Reklama

Chaos w Waszyngtonie

Chaos w Waszyngtonie

07.01.2021
Czyta się kilka minut
W środę na amerykański Kapitol wdarła się grupa zwolenników Trumpa. Na kilka godzin przerwano sesję Kongresu, który spotkał się, by oficjalnie zatwierdzić wygraną Joe Bidena w wyborach prezydenckich.
Zwolennicy Donalda Trumpa pod Kapitolem / Artur Gabdrahmanov / SPUTNIK Russia / East News
C

Cztery ofiary śmiertelne, zniszczone biuro przewodniczącej Izby Reprezentantów Nancy Pelosi i powybijane szyby na Kapitolu – to bilans zamieszek w Waszyngtonie, jakie rozgorzały w stolicy USA w środę po godz. 13 czasu lokalnego. Gdy tłum zwolenników Trumpa wdarł się na teren budynku, ewakuowano członków obu izb Kongresu i wiceprezydenta Mike’a Pence’a. Na pomoc służbom porządkowym na Kapitolu do Waszyngtonu posłano Gwardię Narodową, agentów FBI i funkcjonariuszy Secret Service. W mieście wprowadzono też godzinę policyjną.

W reakcji na zamieszki przemówienie do Amerykanów wygłosił prezydent elekt Joe Biden. Mówił o „bezprecedensowym ataku na demokrację” i wezwał Donalda Trumpa, by wystąpił publicznie i zaapelował o zakończenie szturmu na Kapitol. Ten rzeczywiście to zrobił, ale na swój sposób. Opublikował na Twitterze nagranie, w którym co prawda poprosił swoich zwolenników o powrót do domów, ale nie omieszkał wspomnieć o „skradzionych” wyborach prezydenckich. Dodał również, że rozumie „ból” protestujących. Kilka godzin później Twitter, Facebook i YouTube usunęły nagranie z prezydenckim apelem. Jego konta w mediach społecznościowych zostały tymczasowo zablokowane.

Prezydent dolał oliwy do ognia jeszcze przed rozpoczęciem środowej sesji Kongresu. Podczas przemówienia przed Białym Domem przekonywał, że Biden będzie „nielegalnym” prezydentem. „Nigdy się nie poddamy, nigdy nie ustąpimy. Nie ma miejsca na ustępstwa, gdy w grę wchodzi kradzież” – mówił do swoich zwolenników, którzy niedługo potem skierowali się w stronę Kapitolu.

Teorie spiskowe

Zamieszki w Waszyngtonie to przykład tego, jak groźna dla amerykańskiej demokracji może być retoryka Trumpa. Ustępujący prezydent od miesięcy wysuwa bezpodstawne zarzuty dotyczące fałszerstw wyborczych. Idzie w zaparte, choć tego rodzaju nadużyć nie wykazano, ani w drodze postępowań sądowych, ani w trakcie śledztwa Departamentu Sprawiedliwości. Już na początku grudnia ówczesny prokurator generalny William Barr poinformował, że nie znaleziono dowodów na szeroko zakrojone oszustwa, które mogłyby wpłynąć na wynik prezydenckiego wyścigu. Innego zdania jest większość zwolenników Trumpa. Jak wykazał w połowie grudnia sondaż CBS News/YouGov, aż 8 na 10 wyborców Trumpa nie uznaje wyborczego zwycięstwa Joe Bidena.

Nie bez winy w podsycaniu powyborczych teorii spiskowych są członkowie Partii Republikańskiej. Na kilka dni przed zwołaniem środowej sesji Kongresu mającej zatwierdzić zwycięstwo Bidena, 11 senatorów zapowiedziało, że zakwestionuje podczas obrad wynik głosowania w kluczowych stanach. Republikanie domagali się również powołania specjalnej komisji poświęconej rzekomym nieprawidłowościom w wyborach prezydenckich. Ich inicjatywa była z góry skazana na porażkę. Do zablokowania zatwierdzenia wyników w danym stanie potrzebna jest zgoda obu izb – w tym kontrolowanej przez Demokratów Izby Reprezentantów.

W zaparte

Niektórzy Republikanie kontynuowali swoją symboliczną „krucjatę” nawet po wznowieniu obrad przerwanych przez zamieszki na Kapitolu. Swoje zastrzeżenia do wyniku wyborów w Pensylwanii przedstawił Josh Hawley z Missouri. Zgłoszono także obiekcje dotyczące prezydenckiego wyścigu w Michigan, Nevadzie i Georgii. W reakcji na zamieszki na Kapitolu z podważania wyników wycofali się m.in. senatorowie Cynthia Loomis z Wyoming i Steve Daines z Montany. Uwagę mediów przykuła wypowiedź Republikanki Kelly Loeffler, która we wtorek przegrała w Georgii walkę o reelekcję do Senatu: „Dziś rano przychodziłam tu z zamiarem zgłoszenia obiekcji co do głosów elektorskich z mojego stanu. Po tym, co wydarzyło się w ciągu dnia, nie mogę tego zrobić. Chcę chronić najdroższe mi świętości, demokratyczne instytucje, a nie przykładać ręki do ich podważania”. Z kolei republikański senator John Cornyn podkreślił podczas obrad Kongresu, że powyborcza retoryka Trumpa „sięgnęła dna”.


Prof. Jill Lepore, historyczka: Ameryka Trumpa jest taka jak on: samolubna, narcystyczna, podejrzliwa wobec innych. 


 

W reakcji na zamieszki w Waszyngtonie pojawiły się już dyskusje o usunięciu Trumpa ze stanowiska przed oficjalnym zakończeniem kadencji, która upływa 20 stycznia. To możliwe byłoby w przypadku wszczęcia skomplikowanej procedury impeachmentu lub użycia 25. poprawki do konstytucji, która uruchamiana jest w sytuacji, gdy prezydent jest niezdolny do dalszego sprawowania władzy. O zastosowanie tego drugiego rozwiązania zaapelowali do wiceprezydenta Mike'a Pence'a demokratyczni członkowie komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów.

Nie takiego rozwoju wypadków zapewne spodziewał się Donald Trump, który od kilku miesięcy, a właściwie już od czterech lat, robi wszystko, by zapisać się w historii jako jeden z najbardziej kontrowersyjnych prezydentów USA.

