętnie przystanę na taki rezultat. ;) Otóż "uważnie przeczytałem sam siebie" i stwierdzam, że ja do etyki życia osobistego i zawodowego u zdecydowanej większości Polaków (w tym lekarzy) nic nie mam i nie miałem, a przynajmniej nie bardziej niż do etyki innych społeczeństw europejskich, więc przemęczasz się nadaremnie, próbując podgryzać mnie z tej strony. Za to ty wpadłeś na znakomity pomysł, aby w sytuacji coraz większego obnażania degeneracji i słabości PiS-u połączyć PiS u władzy z wysoką etyką społeczeństwa polskiego i kombinujesz jak koń pod górkę, jak by to brawurowe twierdzenie przede mną obronić: a to etyka jest, bo PiS rządzi; a to PiS rządzi, bo jest etyka; a to w ogóle odejdziemy od tematu, bo sofizmaty. Co będzie dalej: etyka społeczeństwa łączy się z władzą PiS w Polskę tak, jak Ojciec z Synem i Duchem w Boga, a jak to się dzieje, to wielka Tajemnica? Serio, plainy, odpuść. Ty już od miesięcy nie masz sił, a wydatkowanie tych resztek, które ci zostały, w taki jałowy sposób, na niewiele się zda.

Masz za złe Jarkowi, że nie wprowadził godziny policyjnej ? Pewnie gdyby wprowadził to covidowe statystyki były by lepsze. Czy jesteś dumny tak jak i ja z polskiego rządu, że eksport w przeciwieństwie do bezrobocia dynamicznie rośnie ?

Żeby "mieć za złe", musiałbym uważać wasz polityczny rdzeń za zachowujący zasadniczo jakieś standardy moralne, a to wam nie grozi (pisałem wszak o etycznej większości społeczeństwa, a nie o całym społeczeństwie). Ja jeno unaoczniam innym, że twoje ogólne osłabienie intelektualne nie zaszkodziło ciągotom do migania się ;)

Zupełnie mi do szczęścia wystarczy, że nasi przywódcy myślą sensownie i działają efektywnie. PS Co myślisz o narastającej wojnie domowej feministek z wyznawcami ideologii LGBT ? Jak wiadomo feministki po latach upokorzeń kobiet przez mężczyzn chciałyby postawić w centrum kobietę. A ideolodzy LGBT niekoniecznie. A ty po której stronie stoisz Gregg ? Tylko nie mów, że stoisz po stronie gejów bo to byłoby zbyt banalne. Ciekawe też po której stronie stoi pani Zuzanna. https://wolnosc24.pl/2018/07/10/wojna-domowa-lgbt-feministki-krytykuja-osoby-transseskualne/

Ja to wiem od dawna, plainboy, że ci się myśleć nie chce. To się nazywa reakcja obronna, która chroni twoje wielkie szczęście przed niejakim przygaśnięciem. ;) PS. Myślę, że dla odwrócenia kota mogłeś wymyślić coś mniej fejkowego niż "narastająca wojna domowa", której realność miałby potwierdzać jakiś drobny incydent sprzed 2,5 roku. :) No ale wiadomo - patrz wyżej ;)

To straszne, że pseudo umiłowanie życia prowadzi do wzrostu aborcji w masakrycznych warunkach o 40%! To straszne, że ten świat składa się w większości z Forysiaków.

Jak pokazują statystyki, od 2014 roku w Nowym Jorku aborcją kończy się od 25 do 27% ciąż. Raduje się serce "prawdziwego katolika", ze usługi aborcji są na luksusowym poziomie.

