Reklama

Brakujące światy

Brakujące światy

26.10.2015
Czyta się kilka minut
Olga Tokarczuk, pisarka, gość Conrad Festival: Bóg jest zawsze jakimś rodzajem projekcji i odpowiada na potrzeby ludzi – tak sobie to wyobrażam.
Fot. Tomasz Wiech / KBF
D

DAREK FOKS: Czy pamiętasz swoją pierwszą lekturę Trylogii Sienkiewicza?

OLGA TOKARCZUK: Zaczęłam bodaj od ,,Ogniem i mieczem”. Trylogia najsilniej zagospodarowuje wyobraźnię, kiedy ma się 12–13 lat, i wtedy ją czytałam. Buduje spójną wizję świata i historii, tego, jak wyglądała przeszłość. Jednak bałam się tej książki, dlatego pewnie nigdy do niej nie wracałam.
 

Pytam, ponieważ Przemysław Czapliński nazwał Twoje ,,Księgi Jakubowe” rewersem Trylogii. Napisał wręcz, że należy włączyć ,,Księgi” do kanonu lektur właśnie po to, by były czytane obok niej.
Zastanowiło mnie to określenie. Jednak pisząc, myślałam raczej o tym, jak powstaje powieść historyczna. Przecież nigdy wcześniej czymś takim się nie zajmowałam. Uświadomiłam sobie, że powieść historyczna zawsze mówi coś o czasie, w którym powstaje. Czas, o którym...

10191

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Ateistka pisząca o teizmie nie przekonuje. Autorka stworzyła powieść, która jest tylko jej wymysłem, na miarę jej ignorancji, tu i tam poprzetykanym "mistycyzmami", których sama nie pojęła. Poza tym Księgi Jakubowe nużą, mącą, nie są wiarygodne. Ta książka jest niczym domek z elewacjami ozdobionym potłuczonymi talerzami i podcieniem wejściowym z namalowanym farbą olejną jeleniem na rykowisku. Ot i kicz.

Olga Tokarczuk to literacka mistrzyni kreowania nastroju. Jej "Księgi Jakubowe" są kunsztowną, niemalże baśniową w swej atmosferze, historią fascynującej postaci Jakuba Franka i czasów, w których żył. Autorka z niebywałą precyzją, a przy tym wielką wrażliwością prowadzi nas, jak sama pisze, "przez siedem granic, pięć języków i trzy duże religie", otwierając dla nas przestrzenie dotychczas skrywane w piwnicznych mrokach archiwów. Ta książka wciąga od pierwszych stron, pozwala z łatwością poddać się jej powolnemu rytmowi, niemal żywcem przenosi nas w świat opisywanych wydarzeń, w miejsca, w których się dzieją. Z każdym kolejnym rozdziałem potęguje podziw i szacunek dla pisarki za jej niecodzienny talent i olbrzymi wkład pracy. To nie tylko świetna literatura - to ożywczy powiew świeżego powietrza w świat naszych skostniałych, zbanalizowanych lekturowych schematów historycznych.

... jest trudną, ale doskonale napisaną książką. Eddiopolo ma rację...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]