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Gdyby przyszło forumowym trollom do głowy zrównywanie kontestacji legalności wyboru Bidena z kontestacją "legalności" wyboru pisiego sejmu i Dudy: wybór Bidena został potwierdzony przez legalnie obsadzony sąd najwyższy w oparciu o konstytucję amerykańską, a "wybór" pisostwa został "potwierdzony" przez uzurpatorów bezprawnie mianujących się sędziami polskiego sądu najwyższego. Jeśli nawet uznać, że sam sejm wybrany w 2015 r. był instytucją legalną (prawidłowość wyborów została potwierdzona przez legalny jeszcze wówczas sąd najwyższy, mimo że podział mandatów był rażąco sprzeczny z konstytucyjną zasadą proporcjonalności wyborów; tchórzostwo SN to nie jest wynalazek czasów reżimowych...) i miał prawo do stworzenia nowej izby SN oraz oddania w jej obszar orzekania o prawidłowości wyborów, to jednak sejm ten nie miał konstytucyjnego prawa uniemożliwiać pracy legalnej KRS i tworzyć pseudo-KRS obsadzoną głównie przez parlament. Jakikolwiek "sędzia SN" "powołany" z udziałem tego uzurpatorskiego organu został powołany nieskutecznie i nie ma prawa orzekać - nawet, gdyby nie był tylko pisowskim klakierem, który ignoruje nierówność wyborów spowodowaną propagandą byłych mediów publicznych i zaangażowania całego aparatu państwowego w partyjną agitkę.

Że na bandziorskie próby siłowego zdobycia polskiego parlamentu odpowiemy sprawniej niż USA. ------- Niech żyje WOT ! Więcej czadu w nowym roku, dzielna policjo!

Nie ma sensu prowadzić do starcia, kiedy nie jest się jeszcze wystarczająco silnym. Polska opozycja powinna stworzyć władze tymczasowe w budynkach, które nie są okupowane przez uzurpatorów z PiS i chronione przez ich bojówki, a dopiero po zapewnieniu sobie ochrony i wsparcia społecznego przystąpić do likwidacji enklaw zajmowanych przez przestępców - pokojowymi środkami, w miarę możliwości.

Jak będziecie w mieście kupcie se trampki. No i weźcie się za trenowanie biegów, co byście mogli chyżo wycyndalać w chaszcze po demokracji.

Spójrzcie na to z dobrej strony, emek: kiedy wasza szajka upadnie, to stworzycie sobie z tego wydarzenia naprawdę porządny mit, przy którym różne wydumane Magdalenki, Olszewskie i Smoleński to będzie pikuś. Trzeba myśleć strategicznie i już dziś gromadzić paliwo dla ponownego rozpalenia chorych umysłów w przyszłości.

Kampanie prezydenckie zawsze były brutalne, ale kiedyś wszyscy zgadzali sie przynajmniej co do jednego: po policzeniu głosów wszyscy Amerykanie mają jednego prezydenta, którego legitymacji nie kwestionują nawet hipotetycznie. Niestety, juz jakiś czas temu zaczęto jednak kwestionować, początkowo nieśmiało, a po "szokującym" zwycięstwie Trumpa w 2016 roku de facto wypowiedziała mu, jako prezydentowi, obywatelskie posłuszeństwo znaczna część elit, a za nimi część zwykłych obywateli. Wystarczająco duża, żeby to, co niegdyś było marginesem, stało się mainstreamem. No i mamy rezultat. Biden ma raczej małe szanse skleić potrzaskany przez Demokratów demokratyczny konsensus. Pozostają metody siłowe, które oczywiście niekoniecznie muszą być wdrażane przez stanowczych gwardzistów i policjantów. Skuteczniej i taniej jest blokować komunikację. Ale nowa "zgoda narodowa" nie usunie głębokich zjawisk, których obecne zamieszki są tylko najbardziej zewnętrznym i pośrednim przejawem. Czy dożyjemy czasów, kiedy chiński model technologicznej superkontroli i oświeconego autorytaryzmu okaże się uniwersalnym modelowi ustrojowym? Nie daj Bóg - oczywiście chińskiemu modelowi, bo ja mam już plany na drugą setkę życia. ;)

I czym to niby przejawiało się owo "de facto wypowiedzenie Trumpowi, jako prezydentowi, obywatelskiego posłuszeństwa przez znaczną część elit, a za nimi część zwykłych obywateli", hę? Co takiego miały robić te elity, żeby zasłużyć na twoją pochwałę? Aprobować przestępstwa, głupotę działań i nieobyczajne zachowania tego indywiduum? A może jeszcze aktywnie brać w nich udział? Uchyl rąbka tajemnicy, cobyśmy mogli pojąć, na czym polega ta wielka wina Demokratów.

"znaczna część elit..."niestety nieznaczna część, gdyby takich mądrych było z n a c z n i e więcej, kadencja psychopatycznego pajaca, amerykańskiego Dyzmy, nie trwałaby 5 lat - historia dobitnie przyznała rację tym, co od razu rozpoznali w Trumpie groźną dla państwa i obywateli patologię, dla Polek i Polaków to bardzo ważna lekcja w kontekście identycznych problemów z władzą u nas

Ale jednak w USA wystarczyło przyzwoitych ludzi i mocnych instytucji, aby system "checks and balances" zablokował szczególnie chore inicjatywy Trumpa i jego minionów. W Polsce, przy miernocie moralnej i intelektualnej elit oraz słabości instytucji państwa, skuteczna obrona przed prawicowym reżimem okazała się niemożliwa. @zwyjec... to typowy przedstawiciel autorytarnej mentalności, której dzieje się wielka krzywda i niesprawiedliwość, kiedy napotyka na jakikolwiek opór wobec swoich skandalicznych, a często wręcz przestępczych, działań.

no tak, 30 lat a 230 lat robi różnicę ;)

będziemy mieli okazję oglądać na żywo, jak wygląda ta amerykańska (odmieniana przez wszystkie przypadki) demokracja. Między demokracją a anarchią jest cienka, niewidzialna linia. Czy Biden w tak rozdygotanym państwie będzie potrafił tą linie odbudować? Rosjanie i Chińczycy pod kocioł amerykański jeszcze będą dorzucać...

Wysłuchałem na żywo przemówienia przyszłego 46 prezydenta USA Joseph Robinette Biden’a – napawa nową nadzieją. To co się stało w US 6 stycznia 2021 jest bez precedensu. Od 1812 roku kapitol USA nigdy nie był plądrowany. Co się stało ze służbami specjalnymi US? Dlaczego biura kongresmenów pozwolono plądrować niezrównoważonym osobnikom? Dlaczego tak łatwo wylatywały szyby? To może działać jak zachęta dla innych! Czy wśród atakujących kongres byli tylko ludzie przypadkowi, czy nie było wśród nich służb specjalnych wrogich US? To powinna zbadać specjalna wewnętrza komisja US i odpowiednie służby! Kongres należy odbudować! To musi być twierdza nie tylko demokracji w sensie ideowym, ale także twierdza w sensie fizycznym - chroniąca senatorów USA. ©Natin

kto się zastanawiał albo miał wątpliwości po co komu tak idiotyczny pomysł jak WOT, dziś ma okazję się przekonać patrząc jak na porażkę wyborczą reaguje przegrany oszust i pajac amerykański Dyzma - tę nieuchronną przegraną banda złodziei i oszustów z PiS z Kaczyńskim na czele mają w głowach od pierwszego dnia swojej haniebnej władzy, tylko i wyłącznie na tę okoliczność wydali z budżetu miliardy na stworzenie prywatnej armii najemników mających zapewnić im utrzymanie władzy pomimo przegranej - ale ten numer nie przejdzie ani w Stanach, ani w Polsce, ani terytorialsi ani kibole czy faszyści kaczystów nie uratują, niech się nie łudzą

Nadpobudliwiec z pato-demokratycznym pomponikiem zasuwa z pozycji świeżo wyklutego poczciwca o innych pajacach, idiotyzmach, bandach i okropnościach ...

