Reklama

Pytania Hanny K.

Pytania Hanny K.

14.09.2020
Czyta się kilka minut
W tym numerze – Hanna Krall! Piszę o tym, bo nie jest ona szczodra w udzielaniu wywiadów.
GRAŻYNA MAKARA
T

Tym bardziej pamiętamy, że rzadko, bo rzadko, ale jednak czasem zaszczycała nas swoimi tekstami. Ja wspominam z dumą, że napisała dla „Tygodnika” recenzję opracowanego przeze mnie „Kalendarium życia Karola Wojtyły”, o czym wspomina w wywiadzie, zresztą pochwaliła się tym samemu świętemu JPII.

Nie pierwszy raz – ale od przeczytania zamieszczonej w tym numerze rozmowy z Anną Goc intensywniej niż zwykle – zadaję sobie pytanie: w czym leży sedno fenomenu pisarstwa Hanny Krall? „Królowa polskiego reportażu powraca. Już wkrótce premiera nowej książki Hanny Krall” – tak Wydawnictwo Literackie zapowiedziało ukazanie się jej nowej książki pt. „Synapsy Marii H.”. „Królowa polskiego reportażu”? Ładnie i zasłużenie, lecz nawet królewski tytuł nie odpowiada na moje pytanie. No i wcale nie jestem przekonany do zamykania jej nowej książki w ...

3706

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Już tyle ścieków upłynęło w Wiśle, a Tygodnik nadal milczy w sprawie Hołowni. Czy jak się było felietonistą TP, to umarło się za życia, czy jak? Czy TP chce mieć Szyszkę z powrotem, czy takiego Szyszki już nie można mieć w szeregach?

na zmianę pieca

a co, miałem pisać o Hannie Krall? Już wiemy, że Hannie Krall "nie daje spokoju" pytanie, skąd dobro, skąd zło. Hanna Krall medytuje niczym szeregowy Robert Witt przedzierający się przez lasy Guadalcanal w "Cienkiej czerwonej linii" Terrence'a Malicka. Znaczy się, Hanna Krall nadaje się do głównej roli w "Cienkiej czerwonej linii 2", o ile Malick zdecyduje się. Byłoby pysznie, bo tytuł w sam raz pasuje do kontekstu naszych polskich spraw i historii. Cienka, czerwona linia...taaak, to jest fajny synonim do historii TP i itp. Trzeba by popracować nad trailerem...

litości!

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]