Różne podejścia do sprawy prawa aborcyjnego - poniważ sprawy LGBT, antykoncepcji itd. raczej nie były punktem zapalnym między JP2, czy nawet BXVI a jakimiś władzami (jeśli były, proszę mnie poprawić) - są dopuszczalne i to nie jest żadna nowość. Nowość to raczej motywacje. Sam nie jestem pewny jakie prawo jest najbliżej przykazania miłości, bo nie wiem jakie prawo najskuteczniej zmniejsza ilość aborcji. Nie wiem czy i jak powinno prawo karać za aborcję - oczywiście umotywowaną inaczej, niż 'nie widzę się w roli rodzica'. Rozumiem, że wiele osób nie uważa aborcji za sprawę wiodącą i np. jest w stanie 'kupić' inne podejście do imigrantów za podejście do aborcji. Ale nie rozumiem jak można pogodzić przykazanie miłości z popieraniem aborcji, ponieważ 'nie mam prawa narzucać innym swoich poglądów religijnych'. Taka argumentacja jest na miejscu w sprawie małżeństw homoseksualnych, antykoncepcji itd., ale aborcji? Tego nie mogę zrozumieć. Jeśli to nie przeczy miłości bliźniego, to co przeczy? Przecież w tak błahy sposób mogę uzasadnić praktycznie każde prawo. Chyba że oddzielamy nasze stanowiska polityczne od religijnych całkowicie, ale wiadomo, że to też ma konsekwencje, których nie zaakceptujemy.

... ale przecież nie New York. A pani Zuzanna to światowy człowiek jest. Niedawno rządzony przez demokratów Nowy Jork zliberalizował i tak już wcześniej bardzo liberalne prawo aborcyjne. Tamtejszy gubernator, który podobnie jak prezydent USA jest katolikiem, nakazał uświetnić moment wprowadzenia nowych praw reprodukcyjnych ( to pojęcie musiał wymyślić jakiś hodowca krów ) iluminacją świetlną nowojorskich mostów i innych obiektów publicznych. https://www.chcemybycrodzicami.pl/legalna-aborcja-9-miesiaca-ciazy/

Joe Biden to katolik na specjalnych prawach. Trzeba podkreślić, że w przeszłości miał inne poglądy. Był przeciwny m.in. używaniu pieniędzy podatników dla finansowania aborcji i największej "fabryki śmierci" w USA - Planned Parenthood. Obecnie może zmienił poglądy (jako przeciwnik aborcji nie miał szans na nominację prezydencką w partii, która najlepiej potrafi walczyć z dziećmi nienarodzonymi), albo wiele rzeczy już do niego nie dociera, albo też jest mu wszystko jedno i mówi to co polecą mu ludzie Obamy, którzy znajdują się w jego otoczeniu. Pani Radzik nie wspomina, że aborcja w USA jest dozwolona do momentu urodzenia i to jest największe barbarzyństwo. Tylko niektóre stany próbują wprowadzić ustwodawstwo ograniczające ten proceder, ale w wielu przypadkach blokuą je aktywiści sędziowscy. W tym przypadku zastanawia reakcja episkopatu USA, który z umiarkowanym optymizmem powitał wybór Bidena. Autorka wspomina o łagodnej krytyce Bidena wyrażonej w oświadczeniu abp Gomez i reakcji kard. Cupich. Mieszkam w Chicago 28 lat i dla mnie kard. Cupich to raczej aktywista polityczny a nie duszpasterz katolicki. Większość różnych wydarzeń światowych i amerykańskich Cupich "zaszczyca" swoimi oświadczeniami, ale stosunek do aborcji amerykańskich "elit" i nowego prezydenta pominął milczeniem. Widocznie mu to nie przeszkadza. W Chicago jest chyba ponad pięć lat i zasłynął głównie likwidacją parafii i zamykaniem kościołów. W mojej okolicy w północno-zachodniej części Chicago w promieniu ok. 4 lub 5 km zamknięte zostały już dwa kościoły, a trzeci zostanie zamknięty z końcem czerwca tego roku. Ciekaw jestem, czy Joe Biden odmawiając różaniec modli sie za zamordowane dzieci nienarodzone w ramach nielimitowanej aborcji, którą on popiera i do finansowania której chce zmusić wszystkich obywateli?

