Reklama

Prawda, która nie jest prawdą

Prawda, która nie jest prawdą

01.02.2021
Czyta się kilka minut
N

Niektórym ludziom kłamstwa nie przeszkadzają, przeszkadza im dopiero, gdy kłamcy wyłączy się mikrofon. Jest tak dlatego, że kłamstwo, które jest nam miłe, traktujemy jak pogląd – taki jak każdy inny. „Nie bronimy kłamcy – powiedzą obrońcy – tylko prawa do wypowiadania poglądów”. „Ale przecież kłamał tyle razy – wołamy zażenowani – a teraz jeszcze swoimi wezwaniami doprowadził do rozruchów”. „Nie, to chodzi o poglądy”, upierają się obrońcy, a potem przechodzą do ataku: „Z wami tak to już jest – mówią – bronicie wolności słowa tylko wtedy, gdy ktoś mówi to, co chcielibyście usłyszeć”.

To prawda: uważam, że Donald Trump nie miał nic ciekawego do powiedzenia, a czas jego rządów to dla Ameryki czas zmarnowany. Być może to, jaki był, podziała na Amerykanów otrzeźwiająco, ale na razie zniszczenia są zbyt duże. Prowadzenie polityki tak skrajnie sprywatyzowanej, skoncentrowanej na...

4048

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

"Próbując znaleźć odpowiedź na pytanie, dlaczego tak wielu katolików opowiada się za kandydatem, który otwarcie popiera aborcję i związki LGBT, agencja Reutersa rozmawiała z kilkoma „typowymi” katolikami. Jedna z nich – Minerva Munguia-Sanchez, dyrektorka szkoły katolickiej w Los Angeles, wspomina ubiegłoroczne spotkanie przedwyborcze Bidena w jednej z restauracji w tym mieście. „Poczułam się wzruszona, gdy podarował mi różaniec. Widziałam, że nie traktuje on tej modlitwy «lekko». Zauważyłam na jego lewym nadgarstku właśnie różaniec, który stale nosi ze sobą” – powiedziała dyrektorka. Pytana o proaborcyjne poglądy tego polityka, wyraziła przekonanie, że jego „katolicyzm poprowadzi go we właściwym kierunku”, dodając, że „polityk ma służyć ludziom”. Według niej nikt nie jest doskonały, ale „bycie katolikiem ma znaczenie moralnego kompasu, który zawsze poprowadzi w dobrą stronę” Zgaduję, że wzruszył się pan panie Wojciechu niczym Minerva. No bo pan przecież bardzo wrażliwy jest.

Poglądy polskich elit nadal kształtują antyamerykańskie media (New York Times, Washington Post, CNN i wiele innych). Oczywiście te media w imię "prawdy" przez 5 lat oczerniały najpierw kandydata a później prezydenta Trumpa. Najpierw przygotowana przez sztab H.Clinton prowokacja o współpracy Trumpa z Rosjanami w wyborach 2016 roku zakończyła się fiaskiem. Całe sztaby ludzi Clintonów i Obamy (w grupie prokuratora Muellera) nie znalazły dowodów na taką współpracę. Następnie pierwszy impeachment na podstawie rozmowy z prezydentem Ukrainy zakończony także fiaskiem.Teraz mamy drugi impeachment. Jako jeden z dowodów "demokraci" przedstawiają zmanipulowane wystąpienie Trumpa przed atakiem na Capitol, z którego wycięto słowo "POKOJOWE". Wszystkie te działania były i są robione oczywiście w imię prawdy. Cechą każdego polityka jest koloryzowanie i przeinaczanie faktów i to co mówił Trump nie odbiegało znacznie od tego co mówią inni politycy. Można przypomnieć co mówił ulubieniec polskich elit Barack Obama np. przed wprowadzeniem "obamacare". "Każdy kto chce może zatrzymać swój rodzaj ubiezpieczenia i swojego doktora". To było jego główne hasło przed wprowadzeniem "obamacare" i okazało się popolitym kłamstwem. Oczywiście CNN i inne antyamerykańskie media skrupulatnie wyliczały rzekome kłamstwa Trumpa, a tylko przez skromność nie prowadziły statystyki dot. własnych kłamstw. Jeżeli chodzi o aborcję to przyznam, że nie rozumiem poparcia dla Bidena przez niektórych biskupów amerykańskich. Należą tutaj m.in. nowy abp w Washington DC i obecny abp w Chicago kard. Cupich. Abp. Gomez z Kalifornii pozwolił sobie na łagodne stwierdzenie, że stanowisko Bidena w sprawie aborcji jest niezgodne z nauczaniem KK. Spotkał się z krytyką ze strony abp. z Chicago. Biden jest zwolennikiem nielimitowanej aborcji do momentu urodzenia i chce zmusić wszystkich Amerykanów do finansowania największej fabryki śmierci w USA jaką jest Planned Parenthood. Abp. Washington DC nie sprzeciwia się przystępowaniu Bidena komunii. Zaciekawia mnie stanowisko TP w sprawie aborcji. Nie przypominam sobie, aby w ostatnich kilkunastu latach ktoś pisał w TP na temat aborcji w USA. Jak wspomniałem jest dozwolona do momentu narodzin. Są nawet głosy, aby można zabić dziecko po urodzeniu jeżeli matka się zdecyduje na taki krok. Przed laty już głosił takie poglądy "naukowiec" z Princeton University Peter Singer. W ostatnich miesiącach pozwoił sobie na podobne stwierdzenie obecny gubernator Stanu Virginia. Dzisiaj dotarła do mnie informacja, że w katolickiej uczelni Georgetown University w DC nie miejsca dla poglądów prolife, bo studenci będą czuli się "not safe". Takie informacje do polskich elit nie docierają, albo te elity nie chcą tego znać na własne życzenie. Ameryka pod rządami "katolickiego" prezydenta Bidena staje się krajem barbarzyńskim. Amerykanie zostaną niewolnikami we własnym kraju. Pracują nad tym media,"elity" akademickie, "elity" demokratyczne, media społecznościowe i temu celowi ma służyć otwarta południowa granica połączona z nielimitowaną nielegalną imigracją, która ma służyć zwiększeniu ludzi uzależnionych od rządu (czyli współczesnych niewolników). W przyszłośći nielegalni imigranci jako posłuszni wyborcy pozwolą na ugruntowanie ustroju totalitarnego w USA w stylu komuno-faszystowskim i powstaną Bananowe Stany Zjednoczone Ameryki.

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]