Reklama

Cukier boli

Cukier boli

11.01.2021
Czyta się kilka minut
10 zł i więcej za dużą butelkę coli. To bolesne. Przypuszczam, że bolesne równie mocno jak widok ważniaków, którzy kiedyś cielęcinę brali spod lady, a dziś szczepionkę bez kolejki, potem zaś zamiast powiedzieć wprost, że im się należało, mętnie się tłumaczą.
GRAŻYNA MAKARA
P

Próg bólu. W sensie ścisłym to pojęcie z dziedziny fizjologii słuchu i neurologii oraz ochrony porządku publicznego – bo jednym z podstawowych praktycznych zastosowań zjawiska pojawiania się nieznośnego bólu przy pewnym natężeniu określonych dźwięków jest rozpędzanie zgromadzeń przez specjalne policyjne mega-szczekaczki. Każdy, kto w Warszawie napatoczył się w pobliże stadionu w dniu ważnego meczu albo szedł koło demonstracji związkowców, mógł zauważyć dziwną półciężarówkę z kosmicznie wyglądającym panelem na stojaku. Przy czym w Polsce stosowanie tej metody jest prawnie zakazane. Zresztą, jak zeszła jesień pokazała, do rozbijania marszów wystarczają dwudziestowieczne i dozwolone przepisami pała plus gaz.

Jest od niedawna inny obszar, w którym państwo narusza próg bólu obywateli. 10 zł i więcej za dużą butelkę coli. To jest bolesne. Przypuszczam, że bolesne równie mocno jak...

5825

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

... i tłumaczenia ludziom co powinni a co nie - podatek jest podatek, i jak w każdym przypadku tu i teraz każdy pretekst jest dobry, by ciemny lud jeszcze bardziej wydoić - dorabianie tej prostej jak drut zasadzie legend i filozofii niczemu nie służy, panie B. - no, może władzy, tak - i przypomnę, że nie tylko o cukier tu chodzi, podwyżki cen generalnie żywności także w Polsce doprowadzały już nieraz do krwawych zamieszek i zmiany władzy

Słodkie napoje to zło. Nie ma w nich nic dobrego czyli zdrowego. Ciemny lud kupuje a potem choruje a za leczenie płacimy wszyscy. Wyższy podatek w tym przypadku to optymalne rozwiązanie: zachowana wolność wyboru i wyciągnięcie konsekwencje bezpośrednio i jedynie wobec osoby dokonującej głupiego wyboru. To trochę tak jak z chodzeniem po górach w butach na obcasie. Można? Można ale za akcje ratunkową GOPRU płaci ratowana w szpilkach delikwentka a nie ogół czyli my wszyscy.

Nie mam najmniejszej wątpliwości,że dochody z tego podatku nie zasilą służby zdrowia..

Sz. Pani komentarz ma pozory słuszności - jednakowoż pozory jedynie, bo chcąc być konsekwentnym należałoby opodatkować niemal każdą aktywność, skłonność, zachowanie - Pani sama sobie dośpiewa, ja tylko wskaże drogę: jeżdżenie na nartach, rowerach, rolkach itd jako że przynajmniej połowa pacjentów urazówek to tacy właśnie "sportowcy" ; jedzenie w ogóle, wobec epidemii otyłości, osoby z nadwagą: leczenie płatne; wychodzenie jesienią na pole/dwór bez czapki i szalika; co dopiero pijący alkohol i palący papierosy, podatki x10 itede, itepe, etc... łapie Pani co proponuje?... innymi słowy bliźnich chłostać to dla niektórych przyjemność dopóki biedni nie zrozumieją, że sami też mogą być wychłostani [p.s. najbardziej to powinna być opodatkowana starość, wszak ta jest dla służby zdrowia największym obciążeniem]

Powiedzmy otwarcie, niewiele jest rzeczy spraw od których nie płacimy podatków. Jakakolwiek by nie była nasza aktywność, czy nawet jej brak, już wymyślono podatek mający nam zrobić dobrze. Przysłuchiwałem się dyskusji w radio 357 o podatku cukrowym i nie mogę wyjść z podziwu, że są jeszcze ludzie widzący dobrą stronę opodatkowywania, cokolwiek by to nie było. Znam pewnego starego ramola, zatwardziałego kawalera, który ostatnio popadł w paranoję zdrowego trybu życia. Twierdzi, że człowiek jest zaprogramowany na 120 lat życia. Pytam go, kto mu ostatnią szklankę wódki poda, jak już teraz niema nikogo kto by się nim zajął. Opodatkowanie starych pierdzieli to znakomity pomysł, pewnie niedługo go uchwalą. Sorry na siebie podatku nie uchwalą.

Więc ogólnie i szczególnie sprawa przedstawia się następująco: zarabiasz - podatek od dochodu, oszczędzasz - podatek od zysków kapitałowych, wydajesz - VAT i do tego jeszcze różne dziwa w postaci podatku cukrowego, akcyz na różne grupy towarów (np. alkohole i palenie/zażywanie, paliwa), opłat (np. nowa mocowa - to prąd), abonament RTV (za nieoglądani/słuchanie) itp - dotyczy to każdej zarobionej złotówki - a wszystko w imię zasady, że to my wiemy lepiej jak cię za twoje własne pieniądze uszczęśliwić...

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]