Po co ta publiczna spowiedź, emek? Oczekujesz jakiegoś rozgrzeszenia? Chyba najpierw powinny paść żal za grzechy i mocna obietnica poprawy?

mogę sobie wyobrazić, nie bez trudności, że PiS przegrywa następne wybory. I dalej pewne jak podatki, że ogłasza ich fałszerstwo i po pierwsze SN orzeka o nieważności wyborów. Ale jakby i nie, albo przed ogłoszeniem orzeczenia, to tak jak Trump wzywa do powstania i zajęcia np. Sejmu. No więc Trumpa do zmiany tonacji zmusili jego najbliżsi współpracownicy, do tej pory tak samo odrażający jak on, mówiąc dość, tego już za wiele. No więc mojej wyobraźni nie staje, aby wyobrazić sobie, żeby Pani Witek, Panowie Duda, Błaszczak, Morawiecki itd tak postąpili.

scenariusz przedstawiony przez Sz. P. jest oczywisty, jednak wszystko co ma swój początek ma też swój koniec i zaprawdę powiadam wam, jest on bliski :D

Proszę sobie przypomnieć w jaką histerie wpadła nasza opozycja gdy PIS zaproponował wybory korespondencyjne. A w USA na kilka tygodni przed wyborami niektóre stany zmieniały prawo wyborcze. Nie słyszałem jak dotąd komentarza, że to skandal. Obrońcy demokracji promienieją. Na szczęście oprócz Białych w USA mieszkają też dobrzy ludzie. Bidena poparło 87 proc ludności "Czarnej" oraz 70 procent Latynosów czyli prawdziwa elita.

Plainduncan, czyżby konstytucja amerykańska albo dokonujący jej wykładni sąd konstytucyjny USA zakazali istotnych zmian ordynacji wyborczej na pół roku przed wyborami, jak to miało miejsce w Polsce? Pokaż mi gdzie i kiedy, to zawołam "skandal!", coby zadośćuczynić twojej urażonej pisiej cnocie. W jednej sprawie mogę już zawołać: to skandal, że czarna i śniada hołota śmiała wziąć udział w wyborach i nie zagłosować na Trumpa! Co innego masy rednecks z Rust Belt - szczególnie zasłużone dla życia narodowego - a także 13% porządnych czarnych i 30% porządnych latynosów wybierających Trumpa (good lads!). Natomiast te ponad 40% białych głosujących na Bidena to ewidentnie efekt masowego dorzucania głosów Demokratom.

Ponad 200 lat temu, owego gwałtu, dokonali brytyjskie "czerwone koszule". To była jednak wojna. Teraz świątynię amerykańskiej demokracji, pohańbił amerykański suweren. Z inspiracji amerykańskiego prezydenta i jego najbliższej rodziny. Oglądałem te wstrząsające kadry. Kilka spostrzeżeń. Zdecydowana większość owego suwerena, była białego koloru skóry. Domniemywam, że duża część z nich, służyła w US Army i pewno nie raz nie dwa, widziała śmierć swoich towarzyszy w misjach. Wtedy podburzeni, wystąpili przeciw swojemu, amerykańskiemu symbolowi demokracji.Kapitolu nie zdobyli komandosi Specnazu czy islamscy terroryści. Kapitol zdobył amerykański Naród. Zdobył i zdewastował, przynajmniej częściowo.Teraz jesteśmy świadkami jak owych "bohaterów" mediów służby zamykają do federalnych więzień. Ciekawa jest reakcja głównego bohatera akcji, czyli prezydenta Trumpa. Obecnie w trosce o swoje 4 litery, odcina się od owego suwerena. To nie byli Amerykanie, tam na Kapitolu, powiada.... Tyle jest warta wiara w polityków, nie tylko w USA, wszędzie indziej też.Suweren jest potrzebny by wynieść do władzy i ja utrzymać.Dotyczy to polityków wszystkich opcji.Wierzy się w Boga a nie polityków. Mam nadzieję, że po najgorszym prezydencie w historii USA Donaldzie Trumpie, przynajmniej moim zdaniem, nad Kapitolem znowu zaświeci słońce. Choć obiektywnie muszę przyznać, że amerykańscy politycy wzorowo poradzili sobie z tak ogromnym kryzysem. I to zarówno demokraci i republikanie. Jestem tylko ciekaw co się stanie z głównym winowajcą? Znając życie, podejrzewam że nic. Mają przecież winnych, gość z butami na biurku, szaman z rogami, itd, itp. Chociaż bardzo bym chciał, by dopadła go ziemska a nie tylko Boska Sprawiedliwość.

było Sz. P. zostać przy teologii i żywotach świętych, bo tam można napisać wszystko i cokolwiek i upierać się, że się w to wierzy. "Kapitol zdobył amerykański Naród". Dobrze. Polski Naród skanduje "wypierdalać" w kierunku władzy i biskupów. Polski Naród 11-go listopada organizuje w stolicy rozróbę, podpala lokale, toczy bitwę z polską policją. Polski Naród atakuje siedzibę JSW, obrzuca kamieniami policjantów, jest atakowany przy użyciu broni gładkolufowej przez polskich policjantów. Polski Naród oklaskuje T. Rydzyka i domaga się prawa do aborcji dla kobiet. I tak dalej. Nie chcę być nieuprzejmy, ale ten Sz. P. "amerykański Naród" to zwyczajny b e ł k o t.

jaką przytoczyłeś Eddie, przyznał bym ci rację. To byłby bełkot. Tylko drogi Eddie, zastosowałeś coś co się zowie manipulacją. Dlaczego? Wyrwałeś to zdanie z kontekstu mojej wypowiedzi i owe zdanie oceniłeś. Tymczasem cała wypowiedź, ma się nijak do tego, na co przykłady przytoczyłeś w naszym polskim realu. Jesteś wybitnym fachowcem, od wszelakich przeinaczeń. Inaczej. Po prostu tandeta.