tosiek22 sądzi, że na forum TP ma do czynienia z niegramotnymi debilami. Jeśli Biden to katolik na specjalnych prawach, to to samo można powiedzieć o 47% ludzi deklarujących się jako katolicy, którzy głosowali w listopadzie na Demokratę. Być może wszyscy oni rozumieją to, co chrześcijańskim integrystom po obu stronach Atlantyku przychodzi z takim trudem: że demokratyczna republika nie jest po to, aby prawnie sankcjonować i krzewić w społeczeństwie religijne zasady któregokolwiek wyznania. Skandalem są aborcje bez istotnego zagrożenia życia lub zdrowia matki począwszy od fazy, gdy płód ma rozwinięty układ nerwowy. Tym niemniej powiedzmy sobie otwarcie: tośko-podobne osobniki walczą nie tylko z tym ekscesem, ale z aborcją w ogóle tak, aby z USA zrobić anty-humanistyczną skamielinę na wzór Polski. Podobno Partia Demokratyczna "najlepiej potrafi walczyć z dziećmi nienarodzonymi". Przypominam, że całkiem niedawno partia ta zdobyła urząd prezydenta i obie izby Kongresu w ostrej walce z autorytarnymi popłuczynami po dawnej Partii Republikańskiej. A zakładam, że tosiek22 nie uważa sam siebie za abortowany płód (?). Jeśli kardynał Cupich to aktywista polityczny, to zaledwie nawiązuje do najlepszych wzorców polskiego episkopatu. Podobno tenże kardynał słynie tylko z zamykania kościołów. Czyżby był chicagowskim Wallenrodem dążącym do wyniszczenia tamtejszego kościoła? A może jednak chodzi o to, że od lat 70-tych istnieje wyraźny trend spadkowy liczby katolików w Chicago, że wiele kościołów jest opustoszałych i nie ma wystarczających środków na ich utrzymanie, w rezultacie czego liczba parafii w archidiecezji spadała sukcesywnie już na długo przed Cupichem? Tego się od tośka22 nie dowiemy.

Kardynał Cupich nie chciał skomentować wypowiedzi biskupa Thomasa Paprockiego, który zakazał księżom udzielania komunii oraz organizowania kościelnych pogrzebów małżeństwom homoseksualnym. W tej kwestii kardynał oświadczył, że "nie może analizować działań podejmowanych przez inne diecezje". A teraz ja. Wyobraź sobie uroczystość pogrzebu, na którą przybywa wdowa czy też wdowiec po zmarłym mężczyźnie tej samej płci oczywiście. I co wtedy ma powiedzieć biedny kapłan. Jakimi słowami ma pocieszyć wdowę czy też wdowca tej samej płci co zmarły. Tak aby połowa kościoła nie parsknęła śmiechem. Pogrzeb to poważna uroczystość. Nie można robić jaj z pogrzebu. Biskup Paprocki ma rację.

Plainy, ja parskam śmiechem za każdym razem, kiedy zdarza mi się być na mszy (także pogrzebowej) i słuchać tych bzdur z modlitw i kazań. Czy z tego powodu przestaniecie odprawiać msze? Nie sądzę. Raczej zasugerujecie mi delikatnie, abym wyszedł z kościoła, jeśli przesadzę z reakcją. Co i ja sugeruję tobie wraz z resztą śmieszków (którym chyba pomyliły się pogrzeby, skoro nie wiedzą, czego powinni się tam spodziewać). A tak poza tym, to mam centralnie wywalone na to, co robicie wewnątrz waszych świątyń tak długo, jak długo nie cierpią na tym żadni ludzie poza ich murami. Pójdę ci na rękę i powiem jeszcze więcej: popieram działania rzeczonego biskupa. Bo po pierwsze, nie ma to jak porządna dywersja, prowadząca do zredukowania kościoła katolickiego do rozmiarów małej zajadłej sekty. A po drugie, ja też uważam, że pożegnanie i uhonorowanie zmarłych nie powinno odbywać się w kościołach. Wszak, jak słusznie zauważasz, pogrzeb to poważna uroczystość. Nie można robić jaj z pogrzebu.

Moim zdaniem przyszłość biskupa Paprockiego w USA jest dalece niepewna. Jak myślisz, gdzie przyjedzie biskup Paprocki gdy go wyrzucą z USA ?

A czy ja ci wyglądam, plainy, na chętnego do pomocy w odwracaniu kociego zadu? :)

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]