Reklama

Jak „nawracać” kościelny język?

Jak „nawracać” kościelny język?

02.11.2015
Czyta się kilka minut
O. Kacper Kaproń / Fot. Grażyna Makara
W

Wypowiedź abp. Victora Fernandeza, teologicznego doradcy papieża Franciszka z czasów, gdy był metropolitą Buenos Aires, wygłoszona podczas V Konferencji Ogólnej Episkopatu Ameryki Łacińskiej i Karaibów w brazylijskim mieście Aparecida w maju 2007 r. (dokument końcowy konferencji jest nieformalnym programem obecnego pontyfikatu):

Chciałbym zwrócić uwagę na kwestię języka i sposób mówienia [w Kościele], abyśmy nie doprowadzili do efektu przeciwnego do zamierzonego. Jeśli mówimy o konieczności formacji wiernych i kładziemy nacisk na to, aby w ich życiu doszło do spotkania ze Słowem, to nie możemy sugerować, że są oni ciemną i zabobonną masą. Należy raczej podkreślić bogactwo duchowe, które lud już posiadł i nieustannie rozwija.

Jeżeli krytykujemy hedonizm i konsumpcjonizm współczesnego świata, musimy równocześnie wskazać, że Jezus pragnie radości i szczęścia człowieka i...

2502

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wszystko pięknie, ale opisane problemy to nie kwestia języka, lecz kwestie jak najbardziej merytoryczne. Kościół próbuje robić reformę pod przykrywką "reformy języka", tak żeby później móc powiedzieć: "przecież nic się nie zmieniło, my tylko zmieniliśmy język". Ale Kościół nie zauważa, że w ten sposób wprowadza tylnymi drzwiami jeszcze bardziej niebezpieczny relatywizm: chcąc niechcąc próbuje wmówić ludziom, że wszystko - nawet prawda - jest tylko kwestią języka. To już naprawdę uczciwiej przyznać: "myliliśmy się", niż udawać, że "mieliśmy zawsze rację, ale używaliśmy złego języka".

Tak należy dbać o język,aby dosadnie wyrazić myśl przekazywaną innym,aby nas zrozumieli.Ale czy język służy tylko w nauczaniu Wiary?Ale tam językiem tworzy się najwięcej zamieszania w pojęciach o rzeczywistości oraz w stosunkach międzyludzkich.Mówi się o prawdzie jako o rzeczy użytkowej,a przecież prawda ma mówić o zgodności z rzeczywistością.Słowo prawda staje się pustym słowem, nadmiernie użytkowanym.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]