@DRU, jeśli to naród amerykański zaatakował Kapitol, to w takim razie to naród polski wydawał Żydów Niemcom i sam ich mordował podczas ostatniej wojny światowej. Ale rozumiem, że chodziło ci pewnie po prostu o grupy zwykłych obywateli. @eddiepolo, stwierdzenie trochę niefortunne, ale czy to powód, żeby od razu dojeżdżać kogoś, kto stoi tutaj po naszej stronie? ;)

Ja nie stoję po waszej stronie Gregg, jak łaskawie stwierdziłeś. Wiesz, poczytaj sobie twoje komentarze pod tym artykułem i choć trochę je przemyśl.Załóżmy że teraz przejmujesz władzę w tym kraju. Co zgodnie z twoimi wpisami byś czynił? Czy nie byłbyś gorszy, bardziej okrutny, niż ci z którymi tak walczysz? W Polsce trzeba ludzi starać się łączyć a nie dzielić. Ponad podziałami. Oszołomstwo, to rak, który toczy Polskę, lecz to oszołomstwo, wcale nie jedno ma imię. Pod sztandarami z błyskawicą, też go ci dostatek. Oszołom to żaden sojusznik Gregg, dla nikogo.

DRU, nasz mimowolny sojuszniku w walce o przywrócenie demokracji w Polsce, co takiego nie podoba Ci się w moich komentarzach pod tym artykułem? Czy może uważasz, że PiS przejął władzę i sprawuje ją legalnie? A może sądzisz, że po usunięciu mafii nie powinniśmy wyciągać żadnych prawnych konsekwencji wobec jej czołowych przywódców?

Pis zwyciężył w ważnych wyborach i dlatego władzę sprawuje legalnie.Mam zastrzeżenia do sposobu sprawowania władzy,lecz wszelkie oskarżenia o nielegalność, uważam za bezzasadne. Twoje komentarze Gregg, są bardzo agresywne, niektóre starasz się jakoś zamaskować, lecz wychodzi ci to bardzo nieporadnie. Widzę cię jako jakieś lewicowe ekstremum. Powiadam ci Gregg, wcześniej Polacy zimą wejdą na K2, niż skrajna lewica, przejmie władzę w Polsce. Bo niby z kim w sojuszu, chciałbyś tę władzę przejąć? I drogi Gregg, nad tym pytaniem,powinieneś się głęboko zastanowić a nie nad rozliczeniami. Stare przysłowie powiada, nie dziel skóry na niedźwiedziu. To praktyczne,choć mało artystyczne.

Już ci tłumaczę, DRU, dlaczego uważam, że wybory do sejmu i senatu w 2019 r. były nieważne: 1. Podział mandatów w sejmie był nieproporcjonalny, co stoi w sprzeczności z par. 2, art 96 Konstytucji; 2. Wybory były nierówne ze względu na propisowską propagandę tzw. mediów publicznych, co również stoi w sprzeczności z ww. artykułem Konstytucji; 3. Ważność wyborów nie została potwierdzona przez legalnie wybranych sędziów SN, co stoi w sprzeczności z par. 1, art 101 Konstytucji. *** Natomiast jeśli idzie o wybory prezydenckie w 2020 r. to były one nieważne z następujących powodów: 1. Wybory ogłosiła osoba, która uzurpuje sobie stanowisko marszałka sejmu (patrz kwestia wyborów do sejmu); 2. Wybory przeprowadzono w czasie przestępczo nieogłaszanego stanu wyjątkowego, co stoi w sprzeczności z par. 7, art. 228 Konstytucji; 3. Wybory były nierówne ze względu na propisowską propagandę tzw. mediów publicznych, co stoi w sprzeczności z par. 2, art 96 Konstytucji; 4. Ważność wyborów nie została potwierdzona przez legalnie wybranych sędziów SN, co stoi w sprzeczności z par. 1, art 101 Konstytucji * Każdy z tych punktów z osobna już czyni wybory nieważnymi. Chętnie przeczytam, jak podważasz moje powyższe przesłanki i/lub sposoby wnioskowania z tychże, potwierdzając tym samym bezzasadność moich słów. *** OK, DRU, jeśli tak bardzo chcesz uważać mnie za skrajną lewicę, to droga wolna. Myślę jednak, że padasz tu ofiarą własnych uprzedzeń, i że jakaś nowa bliska mi ideowo centro-lewicowa formacja jak najbardziej znajdzie się w koalicji naprawiającej kraj po upadku reżimu (którz mówi o samodzielnym przejmowaniu władzy? tylko ty). Pamiętasz DRU, jak we wrześniu perswadowałeś mi, że ludzi popierających lewicowe postulaty światopoglądowe jest najwyżej kilka procent w całym społeczeństwie? Ja pokazywałem, że to nieprawda, a twoja nieprzejednana postawa uświadomiła mi, że aby wymóc na ludziach twojego pokroju zmianę postaw i przyznanie nam równych praw musimy zacząć się radykalizować i uczynić wasze życie mniej komfortowym. Wystarczył jeden miesiąc i kolejne przestępstwo PiS-u, aby powstał pierwszy masowy i radykalny ruch społeczny wymierzony w prawicowe bezprawie, a badania opinii publicznej pokazały wzrastające poparcie dla lewicowych postulatów. *** Zastosuję następującą analogię, DRU: jestem dużo mniej agresywny, niż brytyjscy i amerykańcy piloci zrzucający bomby na wojska, miasta i fabryki hitlerowskich Niemiec. Ich agresja nie sprawiła jednak, że nagle znaleźli się po niewłaściwej stronie tej wojny. A nie uważasz chyba, że nazizm dałoby się pokonać bez alianckiej agresji? Tak samo ja jestem przekonany po doświadczeniu ostatnich 5 lat, że PiS-u nie da się obalić bez pewnego poziomu agresji (proporcjonalnej do agresji tych sprawców konfliktu), samą tylko życzliwą racjonalną argumentacją. A nawet jeśli się da - to w o wiele dłuższym czasie i przy znacznie większych stratach. *** PS. Nie odpowiedziałeś mi na pytanie o to, czy uważasz, że przywódców PiS należy osądzić i - w razie stwierdzenia winy - ukarać.

To co wypisujesz Gregg, kojarzy mi się z jakimiś strukturami vide rewolucja francusko-bolszewicka. A to, nie jest dobry przykład, jako uczy dział nauki zwany historią. Od karania polityków za działalność polityczną, jest Trybunał Stanu. By to się stało, muszą być spełnione wymogi, związane z dodawaniem zainteresowanych posłów. Twoje punkty, które Gregg nazywasz Konstytucją, tak naprawdę są twoją interpretacja Konstytucji i nic więcej. Metoda Donta Gregg może ci się nie podobać ale ona jest obowiązująca i zgodna z prawem, czy chcesz czy nie. Jeżeli kiedyś, co nie daj Boże, twoje stronnictwo uzyska jakaś większość, to sam będziesz gorącym zwolennikiem takiego podziału mandatów. To się nazywa prawo Kalego. Dlatego to co wypisujesz o nieważności wyborów, to tylko twoje niespełnione marzenia.Wczoraj lewicowa zgraja, znowu zaatakowała Kościół, by jakoś zafunkcjonować w przestrzeni publicznej. Udało się lecz takie coś to woda na młyn pisowskiej propagandy, róbcie tak więcej i częściej, to Pis znowu przekroczy 40%. Jednak dziwnym trafem nie może to do ciebie dotrzeć. A to dlatego, że na prawdę, jesteś zamknięty. Powinieneś wiedzieć, że powoływanie się na argumenty ad hitlerum, nie jest czymś pozytywnym, bo każdy może to wykorzystać przeciwko tobie. Chcesz i masz. Aborcja na życzenie na ziemiach polskich,bez żadnych warunków, możliwa była tylko podczas hitlerowskiej okupacji. Gdy równolegle na terenach III Rzeszy, karana była śmiercią, dla wszystkich dokonujących.Cel widomy, eksterminacja Słowian. Wniosek? Ci co teraz jej tak bardzo pragną,podobno dla ludzkiej szczęśliwości, naśladują hitlerowców. Chciałeś i dostałeś. Ps. W Norwegii małżeństwa homoseksualne, zostały dopuszczone po ogólnokrajowym referendum, podobnie zresztą było w wiekszości krajów zachodnioeuropejskich, podobnie z aborcją. U nas to sa podobno prawa moralne i nie wolno o nich tak decydować, tak twierdzą działacze lewicy. Powód prawdziwy? Takie referendum byście przerżnęli i to z kretesem. Dlatego to co pasuje to z zachodu a jak nie pasuje to ze wschodu. Wszystko można zamknąć w wspaniałym napisie Konstytucja ala lewica ma się rozumieć.

Choćby ostatnio na wątku ( https://www.tygodnikpowszechny.pl/wos-krotko-i-swiatecznie-166023 ) oraz ( https://www.tygodnikpowszechny.pl/polska-pis-u-mniej-nierowna-166005 ) gdzie przepięknie posłałem zgreddzia33 na śmierdzące deski, właśnie stosując jego g.....ną technikę, tyle że celniej i bardziej pomysłowo. -----------------------------------------Rośnie też mój zbiorek pt."Czar III Rzeszy demoNkratów III RP na forum TP" (zrzuciki z cytkami, udokumentowane że hej). Moim zdaniem TP ma trzy możliwości : zamknąć forum (miał taki zamiar na początku r. 2020) , wprowadzić moderację a nie jej pozory i czasowo banować a upartych usuwać z forum lub puścić je na żywioł.

Domyślam się, jakie to może być trudne: wyrzucić z siebie tyle guana na różne wymyślne sposoby i nie dostać oklasków... Say no more, emek! Pójdę ci w spóźniony sukurs i powiem, że wszystko, co wyżej piszesz, to prawda. Siedziałem w pierwszym rzędzie z zatkanym nosem, zajadałem popcorn, popijałem drogą colą i na własne oczy widziałem, jak pięknie mnie rozkładasz na ringu. :) A swoją drogą, co ty sobie wyobrażałeś, trollciu? Że pociągnę dalej twoją powiastkę o komisarzu OMON Pisiewiczu na twoich gowinianych zasadach narracyjnych, hę?

skoro zachowując się od dawna jak koprofil nie mogący się obyć bez g...a , byliście zdziwieni, że dostaliscie ode mnie to na co zasłużyliście. To było tak, jakby stara obciągara zdziwiła się, że ktoś poczęstował ją spustem.

DRU, nikt ci nie każe osobiście sądzić pisowców. Pytanie dotyczyło tego, czy uważasz ich czyny za przestępcze i wymagające w świetle prawa postawienia przed niezależnym sądem. To nie jest chyba rzecz, na temat której nie może się wypowiadać wykształcony i świadomy obywatel, za jakiego zapewne się uważasz? *** "Twoja interpretacja Konstytucji i nic więcej"... Well, thank you, Mr Obvious. Do tego momentu nie miałem zupełnie pojęcia, że dokonuję interpretacji i oceny faktów. :) Zaraz, zaraz! Czy poprzez zarzut, że "tylko" interpretuję, próbujesz mi dać do zrozumienia, że każda interpretacja jest równie dobra / równie zła, wobec czego mam dokładnie tyle samo racji, co pisostwo, a różni nas jedynie to, że pisostwo ma jeszcze wierne służby siłowe, które mogą mnie do pewnych rzeczy zmusić? Jeśli nie o to ci chodziło, to rusz łaskawie swoje szare i wyjaśnij mi, jaka jest w szczegółach twoja interpretacja faktów i dlaczego twoja interpretacja jest lepsza od mojej. Fakty (artykuły Konstytucji i czyny Pis-u) ci podałem - możesz je próbować uzupełniać i/lub podważać, ale spróbuj je przynajmniej zinterpretować. *** Metoda d'Hondta jest "obowiązująca i zgodna z prawem" - czyżbyś tu popełnił grzech interpretacji, DRU, czy mi się tylko wydaje? :) Chyba zgodzimy się, DRU, że metoda przeliczania głosów na mandaty musi zachowywać konstytucyjny wymóg proporcjonalności i równości (par. 2, art. 96 Konstytucji). Twierdzę, że niezgodna z tym wymogiem jest metoda, która a) partii zdobywającej 38,5% głosów w jednych oraz 43,5% w drugich wyborach daje ponad 50% mandatów i samodzielną większość oraz b) głosom jednych wyborców daje wartość 0, innych poniżej 1, a jeszcze innych sporo ponad 1. Taka metoda jest niezgodna z prawem i nieobowiązująca wówczas, kiedy jej użycie prowadzi do stanu niekonstytucyjnego. Moje rozumienie opiera się na przyjętym w powszechnym uzusie znaczenia pojęć proporcjonalności i równości. Jeśli stosujesz inne rozumienie tych pojęć, DRU, to zamieniam się w słuch. I nie, DRU, nie będę wspierać metody d'Hondta z wysokimi progami wyborczymi nawet wówczas, kiedy "moi" będą jej niezasłużonymi beneficjentami. *** Wiesz, DRU, kiedy wraz z resztą lewackiej zgrai atakowałem wczoraj Kościół, to miałem umysł zajęty innymi sprawami :) Teraz za to uzmysławiam sobie, że PiS-owi spadło, kiedy próbował prawnie zmusić społeczeństwo do przyjęcia katolickiej etyki i kiedy protesty pod błyskawicą "równały kościoły z ziemią", a nie wtedy, gdy PiS nie ruszał spraw światopoglądowych, a ludziom nie chciało się wychodzić na ulice. Dziwnym trafem nie może to do ciebie dotrzeć, choć umysł masz ponoć otwarty na prawdę:) *** Nie udało się zauważyć, że w analogii do II WŚ chodziło mi nie o równanie Kaczyński=Hitler, lecz o usprawiedliwienie siły w odpowiedzi na wzmożenie agresji drugiej strony, co DRU? Za trudne to było? *** To my jeszcze w ogóle dyskutujemy tu o legalności działań PiS-u, czy już głównie o małżeństwach homoseksualnych?

jest dla mnie zagadnieniem drugorzędnym. Ja żyję lub przynajmniej, tak się mi wydaje w real polityk. Z tego wynika, że twoje, moje, emkowe interpretacje Konstytucji, są z jednej strony równouprawnione a z drugiej,nie mające wpływu na rzeczywistość. Od tego jest prawo, twarde prawo ale prawo, stara rzymska zasada. Dla mnie genialnym a właściwie normalnym było wystąpienie prezydenta elekta USA. W temacie prawa, ma się rozumieć. Owe wystąpienie było o służebności prawa względem Narodu a nie jego przywódców. To przywódcy mają służyć Narodowi a nie Naród przywódcom, kimkolwiek by byli. Odnosi się to w sposób kapitalny dla naszej obecnej ekipy rządzącej, ale też dla opozycji. Czytając ciebie, odnoszę wrażenie, że po ewentualnym zwycięstwie wyborczym, chcesz iść drogą Pisu. Jak słucham polityków lewicy, to dominują dwa tematy, zabójczy Pis i jeszcze bardziej zabójczy Kościół. Temat 3 LGBT, no i dostęp do aborcji na życzenie. Jeżeli owe życzenia się spełnią to potencjalny wyborca lewicy będzie się czuł spełniony. W tym Gregg. Pytanie, czy Polska będzie spełniona, to już przerasta albo lepiej go uniknąć. Nie chciałbyś Polski, gdzie politycy nie skakali by sobie do grdyk, jak burki zza opłotków? Owszem zawsze są różnice, konflikty interesów, zła wola, lecz to wszystko można ogarnąć. Tylko trzeba chcieć. Wygodniej jest mieć aktualny przekaz dnia, kłamać w żywe oczy a potem rżnąć głupa a w wypadku Pisu, dodatkowo powoływać się na wartości chrześcijańskie.Potem obserwować wskaźnika poparcia i do nic się dostosowywać.Powiesz że jestem idealistą, owszem, tylko mój idealizm, wypływa z mojej wiary a nie naiwności. Pis w moim rozumieniu poczynił wiele zła a przede wszystkim podzielił w sposób drastyczny Naród,tego nie mogę mu wybaczyć, lecz nie chcę ich z tego powodu ciągnąc przed sądy, ponieważ uważam że tego się tam nie da załatwić, tylko można powodować większe podziały.Zło dobrem zwyciężaj, to jest tak naprawdę jedyna metoda na pokonania zła, te inne to ułuda. Dobrze tylko jak do tej pory Pis bierze wszystko i przynajmniej na to dalej się zanosi. Dlaczego? Nie chce mi się o tym teraz pisać. Trochę napisałem pod artykułem Siódemka bez sternika,bardzo niedawno temu, jeżeli masz czas i ochotę, przeczytaj.Pozdrawiam i życzę spokojnego dnia.

Rozbieżne interpretacje Konstytucji są równouprawione? Czyżby, DRU? Rozumienie i stosowanie prawa zawsze wiąże się z mniejszą lub większą dozą interpretacji, więc ciekaw jestem, w jaki sposób zamierzasz w praktyce postawić twarde prawo PONAD jego interpretacjami jako kompas dla nas wszystkich. Co więcej, jeśli rozbieżne interpretacje prawa są równouprawione, to w takim razie każdy może zasadnie stwierdzić albo podważyć wszystko, a różnica polega TYLKO I WYŁĄCZNIE na tym, kto dysponuje większą siłą do narzucenia swojej woli. Czy to są wnioski, które chcesz tutaj zaprezentować? Jeśli nie, to porzuć wreszcie uniki i dokonaj odważnie interpretacji Konstytucji i wskazanych czynów PiS-u najlepiej, jak potrafisz. Bo wbrew temu, co piszesz, ustalenie już dziś stanu praworządności i jego braku jak najbardziej ma wpływ na rzeczywistość - tu i teraz oraz w przyszłości. *** Przemówienie Bidena - znakomite, zgadzam się w zupełności. Chciałbym, żeby nasze opozycyjne miernoty wydały przywódcę takiego formatu. Ale, DRU, czy chcesz powiedzieć, że PiS od opozycji odróżnia TYLKO obłudne odwoływanie się do chrześcijaństwa i dramatyczne podzielenie narodu? Nie przyszło ci do głowy, że PiS jest od dawna znienawidzony u połowy społeczeństwa właśnie dlatego, że nie godzi się ona na łamanie prawa, pełzający zamachu stanu i kłamstwo podniesione do poziomu niespotykanego od 1989 r.? Cóż innego mogłoby to wywołać w okresie gospodarczej prosperity? Daleki jestem od pójścia drogą PiS-u, DRU. PiS zniszczył konsensus prawno-ustrojowy i konsensus społeczny - ja chcę ich przywrócenia i poprawienia. Droga do tego nie wiedzie przez nasze poddanie się pod pisowski reżim, ale poprzez zniszczenie tego reżimu, odbudowanie instytucji państwa i stworzenie nowej praworządnej prawicy. Nie sądzę, aby udało się to na trwałe osiągnąć bez przykładnego ukarania przestępców z PiS. To, co ty proponujesz, DRU, to bezkarność zachęcająca do dalszego bezprawia. Ja natomiast uważam, że łaskę i łagodność można zastosować wobec głównych sprawców dopiero po wymierzeniu kary. *** PiS bierze wszystko, jak zauważyłeś. Dlaczego? Czy to z braku dobra po stronie sędziów, prokuratorów, adwokatów, ludzi biznesu, nauki i kultury? Nie, DRU, to nie z braku przyzwoitości u ludzi, ale z braku odwagi i motywacji do stanowczego przeciwstawienia się bezprawiu w czynie. Zło dobrem zwyciężaj? Pewnie! Ale nie tylko tym. Powiedz, DRU (że pozwolę sobie wrócić do mojej analogii), czy Hitlera (archetyp zła) pokonało tylko względne poszanowanie prawa, swobód obywatelskich i parlamentaryzm Anglosasów?

Jak siedzisz przed TV i słuchasz rozmów konstytucjonalistów z wykształcenia, to nie dochodzisz do takich wniosków? Związany z Pisem interpretuje Konstytucję tak, a z opozycją tak. Ten sam paragraf dodam.Jak przeciętny obywatel, ma rozróżnić prawdę od fałszu? Jedni i drudzy, żerują na uczuciach i uprzedzeniach, oraz zwykłej ludzkiej niewiedzy. Ja osobiście nie mam problemu z wyborem, lecz społeczeństwo ma, nie dostrzegasz tego? Tak bardzo chcesz rozliczać ten Pis. Masz Gregg odwagę sędziego Tuleyi, który nie gardłuje, lecz jest gotów poświęcić się osobiście, bez wielkich słów, na ołtarzu walki o ludzką godność i podmiotowość. Jeżeli tak, to gratuluję, jednak jakoś Gregg nie mam przekonania. Ja nie mam takiej odwagi i do być może wspólnego celu chcę iść okrężną drogą, lecz bardziej bezpieczną. Tym bardziej że dla bardzo dużej części naszego społeczeństwa, wspomniany sędzia nie jest żadnym autorytetem. I mają do takiej oceny prawo. Jak Gregg, chcesz budować nową prawicę na pisowskich zgliszczach i dlaczego akurat ty,który z jakąkolwiek prawicą nie masz nic wspólnego. Zajmij się może lewicą, tą oficjalną i tą kanapową. Ja też bardzo żałuję że polityka pokroju Bidena nie ma na centro - prawicy, chociaż daję sobie na wstrzymanie, ponieważ jak powiada Pismo, po owocach poznacie. Tym bardziej kibicuję Bidenowi, że to mój brat w wierze. Żeś się uparł na tego Hitlera. Mam salomonowe wyjście. W katolickiej doktrynie funkcjonuje pojęcie tzw. wojny sprawiedliwej, zobacz Ojcowie KK, stworzyli w sam raz coś dla ciebie Gregg. A tak bardzo ich nie doceniasz.

Tak, DRU, rozbieżne interpretacje to codzienność, przeciętny obywatel nie potrafi rozróżnić prawdy od fałszu, telewizja kłamie, świat zmierza w złym kierunku, a ziemia kręci się wokół słońca. Możemy mnożyć te banały, ale w niczym nie zmieni to faktu, że chociaż jednoznacznie określiłeś się po stronie legalności władzy PiS, to jednak nie dostarczyłeś do tej pory nawet ułamka argumentu za tym twierdzeniem czy kontrargumentu przeciw moim argumentom. Bo nie da się uznać za argument samoznoszące się relatywizowanie całego zagadnienia. DRU, jeśli nie potrafisz racjonalnie bronić swoich twierdzeń, to wypadałoby przynajmniej powstrzymać się od wydawania jakichkolwiek sądów, czyż nie? No chyba że legalność władzy PiS to kolejne w twoim życiu objawienie, które trzeba przyjmować na wiarę bez dowodów. *** OK, DRU, jak dla mnie możesz się dalej łudzić, że PiS uda się powstrzymać kulturalnie, tanio, wygodnie, okrężnie i bezpiecznie. Ja widzę, że od 5 lat ci, którzy pierwsi powinni stawić opór pisostwu (prawdziwy TK, prawdziwa KRS, prawdziwy SN, większość sądów powszechnych, przyzwoici prokuratorzy i oficerowie policji), tak właśnie postępują, a skutki tego są opłakane. *** Że niby ja osobiście chcę tworzyć nową prawicę? Bynajmniej. Stwierdzam tylko, że bez przyzwoitej prawicy masy wyborców o konserwatywnych poglądach znowu zwrócą się ku autorytarnym populistom. *** No skoro jesteś tak obeznany, DRU, z pojęciem wojny sprawiedliwej, to tym bardziej dziwi mnie twój zarzut agresywności bez żadnego dodatkowego rozwinięcia, tak jakby agresywność była czymś moralnie niedopuszczalnym w każdym przypadku.

On Ci przecież już długo tłumaczy, ale ileż tak można po dobroci... I gdy On ci ze swojej Wysokości i dożywotniej koncesji na 110 proc. racji uzna, żeś nadużył jego Nadwyrozumiałości, to ci wywali żeś się zwalił na forum . Więc spróbuj Go podejść,jak najuniżeniej, przypomnieniem że Unia Europejska nie potwierdziła oficjalnie Jego pobożnych życzeń, jakoby któreś z wyborów od 2015 roku były niepraworządne bądź uznane za nieważne a rząd PiS miał nielegalny charakter . No, chyba że Onego Konstytucjonalistę z gorącego chowu jesiennego 2015 , Unia powiadomiła o tym dyplomatycznym kanałem. W razie czego, gdyby łaskawość stracił i zamachnął się na Ciebie to szepnij jak sarenka, żeś się dał nieopatrznie przeklętym pisiorom podkusić i poprawę obiecaj.

Bez inwektyw i niszczenia swojego przeciwnika. Chcieć to móc, powiada klasyk.Wiesz ja nie mam zamiaru nikogo podchodzić, to co mam do powiedzenia mówię i tle. Pis można o wiele rzeczy oskarżać, akurat nie o prawomocność ich wygranych wyborów, zresztą napisałem o tym w jednym z postów,nieco powyżej. Ja w sprawach zasadniczych, zdania nie zmieniam. Z moich doświadczeń życiowych wypływa pewien wniosek. Szanuj swojego przeciwnika, ponieważ możesz mieć gorszego przyjaciela.Gdyby taka zasada zapanowała w naszym życiu społecznym, bylibyśmy najwspanialszym społeczeństwem świata. Niestety tak nie jest. Dla młodszych wiekiem uczestników tego forum, proponuję zapoznać się z historią życia Pawki Morozowa, postaci historycznej. I to bez względu na poglądy polityczne. Historia jest po to by z niej wyciągać wnioski.

Urzeczone klimatami lat 30. Przedstawiające nie tylko użytkowników forum o przeciwnych poglądach, jako wytresowane baranki bądź małpki , świnie, mierzwę, mendy, wszy, mamlasy itd., wypróżniających się bądź moczących a ich wpisy jako fekalia. Pokaż kto pierwszy albo chociaż kto w odwecie spośród takich gości forum , mogących być jego ozdobą, jak "plainduncan" , "z wyjątkiemprzec..." czy Forysiak (znakomita Litania do Praworządności Matki Unii - https://www.tygodnikpowszechny.pl/praworzadnosc-koniec-kompromisow-165224 ) - obrzucił onych demoNkratów śmierdzącymi wykwitami a gdyby się nawet zdarzyło to wyjątkowo, sporadycznie. Choć jeden czy drugi, też mogliby stracić cierpliwość i powiedzieć ileż k...a można nadpobudliwcom tłumaczyć, wyjaśniać . Na swoje częściowe usprawiedliwienie powiem tak : atakuję cuchnącą amunicją z arsenału Kółeczka wyłącznie w obronie demokracji na forum i własnej, nie jako pierwszy .

ma się rozumieć. A niewierny ma wiedzieć, gdzie jest jego miejsce w szeregu.Wiesz Emek w imię demokracji to zrobiono, parę różnych rzeczy. Kiedyś w imię demokracji przybito do drzewa Krzyża Jezusa Chrystusa rękami bezbożnych, ponieważ będąc człowiekiem, czynił się równym Bogu. Spadkobiercy idei Twierdzy Sprawiedliwości na Kapitolu dla obrony demokracji,zrzucili 2 bomby atomowe na ludność Hiroszimy i Nagasaki. My Polacy też mamy na tym polu osiągnięcia. W obronie demokracji zamykano do Berezy Kartuskiej, przeciwników politycznych, celem resocjalizacji ma się rozumieć. Oczywiście w imię demokracji w okresie stanu wojennego internowano i zamykano ludzi, dla ich dobra i Ludowej Ojczyzny.Ile to człowiek nie potrafi zrobić w obronie demokracji? Cho, cho....

Więc Twoje słuszna przemowa o skutkach czyhających na obrońców demoNkracji pasuje bardziej do ochotników skorych do jeb...a i wypierd ....a oraz pakowania do loszków, niż do mnie. Ja takich zajebistych ambicji nie mam i krzywdy żadnemu zmorkowi na forum nie zrobię .

Nie zniżyłbym się do nazwania rozmówcy na tym forum małpą, świnią, mendą ani wszą, więc nie ułatwiaj sobie zadania kolejnymi kłamstwami. Natomiast jak najbardziej nazywam nieraz waszą prawacką gromadkę trollami, indywiduami, łgarzami, nikczemnikami, swołoczą, a to z tego powodu, że w wasze dobre intencje i chęć dochodzenia do prawdy nie wierzę zupełnie, w świetle waszej twórczości. Także wasze wytwory nazywam dosadnie odchodami wówczas, gdy powielacie wielokrotnie obalone w przeszłości kłamstwa - zbudowane na zmyśleniach, faktoidach wyciągniętych z rowu i chorym systemie wartości, przemielone przez logikę sprokurowaną ad hoc pod własną korzyść i mocno doprawione jadowitym sarkazmem i cynizmem, tak, że na pierwszy węch czuć tylko te ostatnie. To nie jest ucieczka od dyskusji - to jest konstatacja, że nie ma z czym dyskutować, a jest za to co utylizować :)

A to się dziwi urażony, żem go balaskami uprzejmie poczęstował choć szacun do odchodów tutaj wykazuje niebagatelny. Bo powiada : jam tylko g.... mi, a nie tresowanym barankiem lub broń Boże świnią was okładałem. Jakby g... o miało być czymś znacznie lepszym, dajmy na to od wszy. Podejrzane jest to upodobanie i jego obrona... dalszą analizę tego zboczenia dokończę przy innej okazji. ------------------------------------------------------------------ A to uznaje Ów, że Kółeczko to tylko on Sam - Jeden, jakby innych Nadludzi w tym kąciku nietuzinkowych zainteresowań nie było ani żadnych wrazów ich ekspresji. I zarzuca mi, zamiast mile połaskotanym czuć się, że ja dorobek pozostałych hobbystów kłamliwie przypisałem jemu.

Skoroś stworzył z trollobijców jednorodne kółeczko, emuś, to nie powinieneś się dziwić, że każdy z tego grona, kogo kłamliwie posądzasz, może ci wygarnąć. Widzisz, tak to jest, że jak ktoś jest świadkiem publicznej defekacji bliźniego, to albo odsuwa się w milczeniu i obrzydzeniu, albo solidnie ruga defekanta, ostrzegając przy tym innych. Niespotykana jest natomiast przyjazna rozmowa z defekantem tak, jakby zaraz obok nie leżało jego świeże dzieło. Tak samo jest z waszą (a już zwłaszcza twoją) defekacją słowną, emciu. Przyzwoity człowiek po takim akcie i ruganiu zawstydziłby się, odszedł bez słowa i spróbował poprawić - ty wybrałeś infantylną opcję złośliwego przedrzeźniania rugających. Takie są skutki zbyt długiego tolerowania i równouprawnienia dla waszych wydzielin, kiepsko udających dyskusję na argumenty. Owszem, moglibyśmy się w nieskończoność spierać, ile jest jeszcze w twoim gotowym produkcie niestrawionych resztek czegoś bardziej wartościowego. Tylko po co, skoro zdecydowanie dominuje co innego...

Nadpobudliwość psychiczna i brunatna ekspresja waszego Kółeczka oraz aspirantów do niego a także galopująca apokaliptyczność waszych wizji (ścigających się z obrazami św.Jana) - kwalifikują was chyba bardziej do położenia się na kozetce niż do rozmowy tutaj. Bezwstydnemu Żydkowi nie pozostaje więc nic lepszego, niż od czasu do czasu bezczelnego kopniaczka zadać spasionemu Ubermenschowi i w ukryciu przysposobić się do następnej akcji.

Cóż, emuś, próbowałem wam to wyjaśnić lepiej, niż na to zasługujecie, ale potwierdza się tylko, że nie warto. Wy, emek, to przypominacie izraelskiego troopera za Zachodnim Brzegu, a nie pejsatego Żyda w getcie warszawskim. Choć nie dziwi mnie akurat przy waszym stopniu skarlenia, że nie potraficie się powstrzymać przed wycieraniem swojej brunatnej buźki Holocaustem.

Kiedyś czytałem tu wyważone, nierzadko mądre komentarze osób, które wydawało się, traktują innych komentatorów z szacunkiem. Teraz lektura tekstów komentarzy przypomina wizytę w zaniedbanej oborze chłopa po studiach. Proszę o moderowanie komentarzy.

uprzejmie informuję Sz.P., że pod każdym komentarze znajdzie pole "Zgłoś nadużycie", klikając tam sam ma możliwość wzięcia udziału w moderacji forum - ta metoda naprawdę działa, no może nie zawsze tak, jak by na przykład życzył sobie klikający z zadbanej obory doktor teologii czy inny bufon, ale zawsze to lepsze niż na większości podobnych portali ㋡

Szanowny panie, jeśli pańskie zastrzeżenia odnoszą się także do wpisów moich i innych anty-pisowców, to pozwolę sobie zauważyć, że wszystkie rozliczne próby umiarkowania w instytucjonalnym oporze przeciw PiS-owi od 2015 r. kończyły się tylko rozzuchwaleniem w działaniu i większą bezczelnością retoryczną prawicowych przestępców oraz ich sługusów na tym i innych forach. Ludzi, którzy oparli swoją działalność polityczną na masie słownej i fizycznej agresji, sarkastycznych paszkwilach, kłamstwie, manipulacjach i jawnych przestępstwach, nie sposób powstrzymać i pokonać za pomocą tylko-li wyważonych merytorycznych komentarzy. Proszę się tedy nie dziwić, że wprost nazywam pisowskich agentów na tym forum trollami.

A tutaj ja z faszystowskim nasieniem resztką sił walczę na świętojańskim odcinku TP . Pomożesz Pan trochę ? Co?

Strony

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]